Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Płonie ognisko i szumią knieje..."

Ta znana powszechnie pieśń, śpiewana przy obozowych ogniskach przez całe pokolenia harcerzy, powstała równo 100 lat temu w Tarnowie. Dokładnie w domu przy ulicy Narutowicza, tam gdzie dziś mieszczą się Tarnowskie Wodociągi. Jej autor to bardzo ważna postać polskiego harcerstwa, poeta, scenarzysta, działacz społeczny i ostatni Delegat Rządu na Kraj od czerwca 1945 Jerzy Braun. To on kilka dni temu został upamiętniony na wielkoformatowych grafikach, które zawisły na budynku Tarnowskich Wodociągów przy ulicy Narutowicza. Obok portretu umieszczono słowa napisanej i skomponowanej przez pisarza pieśni "Płonie ognisko i szumią knieje...".  Taka forma uczczenia Jerzego Brauna to inicjatywa dr Marii Żychowskiej - historyk, harcerki i wieloletniej szefowej Archiwum Państwowego w Tarnowie. Wsparła ją Rada Osiedla Starówka i Tarnowskie Wodociągi. - Mieszkanie Jerzego Brauna mieściło się na pierwszym piętrze naszego secesyjnego budynku, zwanego wtedy Białym Domem - tłumaczy prezes spółki Tadeusz Rzepecki, autor opracowania „Historia tarnowskich wodociągów i kanalizacji. Od drugiej połowy XV wieku do 2010 roku”. Imię Jerzego Brauna do niedawna (1.09.2017) nosiło jedno z najlepszych tarnowskich gimnazjum – popularna „4” przy ulicy Bitwy pod Studziankami, gdzie mieściła się znakomicie zorganizowana izba pamięci tego wybitnego Tarnowianina. Dzięki byłej już (niestety!) dyrektor Barbarze Kuklewicz  swoje siedziby znalazły tam m.in. stowarzyszenia tarnowskich Kresowian i Sybiraków. To tam  znalazł swoje artystyczne przytulisko Teatr Nie Teraz, z którym mocno zaprzyjaźniony jest prof. Kazimierz Braun – jeden z najwybitniejszych ludzi polskiego teatru, od lat 80-tych XX wieku mieszkający i pracujący w USA. To właśnie jego stryjem był Jerzy Braun. 

Czytaj więcej...

Krwawa niedziela

Druga niedziela lipca jest tradycyjnym terminem obchodów rocznicy tzw. Krwawej Niedzieli na Wołyniu. 75 lat temu, w niedzielę 11 lipca 1943 r. rozpoczęła się masowa akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu, określana mianem rzezi wołyńskiej. Zbrodni dokonano w latach 1943–1945. Jej sprawcy - Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich frakcja Stepana Bandery (OUN-B) oraz jej zbrojne ramię Ukraińska Armia Powstańcza (UPA) we własnych dokumentach planową eksterminację ludności polskiej określali mianem "akcji antypolskiej". Według szacunków polskich historyków ukraińscy nacjonaliści zamordowali w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ok. 100 tys. Polaków. 40-60 tys. zginęło na Wołyniu, 20-40 tys. w Galicji Wschodniej, co najmniej 4 tys. na terenie dzisiejszej Polski. Kulminacja tych wydarzeń, określanych mianem zbrodni wołyńskiej, nastąpiła właśnie 11 lipca 1943 r., gdy oddziały UPA zaatakowały ok. 150 polskich miejscowości. 11 lipca w całej Polsce po raz kolejny  obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar  Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian. Dla nas, ludzi Teatru Nie Teraz, to również wyjątkowy dzień. To my  jako pierwsi w Polsce zrealizowaliśmy spektakl pt. „Ballada o Wołyniu” (scenariusz, reżyseria i scenografia T.A. Żak),  którego premiera odbyła się 23/24 maja 2011 r. w Muzeum Niepodległości w Warszawie. Do dzisiaj zagraliśmy go blisko 100 razy w całej Polsce.

Czytaj więcej...

Akcja "Burza"

