Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Covidowe świętowanie

Tarnów był pierwszym miastem w Polsce, które 102 lata temu odzyskało niepodległość. W tym roku, ze względu na pandemię, Dzień Zwycięskiego Zrywu Niepodległościowego z 1918 roku świętowano bardzo skromnie. 30 października, w ramach obchodów, o godzinie 12.00 pod Grobem Nieznanego Żołnierza złożono symboliczne kwiaty. W Tarnowie zostało rozwieszonych 220 plakatów przypominających o wydarzeniu sprzed ponad 102 lat. W ten, mimo wszystko, świąteczny piątek o godzinie 13.00 odbyła się także sesja Rady Miejskiej w trybie zdalnym, podczas której ogłoszono m.in.  werdykt kapituły XIV Nagrody im. Tadeusza Tertila. Tradycyjnie już po raz dziewiąty organizatorzy Festiwalu Niepodległości przyznali Ryngraf i i Szablę Niepodległości. Co roku honorowane są nimi osoby szczególnie zasłużone dla niepodległości Polski, środowisk patriotycznych regionu i krzewienia postaw niepodległościowych. Tegoroczna edycja ze względu na pandemię musiała zostać przeniesiona, a wyniki zostały podane w formie online. 30 października miał odbyć się również Tarnowski Marsz Niepodległości 2020, jednak ze względu na pandemię musiał zostać odwołany. 

Czytaj więcej...

Hołd Ruski

409 lat temu, 29 października 1611 roku Car Wasyl Szujski złożył hołd, zwany Hołdem Ruskim, przed królem Zygmuntem III w sali senatu Zamku Królewskiego w Warszawie. W relacji z XVII w. "był aktem tak sławnym, wielkim i nigdy w Polsce niewidzianym". I tak do końca nie wiadomo, czy sprawiła to poprawnośc polityczna, czy też polityczno-epidemiologiczne zamieszanie, że po raz kolejny zupełnie pomięto w medialnych przekazach to wydarzenie.  Fakt bez precedensu w polskiej historii. Tym  bardziej trzeba o tym przypominać. Aby o tym absolutnie wyjątkowym triumfie nie zapomnieli: prezydent RP, premier i ministrowie polskiego rządu, wojskowi, posłowie i senatorowie, duchowieństwo, a także dziennikarze. Ich wszystkich, podobnie jak mnie, nikt w szkole ani na studiach nie uczył o hołdzie ruskim. Ale to nie oznacza, że takiego faktu historycznego nie było. Był! Został tylko bardzo starannie wykreślony, w imię rosyjskiej, a nie polskiej racji stanu.

Czytaj więcej...

77 lat temu...

Dokładnie 4 października  1943 roku zginęła Irena Iłłakowiczowa z domu Morzycka,  podporucznik Narodowych Sił Zbrojnych, jedna z najpiękniejszych Polek międzywojnia, agentka wywiadu Związku Jaszczurczego i NSZ ps. „Irena”, „Barbara Zawisza”. Poliglotka, władająca sześcioma językami obcymi: francuskim, angielskim, perskim, fińskim, niemieckim i rosyjskim. Urodziła się w Berlinie, zaś po wybuchu rewolucji październikowej, po 1917 wraz z rodziną przebywała w Finlandii. Po powrocie do kraju, uczyła się w szkole sióstr Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego w Zbylitowskiej Górze. Następnie studiowała nauki humanistyczne na Uniwersytecie Grenoble we Francji. Jej życie to gotowy scenariusz na film sensacyjny lub serial Szkoda, że tarnowski wątek życiorysu tej jednej z najwybitniejszych Polek jest prawie całkowicie nieobecny w świadomości historycznej tarnowian, szczególnie młodego pokolenia.

Czytaj więcej...

"Vitam Impendere Patriae"

czyli "Życie przeznaczyć Ojczyźnie"

Przed tygodniem, w niedzielę ulicami Starego Miasta przejechała parada konna. Tarnów uczcił w ten sposób 100. rocznicę utworzenia w Tarnowie 5. Pułku Strzelców Konnych. W trakcie uroczystości zostały wręczone odznaczenia „Pro Patria” i pamiątkowe kawaleryjskie odznaki Stowarzyszenia „Szwadron Jazdy Rzeczpospolitej Polskiej”. 5. Pułk Strzelców Konnych utworzony został w Tarnowie 6 października 1920 roku z formowanego na miejscu 3. Pułku Strzelców Konnych oraz powracających z wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku szwadronów kawalerii, operujących przy dywizjach piechoty. Pułk wchodził w skład 5. Krakowskiej Brygady Kawalerii, a jego dewizą była łacińska sentencja "Vitam Impendere Patriae" – "Życie przeznaczyć Ojczyźnie". Tarnowskie obchody zorganizowano według dziwnego scenariusza. Otóż, po zakończeniu uroczystości na Rynku orkiestra dęta defilowała ul. Katedralną do Wałowej, przed Grób Nieznanego Żołnierza, a za nią Zastępczyni Prezydenta Tarnowa Agnieszka Kawa w asyście komendanta Straży Miejskiej i dyrektora Wydziału Kultury. Zaś oddziały defilowały z przeciwnej strony od ul. Lwowskiej. Po defiladzie konnica w asyście Policji udała się do Klikowej. Ta defilada to profanacja marszu w szyku, nawet nie defilady, serce boli byłego żołnierza KRWP - napisał na FB Jerzy Jan Słupek.

Czytaj więcej...