Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Antoni Sypek nie żyje...

Ta wiadomość lotem błyskawicy obiegła dziś rano, we czwartek 13 lutego, przedwalentynkowy Tarnów – Jego Tarnów… Miał 74 lata. Od dawna chorował, częste ostatnio pobyty w szpitalu przeplatały się z okresami względnej „stabilizacji” choroby toczącej jego organizm. Powiedzieć, że był historykiem miasta Tarnowa i regionu, działaczem społecznym i samorządowym oraz animatorem kultury, że był założycielem i prezesem Komitetu Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie (do niedawna organizował zbiórki na ratowanie jego nagrobków), że pisał książki o Tarnowie, jego szkołach, instytucjach, kawiarniach, osobach zasłużonych dla miasta i regionu, że był autorem niezliczonej liczby artykułów o historii Tarnowa i jego okolicy – to nic nie powiedzieć!  Sypek to człowiek – instytucja. Jego dorobek wydawniczy mógłby wystarczyć na kilka habilitacji. Odszedł jeden z ostatnich, co tak o historii swojej małej ojczyzny prawił… Niezrównany gawędziarz i facecjonista, erudyta, zakochany w górach i  niezwykle rodzinny (słynne jesienne rajdy)… mój przyjaciel!  

Urodził się w 1946 roku w Tarnowie. Absolwent I Liceum Ogólnokształcącego im. K. Brodzińskiego w Tarnowie i Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. Nauczyciel i pedagog. Historyk, biografista, genealog. Autor m.in. takich pozycji monograficznych jak: Karol Kaczkowski (Tarnów 1990); Dzieje Bursy św. Kazimierza w Tarnowie (Tarnów 1991); Jakub Bójko z Gręboszowa (Tarnów 1993); Szkolą Męska im. M. Kopernika w Tarnowie (Tarnów 1994), Energetyka Tarnowska (Tarnów 1997); III Liceum Ogólnokształcące 1897-1997 (Tarnów 1997); Miejska Kasa Oszczędności w Tarnowie (Tarnów 1998); I Liceum Ogólnokształcące im. Kazimierza Brodzińskiego w Tarnowie (Tarnów 2001, wyd. II rozszerzone 2009); Szkoła Podstawowa im. K. Hoffmanowej 1853-2003 (Tarnów 2003); Przewodnik po Starym Cmentarzu cz. I (Tarnów 1991); Przewodnik po Starym Cmentarzu cz. II (Tarnów 1994); Przewodnik po Starym Cmentarzu cz. III (Tarnów 2000); Alejami Starego Cmentarza w Tarnowie (Tarnów 2005); 100 lat energetyki tarnowskiej (2010); Dzieje Szpitala Starego w Tarnowie 1835-2010 (Tarnów 2010). Opracował także monografie m.in. Stowarzyszenia Elektryków Polskich Oddział w Tarnowie (Tarnów 2000); Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych Oddział w Tarnowie (Tarnów 2002) i wiele innych. Bardzo osobista i nostalgiczna książka pt. Mój Tarnów doczekała się trzech wydań (2005 i 2007 r.).
„Mój Tarnów” jest hołdem w stronę historii rodzinnego miasta, zawarłem w nim osobisty stosunek do miejsc i ludzi, zabytków, ulic, krajobrazów, które tak bardzo ukochałem i które towarzyszą mi przez całe życie. Wielu będzie miało inne wspomnienia, inną pamięć, inną nostalgię...

Autor kilkuset genealogii rodzin tarnowskich. Założyciel (1993) i urzędujący do niedawna prezes Komitetu Opieki nad Starym Cmentarzem w Tarnowie. Organizator corocznych kwest na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków na Starym Cmentarzu. Animator kultury i wiedzy o Tarnowie i regionie. Autor kilkuset artykułów i reportaży z zakresu historii miasta i regionu na łamach prasy tarnowskiej, regionalnej i krajowej. Członek wielu stowarzyszeń. Propagator turystyki górskiej i krajoznawstwa. Członek założyciel Tarnowskiego Towarzystwa Kulturalnego.

Od lat szperał w tarnowskich archiwach, bibliotekach, dokumentach różnych instytucji, publikował i polemizował.  Walczył o prawdę i był bezkompromisowy, bywał trudny i choleryczny ale powszechnie szanowany i kochany... . A tak charakteryzuje go inny znany tarnowianin Marek Ciesielczyk: Gdyby ktoś w nocy, jakimś cudem wyciągnął cegłę w murze miejskim, starszym niż 20 lat, pierwszym, który by to zauważył, byłby z pewnością Antoni Sypek. Niektórzy żartują, że herb Tarnowa można by zamienić na twarz Sypka i byłoby wtedy jeszcze bardziej po tarnowsku. Sypek jak nie pisze, to albo jeździ na rowerze po tarnowskich uliczkach, albo stoi w deszczu i śniegu na Starym Cmentarzu i zbiera pieniądze na odnowienie zabytkowych nagrobków.