 czyli między młotem a kowadłem

Tak lapidarnie można by określić sytuację, w jakiej znalazła się Polska pod koniec II wojny: z jednej strony Niemcy, z drugiej Rosjanie. Stąd pomysł Akcji „Burza” – szeroko zakrojonej operacji wojskowej zorganizowanej przez oddziały Armii Krajowej przeciw wojskom niemieckim w końcowej fazie okupacji niemieckiej, a bezpośrednio przed wkroczeniem Armii Czerwonej, prowadzona w granicach II Rzeczypospolitej. Trwała od 4 stycznia 1944, kiedy wojska radzieckie przekroczyły na Wołyniu granicę polsko-radziecką z 1939, do stycznia 1945. Rozkaz do jej rozpoczęcia wydał w listopadzie 1943 komendant główny Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski. Po przekroczeniu przez Armię Czerwoną wschodniej granicy II Rzeczypospolitej i odrzuceniu wysuniętej przez władze RP oferty współdziałania wojskowego z ZSRR, 12 stycznia 1944 komendant główny Armii Krajowej wydał rozkaz nr 126, zapowiadający wsparcie Armii Czerwonej w walce z Niemcami w miarę naszych sił i interesów państwowych. 26 października 1944 jego następca gen. Leopold Okulicki wydał rozkaz zakończenia akcji. W bardzo atrakcyjnej i mocno edukacyjnej formie przypomniała o tym mobilna, objazdowa wystawa zorganizowana przez Muzeum Armii Krajowej, jaka w dniach 17-18 czerwiec zawitała na tarnowski Rynek. Ta ruchoma ekspozycja, będąca swoistym piknikiem historycznym, prezentująca pamiątki i dokumenty(m.in. unikatowe zdjęcia), repliki starej broni i edukująca poprzez udział młodzieży w spotkaniach z historykami i edukatorami z Muzeum AK, a także w wielkoformatowej grze oraz pokazach grup rekonstrukcyjnych – ma również zachęcać zwiedzających do przekazywania pamiątek i świadectw o wydarzeniach związanych z działalnością Armii Krajowej. Materiały te uzupełnią interaktywną mapę prezentującą aktywność AK w Małopolsce, promując niejako przy okazji region tarnowski, który odegrał znaczącą rolę podczas tamtych wydarzeń.

Czytaj więcej...

GALICJANER SZTETL

22 Dni Pamięci Żydów Galicyjskich

Tradycyjnie, jak co roku, Muzeum Okręgowe w Tarnowie oraz Komitet Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie zorganizowały kolejną edycję „Galicjaner Sztetl” Dni Pamięci Żydów Galicyjskich, cyklu wydarzeń upamiętniających dawnych mieszkańców i współtwórców kulturalnego, politycznego i społecznego oblicza dzisiejszej Małopolski. To kolejna, już dwudziesta druga próba przypomnienia, jak było w sztetl Torne - miasteczku Tarnów, w którym przed wojną połowę mieszkańców stanowili Żydzi. Podobnie było w Bobowej i Żabnie, Dąbrowie Tarnowskiej i Szczucinie. Rytm życia zamieszkującej tam społeczności żydowskiej wyznaczały kolejne święta paschy, radosne purim czy pełne powagi i żalu za grzechy jom kipur. Właśnie tamten fascynujący świat, którego już nie ma, tamtą zniszczoną przez holocaust kulturę i sztukę, wskrzeszają Dni Pamięci Żydów Galicyjskich. Tę niezwykłą sentymentalno – romantyczno – patriotyczną podróż w czasie i przestrzeni, sakralizuje wspólna modlitwa i historyczna refleksja pod pomnikiem w lesie Buczyna w Zbylitowskiej Górze, w miejscu kaźni blisko 10 tys. tarnowskich Żydów, rozstrzelanych w czerwcu 1942 roku podczas likwidacji tarnowskiego getta, gdzie mieszkało ich ponad 40 tys. Pierwsze rozstrzelania w Buczynie miały miejsce już w grudniu 1939 roku. Zostali wtedy zamordowani oskarżeni o posiadanie broni mieszkańcy ziemi dąbrowskiej. Przez cały okres okupacji do Buczyny przywożono mniejsze lub większe grupy Polaków i Żydów zarówno mieszkańców przedwojennego Tarnowa jak i przywożonych do getta z innych rejonów Generalnej Guberni.  We wrześniu 1943 roku zakończył się, trwający trzynaście miesięcy, tarnowski Holocaust, który w zasadzie domknął żydowską historię Tarnowa. Tegoroczna edycja tej unikalnej lekcji historii rozpoczęła się we czwartek 14 czerwca i potrwa do soboty 24. Tradycyjnie wypełnią ją m.in. wieczorne koncerty pod Bimą, wernisaż wystawy znanego tarnowskiego fotografika Dariusza Kobylańskiego, projekcja filmowa w kinie „Marzenie” i zwiedzanie z przewodnikiem cmentarza żydowskiego w Tarnowie. Artystycznie tegoroczne Dni Pamięci Żydów Galicyjskich zainaugurował koncert zespołu Ta Shma Orchestra z Nowego Jorku, a zakończy koncert Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego. Po raz pierwszy też „Galicjaner Sztetl 2018" ma swoje oficjalne biuro festiwalowe, które mieści się w otwartej nie dawno przy ul. Wałowej Kosher Caffe.

Czytaj więcej...