Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Alicja w krainie Panoram

To już drugie w tym roku znaczące odejście ważnej osobistości tarnowskiej kultury. We czwartek 9 stycznia pożegnaliśmy na Cmentarzu Komunalnym w Klikowej Tomka Habiniaka – znakomitego rysownika, grafika i karykaturzysty (poświęcaliśmy mu odrębne wspomnienie, teraz przygotowywana jest wystawa jego prac), a już jutro, we środę 22 stycznia na tym samym cmentarzu odbędzie się pogrzeb Alicji Majcher-Węgrzynek – emerytowanej kustosz Muzeum Okręgowego, niezmordowanej poszukiwaczki części Panoramy Siedmiogrodzkiej (poniżej publikujemy Jej tekst poświęcony tej sprawie napisany dla tkk w 2013 r.), autorki wielu artykułów i książek, znawczyni pamiątek po gen. Bemie i Poetefim, miłośniczki sztuki i muzyki klasycznej. Pani kustosz całe swoje zawodowe życie poświęciła słynnej Panoramie Siedmiogrodzkiej Jana Styki, z pasją naukowca - detektywa odkrywając kolejne jej fragmenty i z determinacją walcząc o ich pozyskanie dla tarnowskiego muzeum. Lata pracy naukowej poświęcone tej sprawie sprawiły, że była niekwestionowanym ekspertem w tej dziedzinie. I pomimo, że niektórzy próbowali, kiedy była już na emeryturze, zawłaszczać jej dorobek naukowy i bez jej zgody publikowali wyniki jej prac, jako własne – nie poddawała się i nadal śledziła losy tego niezwykłego obrazu, którego historia to gotowy scenariusz na film akcji. I na ironię zakrawa fakt, że to Węgrzy a nie Polacy uhonorowali naszą panią kustosz wysokim odznaczeniem państwowym. Ps. A dzisiaj 21 stycznia obchodziłby swoje 65. urodziny zmarły w 2015 r. Józef Komarewicz,  znany tarnowski dziennikarz, poeta i działacz społeczny. Dziwny ten styczeń...krzyżami znaczony.

Z Muzeum Okręgowym w Tarnowie zawiązana była od 1970 do 2004 roku pracując najpierw w Dziale Artystyczno-Historycznym, później zaś kierując powołanym Działem Historii. Była autorką wielu opracowań dotyczących historii Tarnowa i regionu, upowszechniała wiedzę o zbiorach muzealnych, była autorką pierwszego katalogu dokumentów pergaminowych znajdujących się w naszych zasobach. Niestrudzenie propagowała postać, urodzonego w Tarnowie, Józefa Bema. Muzeum, Tarnów i tarnowianie zapamiętają Panią Alicję jako tę osobę, dzięki której rozpoczął się proces kolekcjonowania fragmentów “Panoramy Siedmiogrodzkiej”, wielkoformatowego obrazu ukazującego triumf Armii Siedmiogrodzkiej, dowodzonej przez Józefa Bema w bitowe pod Sybinem w 1849 roku. Była także jedną z inicjatorek odrodzenia w Tarnowie Bractwa Kurkowego, znawczynią jego dziejów.

Obecnie w zbiorach Muzeum Okręgowego w Tarnowie znajduje się 18 fragmentów (jeden z nich jest depozytem). Natomiast ogółem zlokalizowano do tej pory 33 elementy wielkiego dzieła, które znajdują się w prywatnych rękach w Polsce i poza jej granicami oraz licznych polskich muzeach. Znane są jeszcze trzy wycinki panoramy, publikowane w przedwojennych wydawnictwach, niestety dotąd niezlokalizowane.


20 LAT „PANORAMY SIEDMIOGRODZKIEJ" W TARNOWIEAlicja Majcher-Węgrzynek

Namalowana na zamówienie Węgrów, przez zespół  polskich i węgierskich artystów pod kierunkiem Jana Styki, panorama została przywieziona pod koniec 1907 r. z Węgier do Warszawy, gdzie była jeszcze eksponowana w 1908 r. Po warszawskiej prezentacji  nigdy już na Węgry nie powróciła,´przeleżała w nieustalonym dotąd miejscu do czasu pocięcia, którego również dotąd  nie udało się  określić. Według Z. Leśnickiego "Panoramy  Europejskie jako fenomen kultury", nastąpiło to prawdopodobnie ok. 1918 r. Podziału na mniejsze sceny i motywy dokonał zięć Styki, Michał Nieć, a artysta bez żenady sygnował swym nazwiskiem większość fragmentów, niezależnie czy były to wycinki jego autorstwa. Tego typu poczynania głównych autorów panoram były często praktykowane. Fragmenty monumentalnego dzieła rozprzedawane w całym kraju, także we Lwowie i okolicy, uległy rozproszeniu i zagubieniu. Z czasem  zapomniano o historycznym  malowidle.