     

Antoni Sypek zapytany, który okres w dziejach Tarnowa lubi najbardziej – odpowiedział bez wahania: Zdecydowanie czasy Autonomii Galicyjskiej, bo wtedy miasto zaczęło się intensywnie rozwijać. Powstawały nowe kamienice, szkoły, kościoły, fabryki. Tarnów końca XIX i początku XX wieku dosłownie rósł w oczach i piękniał, a jednocześnie mieszkały tutaj bardzo barwne postacie.. Ten okres to prawdziwa skarbnica tematów dla historyka, do której staram się cały czas sięgać. Miałem to szczęście, że mogłem rozmawiać jeszcze z ludźmi, którzy pamiętają Tarnów z czasów Franciszka Józefa. Niestety jest ich coraz mniej...
A indagowany w sprawie warsztatu naukowego pisarza historycznego, dodał: „Mój Tarnów” nie posiada takowego, opisywany jest na gorąco, sercem a nie naukowym „szkiełkiem i okiem”.

Jeszcze 14 stycznia tego roku na swoim profilu na Facebooku zapowiadał następną emocjonującą historię związaną z Tarnowem.

"Historia nie z tej ziemi. Będzie kilka odcinków, przed i poszpitalnych. Nie ukrywam, że praca moja, która będzie drukowana w jednym z najbardziej prestiżowym naukowym periodyku w Polsce, jest moją wielką satysfakcją, kto wie czy nie większą od moich niektórych książek. Mogę już ujawnić, o co w niej chodzi. Adolf Arendt (1862-1932) nauczyciel rysunków odręcznych w drohobyckim i tarnowskim gimnazjum jest jedyną prawdziwą, niefikcyjną postacią w prozie Brunona Schulza, genialnego żydowskiego pisarza i malarza. Ma imię i nazwisko. Dlatego właśnie Adolf Arendt przez schulzologów od lat jest opisywany. Nawet największy schulzolog Jerzy Ficowski zajmował się postacią nauczyciela. Popełnił błąd niewybaczalny pisząc, że Arendt był pierwszym nauczycielem rysunku 10-letniego Schulza, kiedy ten w 1902 r. rozpoczął naukę w gimnazjum w Drohobyczu.

Adolf Arendt to nauczyciel rysunków z fenomenalnych „Sklepów cynamonowych”. Po przeczytaniu artykułu Władysława Panasa, innego wybitnego schulzologa, który w 2009 r. odkrył, ze Arendt nie był nauczycielem Mistrza, że Ficowski się pomylił, zawrzało w świecie schulzologów. I ja mam swoją cegiełkę, teraz właśnie w 2019 r. dopisaną. Adolf Arendt uczył w tarnowskim III Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w latach 1902-1926 r. Zmarł w Tarnowie w 1932 r. i nigdy się nie dowiedział, że jego postać unieśmiertelnił Bruno Schulz w swoim najpiękniejszym opowiadaniu, które ukazało się po raz pierwszy drukiem w 1933 r. Arendt ma swój grobowiec na Starym Cmentarzu w Tarnowie.

Ta historia jest  szansą dla mojego miasta. Na włączenie się w coroczne obchody dni Brunona Schulza, odbywające się w Drohobyczu, Tarnopolu, Lwowie, czy w polskich miastach. Myślicie, że ktoś z luminarzy kultury czy nauki tarnowskiej się odezwał? Mówiłem o tym odkryciu już parę miesięcy temu w BWA na Dworcu. Wysyłałem komunikat do Biblioteki w Tarnowie, do Wyższej Szkoły Zawodowej, maja przecież studentów polonistyki. Cisza jak makiem zasiał. Arendt i Bruno Schulz, te nazwiska mogłyby przyciągać do Tarnowa nie tylko naukowców zajmujących się Schulzem. Wiecie moi drodzy, że obecnie najczęściej wymienianym Polakiem w świecie nie jest Kopernik ani Chopin, jest nim właśnie Buno Schulz? Trwa na kuli ziemskiej festiwal tego niezwykłego człowieka i artysty zabitego 19 XI 1942 r. na drohobyckiej ulicy strzałem w głowę przez Niemca."

Niestety nie doczekał tej publikacji… Na szczęście pozostawił godnych siebie następców. Dzieło Ojca jeszcze za jego życia z powodzeniem podejmował i zapewne będzie kontynuował jego syn, ceniony nauczyciel i historyk.

      

Przywracanie pamięci to jedno z najważniejszych zadań historyków. Wytrawnych tropicieli dziejów i spraw dawno minionych, pasjonatów ludzkich losów i ich małych ojczyzn. Jednym z najznamienitszych w tym gronie był, jest i pozostanie  powszechnie lubiany i ceniony Antoni Sypek, tarnowianin z dziada pradziada, który zamiłowanie do historii wyssał z przysłowiowym mlekiem matki.

Przygotował – Ryszard Zaprzałka