Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Hochspannung, czyli wysokie napięcie

 
.Rzecz dotyczy jednego z najbardziej symbolicznych miejsc na świecie - pisze znany reżyser i publicysta Tomasz A. Żak. Miejsce to jest równie rozpoznawalne jak piramidy w Gizie czy wodospad Niagara. Od wielu lat, wszystko, co z miejscem tym się wiąże, staje się powodem do kontrowersji, a nawet groźnych not politycznych. Wygląda na to, że Polska jest właścicielem swoistego „genius loci” i to w wymiarze mega globalnym. Ale czy faktycznie Auschwitz jest naszą własnością? Nadal dopuszczalnym w przestrzeni publicznej jest odbieranie godności polskim bohaterom konspiracji niepodległościowej po 1944 roku. Nie ma reakcji rządu na deprecjonowanie postaci rotmistrza Pileckiego czy św. Maksymiliana Kolbe, więźniów Konzentrationslager Auschwitz.

Czytaj więcej...

Żołnierze ziemi tarnowskiej w walkach o granice odrodzonej Rzeczpospolitej (1918-1920)

Jednym z najważniejszych problemów odradzającej się po 123 latach niewoli Rzeczypospolitej – pisze w swoim naukowym opracowaniu dotyczącym powiatu tarnowskiego, historyk dr Krzysztof Struziak ze Szczucina, była walka o granice. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski szczególną uwagę zwracał na kształt granicy wschodniej. Był on rzecznikiem federacji Polski z Litwą, Ukrainą i Białorusią, czyli państw, które miały ją oddzielać od Rosji. Wobec ciągłego przemieszczania się wojsk bolszewickich na zachód wiosną 1919 r. rozpoczął ofensywę, która jednak ze względów politycznych została zatrzymana już jesienią, po dotarciu do Dźwiny i Berezyny. Celem niniejszego artykułu, którego obszerne fragmenty publikujemy, jest omówienie sprawy udziału mieszkańców ziemi tarnowskiej w tworzeniu Wojska Polskiego bezpośrednio po zakończeniu I wojny światowej i ich bezpośredniego udziału w działaniach militarnych w latach walk o granice odrodzonej Rzeczpospolitej, ze szczególnym uwzględnieniem wojny polsko-bolszewickiej. Jest to tematyka mało znana polskiemu czytelnikowi, szczególnie na szczeblu lokalnym i regionalnym, gdzie najczęściej wspomina się o niej jedynie opracowując  monografie powiatów, miast, gmin itp.

Czytaj więcej...

Dla was pieśń moja i łzy moje

Antyczni, nadzy i ogromni,
Zastygli w krzyk kamiennych warg,
Których na łukach tryumfalnych ark
Ustawią kiedyś w rząd potomni,
Bohaterowie wielkich dni,
O was historia nie zapomni
Ziarno męczeńskiej waszej krwi
I posiew cierpień
I uniesień
Na nowy Sierpień,
Nowy Wrzesień,
Na nowych dni sześćdziesiąt trzy.

Taki hołd niezłomnemu miastu składał poeta Antoni Słonimski. Figura Chrystusa sprzed kościoła św. Krzyża przetrwała Powstanie. Niemcy strącili ją z cokołu dopiero po jego upadku. Leżący na bruku Chrystus, obciążony krzyżem, wskazujący niebo, stał się jednym z symboli hekatomby stolicy. 1 sierpnia mija kolejna 75 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, które było czasem największego bohaterstwa w tysiącletnich dziejach stolicy. Niemcy zabijali w Warszawie wszystkich, od małych dzieci po starców, z jednakowym okrucieństwem. W Powstaniu wziął udział kwiat młodzieży. Był to czas wielkiej odwagi, patriotyzmu, poświęcenia i przyjaźni. Ale także czas wielkiej modlitwy... . Przeprowadzone w ramach Akcji „Burza” Powstanie Warszawskie było największą operacją militarną polskiego podziemia. Również w Tarnowie odbyły rocznicowe uroczystości i rozległ się dźwięk syren.

Czytaj więcej...

Historyjki wakacyjne Antoniego Sypka

Dawno mnie nie było w tym miejscu...
 
Tyle już lat Ogród Miejski zwany także Parkiem Strzeleckim, zachwyca tarnowian. 100 lat temu zaliczał się do piękniejszych w Galicji. Magistrat zatrudniał ogrodnika miejskiego, w radzie miasta działała Komisja parkowa, wszystko po to, aby Park był piękny, aby tarnowianie mogli na chwilę opuścić smrodliwe miasto (centrum dzisiejsze), gdzie dwa potoki Wątok i szczególnie Młynówka czyniły powietrze miejskie nie do zniesienie. Przemieszczano się tamże za pomocą fiakrów czyli popularnych dorożek, które cieszyły się na pocz. XX wieku zła sławą nie tylko w Tarnowie, ale daleko poza granicami miasta. Nie chodziło nawet o zawyżanie ceny za kurs, za kluczenie po mieście w celu większej taksy, skąd my to znamy w dobie taxi. Fiakrzy tarnowscy zajmowali się, niestety, także sutenerstwem. Dowozili siłą na meliny, czy do klientów, przybyłe do Tarnowa wiejskie dziewczęta. Nie znały one miasta, ani czyhających tutaj niebezpieczeństw z reguły natury moralnej nazwijmy to, seksualnej po prostu. To było na porządku dziennym owo czyhanie na niewinne dziewuszki.

Czytaj więcej...