Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Przegrane powstanie – drogą ku niepodległości

A ta droga otwarła się  190 lat temu, dokładnie 29 listopada 1830 roku, także w Tarnowie, o czym mało kto dziś pamięta... Mowa o Powstaniu Listopadowym,  jednym z trzech najważniejszych powstań stanowiących kamienie milowe polskiej drogi do niepodległości. Wystąpienie zbrojne wieczorem 29 listopada 1830 r. stanowiło wypadkową wielu czynników, wśród których dominowały wielki patriotyzm i pogarda połączona z nienawiścią do władz Królestwa Polskiego. Towarzystwo Patriotyczne, które zostało rozbite aresztowaniami znalazło wkrótce swojego następcę. Było nim tajne sprzysiężenie w Szkole Podchorążych w Warszawie, które powstało w 1828 r. z polecenia ppor. Piotra Wysockiego. Celem sprzysiężenia było wywołanie powstania zbrojnego, które miało pomóc w odzyskaniu całkowitej niepodległości Królestwa. Do działalności spiskowców przyłączyło się środowisko studenckie, radykalna inteligencja warszawska i opozycja sejmowa. W listopadzie Sprzysiężenie zostało wykryte, rozpoczęły się aresztowania i przesłuchania. W tej sytuacji Joachim Lelewel z przywódcami spisku wyznaczoną na początek grudnia datę wybuchu powstania przyspieszył i ostatecznie wybuchło ono 29 listopada. Znaczący udział w nim mieli także tarnowianie: Bem, Brodziński, Sanguszkowie… . W czasie bitwy pod Olszanką jednemu z adiutantów naczelnego wodza szrapnel urwał u prawej ręki trzy palce. Składając meldunek, zasalutował dwoma skrwawionymi i potem zemdlał. Odtąd w armii polskiej - w przeciwieństwie do wszystkich armii świata - salutuje się, przykładając do daszka czapki dwa palce. Także mateńce historii, która stoi przy furtce i czeka...

Czytaj więcej...

Służył aż do smierci

„Myśl o Polsce wielkiej i silnej, wolnej i niepodległej była i jest treścią mego istnienia, urzeczywistnienie jej było i jest jedynym celem mego życia”.

Kobiety mdlały, kiedy grał, krytycy nie szczędzili mu pochwał, a z jego zdaniem liczył się nawet prezydent Stanów Zjednoczonych! W 160. rocznicę urodzin Ignacego Jana Paderewskiego w warszawskiej Kordegardzie otwarto wystawę  „Ignacy Jan Paderewski. Służyć będę aż do śmierci”, zorganizowaną przez Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego we współpracy z Narodowym Centrum Kultury oraz Centrum Rozwoju i Edukacji Młodzieży. Jak to możliwe w dobie polityczno-sanitarnej pandemii, w sytuacji kiedy zamknięte są wszystkie instytucje kulturalne? Otóż, to co nie możliwe np. w naszym galicyjskim miasteczku udało się w stolicy, gdzie rzeczoną ekspozycję zorganizowano w plenerze, dokładnie przed frontonem zamkniętej Kordegardy.  Galerii  Narodowego Centrum Kultury przy  Krakowskim Przedmieściu, w samym centrum Warszawy.  Wystawa dostępna będzie w dniach 18– 27 listopada 2020. Szkoda, że warszawiacy i liczni turyści tłumnie przechodzący obok nie dowiedzą się z niej o istnieniu Centrum Paderewskiego w podtarnowskiej Kąśnej Dolnej gdzie mistrz Paderewski bywał i tworzył...

Czytaj więcej...

Bez świętości nie ma niepodległości

I odwrotnie...

Historia Polski – jeśli spojrzeć na nią z perspektywy wiary, pobożności i moralności, zamiast zwyczajowej optyki politycznej, militarnej, społecznej czy gospodarczej – to okres nieprzerwanych wzlotów i upadków. interesująco dywaguje na interentowych łamach pch24.pl  znany publicysta Michał Wałach. Epoki religijnego zapału poprzedzały sukcesy oraz współistniały z nimi. Z kolei przed i w trakcie chwil narodowych słabości i problemów dostrzec można odwrót od gorliwej wiary oraz sukcesy antykatolickich prądów ideowych. Do którego etapu naszych narodowych dziejów jest w chwili 102. rocznicy odzyskania niepodległości Polakom bliżej – do zastępów świętych czy do grzeszników? Szczególnie w dobie covidowych porachunków wszystkich ze wszystkimi.

Czytaj więcej...

Wolność

czyli robienie Niepodległości

„Szła młodzież szkolna, szli robotnicy, kolejarze miejscowi Polacy, kolejarze Czesi, którzy posłyszawszy o odbywającej się demonstracji, wnet wstrzymali pociąg i przyłączyli się do pochodu, szli poważni wiekiem i stopniem służbowym c.k. urzędnicy, mieszczanie, przemysłowcy, kupcy, szły kobiety wszystkich warstw społecznych” — pisał świadek tamtych wydarzeń sprzed 102 lat. Tak zaczęła się niepodległość w pierwszym mieście polskim, które wyłamało się spod władzy zaborcy. Odzyskanie wolności przez Tarnów przeszło przez wszystkie zabory wielkim echem i spowodowało ogólnonarodowy zryw niepodległościowy. I jak co roku, tak i teraz w 2020. nie umiemy go godnie, wspólnie i solidarnie uczcić. W tym roku dodatkowo komplikuje sprawę polityczno-epidemiczna pandemia. Wystarczy otworzyć telewizor, wejść w internet czy zwyczajnie wyjść na ulice, także naszego galicyjskiego miasteczka, gdzie co roku każdy sobie rzepkę skrobie... . Prawda to, czy li tylko fasada? - pisze znany reżyser i publicysta Tomasz A.Żak - twórca Teatru Nie Teraz, że to tylko msze, pomniki i capstrzyki, że to państwowe święto coraz bardziej zamienia się w obowiązkową akademię, którą zaliczają obłudnicy i pieczeniarze, a wszelkiej maści koniunkturaliści, spryciarze i zwykli oszuści przepychają się z wiązankami kwiatów do obelisków, tablic i… przed obiektywy fotoreporterów? Jak Polska długa i szeroka…. Z jednej strony wieczorne, głośne "spacery" opozycji a z drugiej zmotoryzowany Marsz Niepodległości. Tych pierwszych policja ochrania i zabezpiecza. Tych drugich blokuje i okłada mandatami…Także w naszym powiatowym miasteczku świętujemy “objazdowo”. Otóż, trupa aktorska z Solskiego będzie, jak zapowiada dyr. Balawejder – w formule „przystań i zaśpiewaj”, objeżdżać Tarnów specjalnym autobusem I na wybranych przystankach przez kilka minut śpiewać pieśni niepodległościowe i patriotyczne. No cóż, lepsze to niż wrzaski zmanipulowanej lewacko młodzieży podczas ostatnich protestowych spacerów.

Czytaj więcej...