Sprawa pociętej przed laty "Panoramy Siedmiogrodzkiej" wypłynęła dopiero 1928 r., kiedy w kraju zrobiło się głośno o Bemie w związku ze sprowadzeniem jego prochów do Tarnowa - rodzinnego miasta  generała. Wtedy to do tarnowskiego magistratu napłynęło kilka ofert sprzedaży fragmentów dzieła. Dr Bruno   Blumenfeld ze Lwowa oferował aż 6 fragmentów nie określając bliżej ich treści. Natomiast w 1930 r. dr Stanisław Zawadzki z Poznania proponował sprzedaż fragmentu przedstawiającego główną scenę panoramy – gen. Józefa Bema na tle sztabu generałów. Jednakże ówczesne władze miasta nie dysponowały wtedy odpowiednimi na ten cel funduszami. Oferowany wówczas fragment, mimo usilnych poszukiwań nie pokazał się już nigdy. Być może został zniszczony podczas zawieruchy wojennej.
 
Ponownie sprawa odżyła w 1977 r., kiedy do krakowskiego antykwariatu sprzedaży dziel sztuki "DESY", trafił jeden z fragmentów panoramy. Po wszczętej wówczas akcji poszukiwawczej, prowadzonej z ramienia tego antykwariatu przez p. Aldonę Sołtvs, zidentyfikowano 5 dalszych obrazów. Zakupiono wtedy do zbiorów tarnowskiego Muzeum jeden fragment przedstawiający rannego huzara podtrzymywanego przez kapelana polowego Rafaela Erdossy. Obraz ten zapoczątkował kolekcję, która w przyszłości osiągnęła pokaźne rozmiary.

Temat panoramy podjęto po blisko 10 latach, kiedy z okazji odsłonięcia  w Tarnowie pomnika gen. Józefa Bema 11 maja 1985 r., Muzeum Okręgowe wystąpiło z okolicznościową wystawą, mającą na celu przypomnienie dzieła Jana Styki, w którego w głównej scenie występował Tarnowianin - bohater Polski i Węgier. Zaprezentowane wówczas fotogramy całości panoramy oraz 5 oryginalnych fragmentów, spotkały się z dużym zainteresowaniem społeczeństwa oraz oddźwiękiem w mediach. Wtedy to rozpoczęto  w Muzeum prawdziwą akcję poszukiwawczą, mającą na celu zlokalizowanie i pozyskanie  do zbiorów kolejnych części panoramicznego obrazu. Poszukiwania rozpoczęto od kampanii w prasie polskiej i węgierskiej, radiu i telewizji oraz kontaktów z kolekcjonerami. Rozpisano także kwerendy do większych muzeów w Polsce i za granicą. Intensywnie prowadzone działania przyniosły obiecujące efekty. Odnalezione wówczas płótna w liczbie 11, zostały wyeksponowane na wystawie w Muzeum Okręgowym w Tarnowie, otwartej 11 marca 1989 r. w 140 rocznicę wielkiej bitwy  pod Sybinem, zwycięsko przeprowadzonej przez rodaka - wielkiego Tarnowianina. Tę właśnie batalię ilustrowała" Panorama Siedmiogrodzka".

Zainteresowanie wystawą przeszło wszelkie oczekiwania. Znalazła oddźwięk w licznych programach radiowych i telewizyjnych, jak również w prasie. Oprócz lokalnych gazet temat podjęły tygodniki ogólnopolskie takie jak: Magazyn "Razem", "Światowid", "Za i Przeciw" i inne. Wystawą interesowano  się również za granicą - na prośbę Węgrów była  prezentowana w Muzeum Narodowym w Budapeszcie oraz w Muzeum w Szegedzie. Z nie mniejszym powodzeniem eksponowano fragmenty panoramy ponownie w 1994 r. z okazji  200 rocznicy urodzin gen. Józefa Bema. Kolejne prezentacje wycinków panoramowego dzieła to: Muzeum Wojen w Budapeszcie, Muzeum Okręgowe w Szolnok, Muzeum Narodowe  we Wrocławiu, Muzeum Jacka Malczewskiego w Radomiu, Muzeum Niepodległości w Warszawie.
 
