Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Żołnierze Wyklęci

W większości byli to ci żołnierze Armii Krajowej, którzy po 1945 r., po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej nie pogodzili się z kolejną utratą niepodległości. Uznali słusznie, że miejsce poprzedniego okupanta niemieckiego zajął nowy okupant rosyjski. Żołnierze wyklęci to byli najbardziej zdeterminowani, najbardziej zagrożeni, ale nade wszystko najbardziej patriotycznie nastawieni partyzanci Polski Podziemnej z II wojny światowej, którzy podjęli walkę z ludobójcami z sowieckiego NKWD i mordercami z polskiej bezpieki oraz w ogóle z komunistycznym totalitarnym reżimem, który w postaci współczesnych targowiczan Stalin narzucił Polsce i Polakom. Najsłynniejsi wyklęci to autentyczni bohaterowie: mjr Józef Kuraś „Ogień”, mjr Zygmunt Szendzielarz Łupaszka”, sanitariuszka Danusia Siedzikówna "Inka", rtm. Witold Pilecki, gen. Emil Fieldorf „Nil”, mjr Bolesław Kontrym „Żmudzin”, ppłk Łukasz Ciepliński. Dzień egzekucji tego ostatniego i jego grupy w celi śmierci strasznego więzienia na Rakowieckiej w Warszawie (1 marca 1951 r.) symbolicznie został uznany za Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Ważne miejsce w tym nurcie zajmuje tarnowski Teatr Nie Teraz, który jako pierwszy w Polsce podjął ten temat. W 2011 r. odbyła się premiera "Ballady o Wołyniu", a rok później w warszawskim więzieniu przy Rakowieckiej po raz pierwszy wystawiono spektakl o żołnierzach wyklętych "Wyklęci". Także Tarnów ma swoich „Żołnierzy Wyklętych”, szkoda tylko, że czci ich w tak różny sposób: Urząd Miasta, Starostwo Powiatowe, społeczne organizacje niepodległościowe – oddzielnie i niejako wzajemnie się kontestując… 

Czytaj więcej...

172 lata temu...

W najbliższą środę 21 lutego zapraszamy - pisze w imieniu Festiwalu Niepodległości jego głowny koordynator Piotr Dziża, na obchody 172. rocznicy rzezi galicyjskiej, której inspiratorami byli austriaccy zaborcy. Rozpoczniemy o godz. 16:30 od spotkania modlitewnego przy Mogile Ofiar Rabacji na Starym Cmentarzu w Tarnowie. Prosimy o przyniesienie i pozostawienie na mogile zapalonych zniczy. Tuż po krótkiej uroczystości zapraszamy na wieczornicę, podczas której wraz z badaczami przypomnimy kolejne okoliczności tego tragicznego fragmentu dziejów lokalnych i krajowych. Wieczornica odbędzie się w auli starostwa powiatowego w Tarnowie. Wszystko zaczęło się na trzy dni przed wybuchem powstania - Rabacji, Austriacy - dowiedziawszy się o rewolucyjnych planach Polaków - sprowokowali galicyjskie chłopstwo do wystąpienia przeciwko szlachcie. Pierwsze rozboje miały miejsce wieczorem 18 lutego 1846, a masowa napaść chłopów na magnackie dwory, a nawet kościoły, rozpoczęła się dzień później. W bestialski sposób wymordowano blisko trzy tysiące osób, głównie ziemian, urzędników dworskich i rządowych oraz przedstawicieli duchowieństwa. Aby nie zapomnieć o tej narodowej tragedii, która w Tarnowie i okolicach przyniosła wyjątkowo krwawe żniwo, warto o niej przypomnieć - szczególnie młodzieży...

Czytaj więcej...

Kartki z kalendarza

Dokładnie 100 lat temu.

