Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

80 lat temu

1 września 1939 r. rozpoczął się największy w historii konflikt zbrojny. W Tarnowie wydarzenia upamiętniające początek drugiej wojny światowej zainaugurowano  już 28 sierpnia, w rocznicę zamachu bombowego na tarnowskim dworcu. O godz. 16.30 w Domu Technika NOT przy Rynku odbyła się konferencję i otwarcie wystawy poświęconej wydarzeniom z 1939 r.  Dwie godziny później na dworcu kolejowym odbyły się obchody upamiętniające wydarzenia sprzed 80 lat. Pod tablicą złożono kwiaty i światła pamięci. Była także możliwość obejrzenia wystawy „Przeciw wojnie”. W niedzielę, 1 września, uroczystości patriotyczne przy Grobie Nieznanego Żołnierza zaplanowano na godz.  4.45 głośnym sygnałem syren. Godzina nie jest przypadkowa. To właśnie wtedy niemiecki pancernik Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzał Westerplatte. O godz. 9.30 w kościele Misjonarzy odprawiona zostanie msza w intencji Ojczyzny. Po niej nastąpi przemarsz do Izby Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, gdzie zaplanowano m.in. prezentację historycznego uzbrojenia i odsłonięcie tablicy pamiątkowej. Równolegle, bo o godz. 11, w Klikowej wystartuje Klikowska Parada Konna „Konie w służbie Ojczyzny”. Poniżej interesujący tekst tarnowskiego prozaika i dziennikarza Jerzego Reutera o początku wojny w Tarnowie. 

Czytaj więcej...

Nymphaea "Inka"

Właśnie mija 73 lata od męczeńskiej śmierci Danuty Siedzikówny (3 IX 1928 Guszczewina koło Narewki – 28 VIII 1946 Gdańsk).

Tak nazywa się odmiana lilii wodnej, nazwanej na cześć Danusi Siedzikówny ps. Inka – legendarnej sanitariuszki 4. Szwadronu  5 Wileńskiej Brygady AK, zamordowanej w gdańskiej katowni UB 28 sierpnia 1946 r. Miejsce pochówku 18-letniej bohaterki do 2014 roku było nieznane. Wtedy to wrześniu zespół IPN ds. poszukiwań nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego, pod chodnikiem Cmentarza Garnizonowego w Gdańsku odnalazł nieoznaczony grób, w którym spoczywały szczątki Danuty Siedzikówny oraz rozstrzelanego wraz z nią Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk. W odniesieniu do Inki informacja ta została ostatecznie potwierdzona 1 marca 2015 roku i od razu rozpoczęto przygotowania do jej godnego pochówku, który planowano na 3 września br. w rocznicę jej urodzin. Ostatecznie pochowano ją 28 sierpnia 2016 roku w 70. rocznicę jej rozstrzelania. Inka oprócz róży ma już kilka pomników i tablic, m.in. w Gdańsku i Sopocie, gdzie jej imię nosi jeden z parków i rondo w Ciechanowie, patronuje wielu szkołom i drużynom harcerskim, nakręcono o niej kilka dokumentów,  trafiła na murale i estrady oraz do teatru. To o niej powstał w 2000 r. słynny spektakl wywodzącego się z Tarnowa Teatru Nie Teraz pt. „Na etapie”, dziś grany z sukcesem w całej Polsce  w nowej wersji pt. „Wyklęci”.

Czytaj więcej...

Hochspannung, czyli wysokie napięcie

 
.Rzecz dotyczy jednego z najbardziej symbolicznych miejsc na świecie - pisze znany reżyser i publicysta Tomasz A. Żak. Miejsce to jest równie rozpoznawalne jak piramidy w Gizie czy wodospad Niagara. Od wielu lat, wszystko, co z miejscem tym się wiąże, staje się powodem do kontrowersji, a nawet groźnych not politycznych. Wygląda na to, że Polska jest właścicielem swoistego „genius loci” i to w wymiarze mega globalnym. Ale czy faktycznie Auschwitz jest naszą własnością? Nadal dopuszczalnym w przestrzeni publicznej jest odbieranie godności polskim bohaterom konspiracji niepodległościowej po 1944 roku. Nie ma reakcji rządu na deprecjonowanie postaci rotmistrza Pileckiego czy św. Maksymiliana Kolbe, więźniów Konzentrationslager Auschwitz.

Czytaj więcej...

Żołnierze ziemi tarnowskiej w walkach o granice odrodzonej Rzeczpospolitej (1918-1920)

Jednym z najważniejszych problemów odradzającej się po 123 latach niewoli Rzeczypospolitej – pisze w swoim naukowym opracowaniu dotyczącym powiatu tarnowskiego, historyk dr Krzysztof Struziak ze Szczucina, była walka o granice. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski szczególną uwagę zwracał na kształt granicy wschodniej. Był on rzecznikiem federacji Polski z Litwą, Ukrainą i Białorusią, czyli państw, które miały ją oddzielać od Rosji. Wobec ciągłego przemieszczania się wojsk bolszewickich na zachód wiosną 1919 r. rozpoczął ofensywę, która jednak ze względów politycznych została zatrzymana już jesienią, po dotarciu do Dźwiny i Berezyny. Celem niniejszego artykułu, którego obszerne fragmenty publikujemy, jest omówienie sprawy udziału mieszkańców ziemi tarnowskiej w tworzeniu Wojska Polskiego bezpośrednio po zakończeniu I wojny światowej i ich bezpośredniego udziału w działaniach militarnych w latach walk o granice odrodzonej Rzeczpospolitej, ze szczególnym uwzględnieniem wojny polsko-bolszewickiej. Jest to tematyka mało znana polskiemu czytelnikowi, szczególnie na szczeblu lokalnym i regionalnym, gdzie najczęściej wspomina się o niej jedynie opracowując  monografie powiatów, miast, gmin itp.

Czytaj więcej...