Temat został opracowany i opublikowany w wydawnictwach autorstwa A. Majcher-Węgrzynek: "Panorama Siedmiogrodzka", (1992), "Panorama Siedmiogrodzka - odnalezione fragmenty", (1997), jak również w wielu periodykach popularnonaukowych takach jak: Magazyn historyczny "Mówią Wieki", ( Warszawa 1991), "Muzealnictwo Wojskowe", (Warszawa 1994), "Zdarzenia Muzealne", (Warszawa 1996), "Cenne, bezcenne, utracone", Warszawa (1997, 2001, 2002 ) . Zagadnienie panoramy znalazło miejsce również w  pismach wychodzących na Węgrzech np. "Głos Polonii"," Polonia Węgierska"  oraz wielu innych.

Ideą przyświecającą tarnowskiemu muzeum jest zlokalizowanie i ewentualne pozyskanie do zbiorów jak najwięcej wycinków panoramicznego obrazu, by w przyszłości stworzyć galerię odnalezionych fragmentów, czy tez pokusić się o odtworzenie całości. Stąd tez muzeum jest w kontakcie z antykwariatami dzieł sztuki i domami aukcyjnymi w całej Polsce, śledząc pokazujące się tam fragmenty. Niestety ze względu na brak funduszy, nie  można zakupić do zbiorów każdego zlokalizowanego obrazu. Często płótno wędruje więc do prywatnych kolekcji, czy instytucji i na wiele lat albo na zawsze znika z pola ewidencji.

Mimo wszystko, niezrażeni pracownicy Muzeum kontynuują akcję poszukiwawczą. Kilkakrotnie powtarzane apele na łamach prasy, programy telewizyjne i radiowe, przyniosły znaczące efekty. W ciągu 20 lat zainteresowania scalaniem panoramy udało się zlokalizować 27 fragmentów malarskiego dzieła, z których prawie połowa znajduje się w zbiorach tarnowskiego muzeum. Do 11 obrazów, z których jeden pozyskano na zasadzie depozytu, doszły jeszcze 2 zakupione w ostatnich dniach,  dzięki zrozumieniu i wspaniałomyślności Ministerstwa Kultury i Sztuki, Marszałka Województwa Małopolskiego, Prezydenta Miasta Tarnowa. Obecnie Muzeum posiada w swej kolekcji 13 fragmentów, kolejne 5  znajduje się w zbiorach innych muzeów (Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, Muzeum Niepodległości w Warszawie  / 2 obrazy /, Muzeum Okręgowe w Krośnie), 9 fragmentów  znajduje się nadal w rękach prywatnych, z których  7 posiadają polscy kolekcjonerzy, pozostałe 2 znajdują się za granicą -   w Niemczech i  USA.
 
Zdarzają się przypadki, że obrazy, które zniknęły z naszej ewidencji, ponownie wypływają na aukcjach antykwarycznych czy w salonach sprzedażnych dzieł sztuki. Tak było z dwoma fragmentami zakupionymi ostatnio przez Muzeum Okręgowe. Pierwszy - "Pejzaż ze sceną batalistyczną" oferowany był w krakowskiej "DESIE" w latach 1977/78, po czym zniknął. Następnie został oferowany tarnowskiemu Muzeum w 1986 r. po wszczętej przez tę instytucję akcji poszukiwawczej. Nie zakupiony, znowu zniknął by  ponownie pokazać się w warszawskiej " 'DESIE" 1987 r., gdzie został sprzedany.  Przez dłuższy czas właściciel fragmentu  był nieznany. Dopiero1991 r. obraz  został wystawiony na aukcji "ALTIUSA" warszawskiego Domu Aukcyjnego ",  za niezwykle wygórowaną cenę -  nie został tam sprzedany i znowu umknął z rejestru. Ponownie wypłynął 1999 r. i od tej pory był oferowany przez warszawskie antykwariaty i domy aukcyjne. Ostatnim miejscem wystawienia obrazu była aukcja  "REMPEKSU" w Warszawie 23.04.2004  r., gdzie również  go nie sprzedano. Perygrynacje  fragmentu, który ciągle pojawiał się i znikał, zostały szczęśliwie zakończone zakupem przez Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Jedno z największych  płócien o wymiarach: 114 cm x 182 cm  udało się nabyć  po cenie wywoławczej, o połowę niższej od oferty z 1991 r. Drugi obraz  - "Uciekający Rosjanie pod naporem węgierskich honvedów" został zlokalizowany w krakowskiej "DESIE" 1993 r. Wycofany stamtąd znajdował się przez jakiś  czas  w domu właściciela,  z którym Muzeum utrzymywało kontakty. W latach 1994-95 sprzedano go w Antykwariacie w Katowicach i znowu jego nowy nabywca nie był znany przez dłuższy czas. Fragment wypłynął po latach, gdy  został wystawiony na aukcji Domu Aukcyjnego "OSTOYA" w maju 2004 r. Po długich pertraktacjach  płótno nabyło Muzeum, powiększając  pokaźną już kolekcję fragmentów  historycznej panoramy.