W  poniedziałek 18 lutego 1918 roku stanowił na ziemiach polskich apogeum protestów przeciw niekorzystnym dla Polski ustaleniom tzw."pokoju chlebowego" czyli traktatu brzeskiego podpisanego w Brześciu 9 lutego 1918 między Cesarstwem Niemieckim i Austro-Węgrami (oraz ich sojusznikami Królestwem Bułgarii i Imperium Osmańskim (Turcją)), a Ukraińską Republiką Ludową. Powszechne protesty brały sie stąd, że "pokój chlebowy" oznaczał, że w zamian za dostawy artykułów żywnościowych (aprowizacja w Niemczech i Austrii znajdowała się na początku 1918 r. w katastrofalnym stanie) państwa centralne uznawały powstanie niepodległego państwa ukraińskiego i zgadzały się na przyłączenie do oderwanej od Rosji Ukrainy ziem rdzennie polskich, głownie Chełmszczyzny. Tamtego pamiętnego dnia ulicami Tarnowa przeszła bodaj największa w jego historii patriotyczna manifestacja. W mieście, w którym z powodu wojennej zawieruchy mogło przebywać wtedy niewiele więcej niż 30 tysięcy mieszkańców, w proteście wzięło udział 25 tysięcy manifestantów ! Kilka dni wcześniej, 14 lutego około godziny 18:00 odbyło się w tarnowskim Ratuszu posiedzenie Rady Miejskiej, podczas którego "Burmistrz dr Tertil zawiadomił Radę o odbytym w tymże dniu wiecu tut. ludności, jako wyraz protestu przeciw dokonanemu gwałtowi przez przyłączenie Chełmszczyzny do Ukrainy" (chodzi o niekorzystne dla Polski ustalenia tzw. "pokoju chlebowego"). Burmistrz zaproponował, aby "Rada uchwaliła, że się solidaryzuje z uchwałami zapadłymi na wiecu". Wniosek został przyjęty, ugruntowując nastrój rozczarowania wobec monarchii habsburskiej w Tarnowie i całej Galicji. Antyaustriackie i antypruskie, coraz liczniejsze, manifestacje przechodziły wówczas ulicami większości polskich miast przez wiele dni ....

Czytaj więcej...

155 lat temu wybuchło Powstanie Styczniowe

Powstanie Styczniowe, największy w XIX wieku polski zryw narodowy, rozpoczęło się 21 stycznia 1863 roku ogłoszeniem się przez Centralny Komitet Narodowy Tymczasowym Rządem Narodowym. Pochłonęło ono kilkadziesiąt tysięcy ofiar i w ogromnym stopniu wpłynęło na dążenia niepodległościowe następnych pokoleń. Jak oceniają historycy, podczas powstania stoczono ponad 1200 bitew, a w siłach polskich uczestniczyło w sumie ok. 200 tys. osób. (...) Pod koniec 1863 r. łączny stan wojsk rosyjskich wynosił ponad 400 tys. żołnierzy, 170 tys. w Królestwie Polskim, na Litwie 145 tys., a na Ukrainie - 90 tys. Rząd Narodowy miał w polu jednocześnie nie więcej niż 10 tys. partyzantów. Z tego sześć tysięcy powstańców zaatakowało rosyjskie garnizony w Królestwie Polskim. Powstanie rozszerzyło się poza terytorium Królestwa na obszar Litwy i Ukrainy. Stąd na pieczęci Rządu Tymczasowego umieszczone zostały: Orzeł w koronie, św. Michał Archanioł (patron Rusi) oraz Pogoń(symbol Litwy).  W powstańczym zrywie wzięło także udział ponad 600 ochotników z Tarnowa, który  liczył wówczas 16 tyś. mieszkańców. Tutaj działał słynny Komitet Niewiast Polskich i Ława Obwodowa dowództwa konspiracyjnego.  O Tarnowie głośno było również z racji bulwersującego romansu gen. M. Langiewicza z A. Pustowójtówną, która w męskim przebraniu dostała się do jego oddziału. To kolejne, pomimo początkowych zwycięstw, przegrane powstanie. To kolejna zapomniana (celowo przemilczana?), również w Tarnowie, rocznica… . O Powstaniu przypomina jeno usypany w 1891 r. kopiec powstańczy z mosiężnymi imionami poległych bohaterów w V kwaterze Starego Cmentarza. Gloria victis!

Czytaj więcej...