Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Dobro wspólne

Podpisanie porozumienia w Gdańsku 31 sierpnia 1980 r. między komisją rządową a komitetem strajkowym i powstanie Solidarności stały się początkiem przemian 1989 roku: obalenia komunizmu i końca systemu pojałtańskiego. To wtedy wybuchła Solidarność czyli nigdy jeden przeciw drugiemu tylko jedni za drugich, to wtedy dobro wspólne było najważniejsze… . Wbrew obiegowym opiniom polski sierpień roku 1980 nie minął w Tarnowie spokojnie, robotnicze protesty, na niewielką skalę, organizowano w Zakładach Mechanicznych, "Azotach" oraz "Tamelu", a nawet w teatrze. Właśnie mija 37 lat od tamtych przełomowych wydarzeń. Szkoda, że w naszym galicyjskim miasteczku nikt nie pomyślał o godnym, solidarnym uczczeniu tej ważnej rocznicy. Ale nie tylko tej. Jeszcze raz okazuje się, że ile partyjnych kanap i koterii, tyle sierpniowo-wrześniowych obchodów. Tym bardziej warto, i trzeba, o tamtym pamiętnym Sierpniu przypominać.

Czytaj więcej...

Czy II wojna światowa zaczęła się w Tarnowie?

W sierpniu 1939 roku hitlerowskie Niemcy rozpoczęły na terenie Polski szeroko zakrojoną akcję dywersyjną, która pochłonęła wiele ofiar wśród ludności cywilnej. Już w lutym 1939 roku z rozkazu Abwehry zaczęły się tworzyć organizacje bojowe i sabotażowe. Wśród agentów i dywersantów znaleźli się obywatele polscy narodowości niemieckiej z terenów Śląska, Wielkopolski, Kujaw, Pomorza i Małopolski Wschodniej. 27 sierpnia 1939 roku, po wybuchu bomby podłożonej na moście pod Nowym Sączem, letnicy w pośpiechu pakowali bagaże i tłumnie opuszczali wczasowe miejscowości. Panika wojenna podsycana przez dywersyjne działania hitlerowskich grup bojowych osiągała swój zamierzony cel. Tarnowska rodzina Flecków, Maria, Aleksander i ich pięcioletnia córka Basia dosiedli się w pociągu do samotnie podróżującego mężczyzny i w miłej atmosferze, rozmawiając z nieznajomym o trudnych czasach i nadchodzącej wojnie, powracali do domu. Mężczyzna wysiadł w Tuchowie, a na pożegnanie poczęstował małą Basię czekoladą. Po przyjeździe do Tarnowa państwo Fleck odwieźli nieprzytomną córkę do szpitala. Badanie lekarskie stwierdziło silne zatrucie cyjankiem potasu. Na drugi dzień w przechowalni tarnowskiego dworca kolejowego wybuchła bomba, zabijając 22 osoby. Basia zmarła w szpitalu, stając się pierwszą tarnowską ofiarą drugiej wojny światowej. Maria Fleck, długoletnia tarnowska bibliotekarka zmarła zakatowana w 1942 roku w Auschwitz. – Tarnów powinien pamiętać o takich rocznicach. Nasze miasto trochę zapomniało o tym. Razem z młodzieżą i seniorami, to taka międzypokoleniowa współpraca postanowiliśmy po raz drugi przypomnieć mieszkańcom o tym wydarzeniu, które odbyło się 78 lat temu, zginęło wtedy 20 osób,  35 zostało rannych. Była to tragedia bardzo wielu rodzin przed II Wojną Światową. My jako lokalna społeczność powinniśmy o tym pamiętać – mówi Dawid Mik, prezes Zarządu Fundacji Impuls Rozwoju i przewodniczący MRM w Tarnowie. 28 sierpnia, w poniedziałek o godz. 19 uczestnicy uroczystości na Dworcu PKP złożyli kwiaty i zapalili światła pamięci. Ceniony tarnowski historyk, Antoni Sypek wygłosił gawędę historyczną. Było również wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych.

Czytaj więcej...

Od tablicy do pomnika

Przełom sierpnia i września to czas kiedy pod Grobem Nieznanego Żołnierza w Trnowie dużo się dzieje, tak z racji ważnych rocznic, jak i znaczących świąt patriotycznych. To dobra okazja aby przypomnieć mało znaną, a niezwykle interesującą historię tego miejsca. Jak pisze Agata Żak - niegdyś nasza stała wspólpracowniczka, Tarnów mógłby w ogóle nie mieć pomnika-symbolu, gdyby nie tajemniczy, nigdy nie poznany z nazwiska, fundator. Wczesnym rankiem 21 czerwca 1925 roku grupki wczesnych przechodniów przystawały z zaciekawieniem obok pomnika wieszcza na placu Kazimierza Wielkiego. To jednak nie Adam Mickiewicz przyciągnął ich uwagę, ale tablica z inskrypcją, której jeszcze wczoraj tu nie było… Wieść lotem jaskółki rozniosła się po Tarnowie i już wkrótce tablica z napisem: „Nieznanemu  Żołnierzowi Polskiemu poległemu za Ojczyznę 1914- 1920” znalazła się w samym środku wielobarwnego dywanu kwiatów – bukietów, wiązanek i wieńców. Zdawać by się mogło, że to pogrzeb kogoś naprawdę ważnego. Ale czy nie tak było rzeczywiście? Tarnów posiadał wprawdzie miejsce,gdzie tradycyjnie świętowano „najświeższe” patriotyczne rocznice, związane z odzyskaniem niepodległości – była nim kwatera powstańców styczniowych na Starym Cmentarzu – lecz nie było wówczas, w latach 20. XX wieku, obiektu, który powstałby specjalnie z tej okazji.

Czytaj więcej...

2. Pocztówka z wakacji w... średniowieczu.

Średniowiecze jest epoką obejmującą aż 1000 lat (od V do XV wieku), przez co bardzo zróżnicowaną. Jest to okres bardzo długi, w którym wiele się działo. Średniowiecze zasadniczo wpłynęło na późniejszą literaturę, kształtując swoistą i typową dla swojej epoki duchowość, mogąc poszczycić się osiągnięciami w zakresie nauki i sztuki. Wieki średnie to czas rozłamów wewnątrz Kościoła (zwłaszcza schizmy wschodniej). To czas rozwoju rolnictwa – wymyślono m.in. młyn wodny, pług z kołami, pod koniec epoki wynaleziono druk. To sztuka romańska - gotyk w architekturze, rzeźbie i malarstwie. To w filozofii Teocentryzm i Tomizm... . Ale to także czas wielkich plag i epidemii, powszechnej śmierci i osobliwej nią fascynacji. Stąd też w literaturze powszechne były motywy pasyjne związane nie tylko z pobudkami czysto religijnymi, ale również z aktualnymi warunkami społeczno-politycznymi, głodem, ubóstwem, epidemiami. Czy przasność ówczesnego życia oznaczała, że nasi przodkowie chodzili wiecznie brudni,  czy też myli się z obsesyjnym zapamiętaniem? Dzień w dzień zataczali się od alkoholu czy raczej nieustannie pościli? Kto by się spodziewał, że ludzie w średniowieczu mieli swoisty, niepisany - ludyczny, dekalog zachowań w różnych życiowych sytuacjach. Oto 10 zadziwiających faktów o życiu w średniowieczu:

Czytaj więcej...