Zapewne istnieją dalsze nie rozpoznane dotąd wycinki wielkiego dzieła. Dotychczas odszukane stanowią zaledwie 1/4 scen figuralnych całego obrazu. Oczywiście małe są szanse na odtworzenie całości panoramowego malowidła. Starania idą w kierunku zewidencjonowania i w miarę możności włączenia do zbiorów już odnalezionych części. Wiadomo, ze niektóre fragmenty zostały stracone bezpowrotnie, tak np. jeden z nich według informacji spłonął podczas powstania warszawskiego,  inny został wywieziony do Stanów Zjednoczonych, być może to on był wystawiony na aukcji  w   Nowym Jorku - "Christie Manson" 25 maja 1985 r. Nie odnaleziono też do dziś, oferowanego miastu przed wojną ,  obrazu przedstawiającego główną scenę  tj. orszak Bema. Bezskuteczne okazały się poszukiwania prowadzone na Węgrzech. Niewykluczone, że jakieś wycinki panoramy znajdują się jeszcze we Lwowie, stamtąd  bowiem  w okresie międzywojennym nadeszła część ofert. Kilka lat temu jeden fragment  został rozpoznany w salonie paryskiego antykwariatu przez mieszkańca Warszawy, który go zakupił i przywiózł do Polski. Jak twierdził - przywiózł obraz do kraju z wyłącznie patriotycznych pobudek. Niestety przy pierwszej nadążającej się okazji sprzedał go, nie pytając nawet o adres nowego nabywcy. Tym samym fragment zniknął z pola naszego widzenia. Jakiś  czas temu     napłynęła    informacja o istnieniu  kolejnego fragmentu we Frankfurcie. Pokazujące się nadal nowe części  panoramy dają nadzieję, że następne dotąd nie rozpoznane jej  puzzle mogą znajdować się jeszcze w prywatnych zbiorach, instytucjach, a może nawet muzeach.

Akcja scalania "Panoramy Siedmiogrodzkiej" spotkała się z daleko posuniętą akceptacją i nadal cieszy się zainteresowaniem. Temat poruszany jest nadal w lokalnych, krajowych a także zagranicznych mediach. Historia i losy panoramy, prezentowane były przez  prowadzącą poszukiwania  Alicję Węgrzynek, na sesji zorganizowanej w Budapeszcie przez Polskie Stowarzyszenie Kulturalne  im. Józefa Bema na Węgrzech (14.04.1998) oraz na III Światowej Konferencji Panoram w Szeged - Opusztaszer, Węgry (15-18.09.2000 r.), gdzie wystąpiono z referatem "Siebenburgisches Rundgemalde". Przygotowana w Ratuszu, z okazji 150 rocznicy Wiosny Ludów, kolejna wystawa "Panoramy Siedmiogrodzkiej", została wyróżniona przez komisję "Ogólnopolskiego Konkursu na Najciekawsze Wydarzenie 1998 ." organizowanego pod auspicjami Ministerstwa Kultury i Sztuki. Ekspozycji towarzyszyło wiele zdarzeń, m.in. historyczne spotkanie prezydentów Polski i Węgier -  Arpada Góncza i Aleksandra Kwaśniewskiego (16.04.1998 r.). W ramach IV Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego (14-15.09.2002 r.) wytypowano "Panoramę Siedmiogrodzką" jako jeden z 14 unikatowych obiektów ukazujących bogactwo kulturowe regionu. 

W środowisku tarnowskim od kilkunastu lat funkcjonuje myśl stworzenia w mieście stałej ekspozycji "Panoramy Siedmiogrodzkiej", która prezentowałaby zgromadzone w muzeum fragmenty dzieła, czy też rekonstrukcję całości malowidła. Koncepcja utworzenia w Tarnowie takiej wystawy nabrała realnych kształtów w 2001 r. Stało się to za sprawą Krzysztofa Borowca - byłego prezesa Tarnowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, który wysunął myśl adaptacji na ten cel budynku należącego do agencji, położonego blisko centrum, u zbiegu ulic Szujskiego i Mościckiego. Idea nie pozostała bez echa - niedługo projekt  modernizacji obiektu przygotował architekt Wiktor Biedroń. Zakładał on dobudowanie do istniejącej budowli, ciekawej architektonicznej bryły z elementami rotundy. Rozważano możliwość rekonstrukcji panoramy w skali 1: 3 lub 1:5. Natomiast pomysł ekspozycji postulował połączenie prezentacji istniejących fragmentów panoramy z salą nowoczesnych środków multimedialnych. Projekcje i przeźrocza miały dać zwiedzającym wyobrażenie o rozmiarach kompletnego dzieła i wrażenie jakie wywierało na widzach. Pomysł był przedni, było głośno w Tarnowie, rozpisali się dziennikarze, sprawa ucichła wraz z odejściem pomysłodawcy ze stanowiska prezesa TARR.

Odtworzenia "Panoramy Siedmiogrodzkiej" podjął się Zespół Szkół Plastycznych w Tarnowie - miniatura panoramy stała się tematem pracy dyplomowej w 2001 r. Podjęli go trzej uczniowie: T. Gotfryd, R. Szczygieł i  P. Szumlański, którzy pod kierunkiem promotora Piotra Burdzyńskiego  sprostali zadaniu tworząc kopię w skali 1:10 tj. o wym. 12 x 1,5 m. Wprawdzie  obraz został namalowany inną techniką niż oryginalny -  farby olejne i płótno zastąpiono farbami akrylowymi i płytą, daje jednak pewne wyobrażenie o monumentalnym malowidle wykonanym ponad 100 lat temu. Kopia  wykonana przez młodych plastyków została zaprezentowana w Muzeum w dniu 3 maja 2001 r. inaugurując rozpoczęcie w Tarnowie Dni Kultury Węgierskiej. Eksponowana w Muzeum przez okres wakacji cieszyła się dużym powodzeniem.            

Projekt rotundy wraz z makietą dla "Panoramy Siedmiogrodzkiej" ,    przygotowali na ogólnopolski konkurs architektoniczny w 2003 r. dwaj studenci Wydziału Architektury  Politechniki Krakowskiej: O. Jasnorzewski i K. Bielecki. Rotunda miałaby się znajdować na zboczu góry Sw. Marcina, poniżej ruin zamku - doskonale widoczna z centrum  miasta. Projekt i makieta wspaniały, aczkolwiek nierealny finansowo, chociaż - gdyby tak powalczyć i spróbować skorzystać z funduszy któregoś z programów europejskich?   A jest o co walczyć - ekspozycja "Panoramy " jako dodatkowa atrakcja, przyciągałaby do Tarnowa turystów i stanowiłaby istotną wizytówkę w promocji miasta Tarnowa.

W celu zaakcentowania 20-letniego jubileuszu prowadzonej akcji scalania "Panoramy  Siedmiogrodzkiej", została w Mościckiej Fundacji Kultury zorganizowana okolicznościowa wystawa. Zaprezentuje ona wspomnianą kopię panoramowego obrazu, wykonaną, w skali 1 : 10 przez uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w 2001 r.  jak  również fotograficzną reprodukcję całości dzieła z zaznaczonymi fragmentami, które dotąd zostały zlokalizowane. Także znajdzie się tam projekt rotundy wraz z makietą wykonany dla "Panoramy Siedmiogrodzkiej".

Dwudziestoletnie zabiegi w celu odnalezienia ocalałych puzzli panoramy zaowocowały dość pokaźnym dorobkiem. Poszukiwaniom towarzyszyło  mnóstwo wrażeń, entuzjazmu - cieszył każdy odkryty ślad prowadzący do nowego fragmentu, były też szokujące momenty, rozczarowania .... Z każdym odnalezionym obrazem związane są pewne wspomnienia - radosne, mniej radosne, przykre , czasami  wręcz smutne, o czym w kolejnym numerze.
                                                                                                                                                                                                                           
Alicja Majcher-Węgrzynek – tkk 2013