Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Żołnierze ziemi tarnowskiej w walkach o granice odrodzonej Rzeczpospolitej (1918-1920)

Jednym z najważniejszych problemów odradzającej się po 123 latach niewoli Rzeczypospolitej – pisze w swoim naukowym opracowaniu dotyczącym powiatu tarnowskiego, historyk dr Krzysztof Struziak ze Szczucina, była walka o granice. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski szczególną uwagę zwracał na kształt granicy wschodniej. Był on rzecznikiem federacji Polski z Litwą, Ukrainą i Białorusią, czyli państw, które miały ją oddzielać od Rosji. Wobec ciągłego przemieszczania się wojsk bolszewickich na zachód wiosną 1919 r. rozpoczął ofensywę, która jednak ze względów politycznych została zatrzymana już jesienią, po dotarciu do Dźwiny i Berezyny. Celem niniejszego artykułu, którego obszerne fragmenty publikujemy, jest omówienie sprawy udziału mieszkańców ziemi tarnowskiej w tworzeniu Wojska Polskiego bezpośrednio po zakończeniu I wojny światowej i ich bezpośredniego udziału w działaniach militarnych w latach walk o granice odrodzonej Rzeczpospolitej, ze szczególnym uwzględnieniem wojny polsko-bolszewickiej. Jest to tematyka mało znana polskiemu czytelnikowi, szczególnie na szczeblu lokalnym i regionalnym, gdzie najczęściej wspomina się o niej jedynie opracowując  monografie powiatów, miast, gmin itp.

Wobec ubóstwa kompleksowych opracowań, za główne źródło niniejszego artykułu posłużyły artykuły prasowe. Autor korzystał głównie z dzienników, „Ilustrowany Kurier Codzienny” i „Czas” oraz tygodników „Piast”, „Przyjaciel Ludu” i Lud Katolicki”. Przydatny okazał się też bogaty materiał ikonograficzny zamieszczony w tygodnikach „Wiadomości Illustrowane” [dalej: WI], „Tygodnik Ilustrowany” [dalej: TI] oraz w wydawanej w okresie lipiec-sierpień 1920 r. nakładem Sekcji II KOP w Krakowie „Gazetce Wojennej” [dalej: GW]. Cenne okazały się też zbiory zgromadzone w Archiwum Ośrodka Karta [dalej: Zb.K.], które są dostępne w internecie [https://karta.org.pl/] oraz Archiwum Narodowego w Krakowie [dalej: ANKr] i Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie [CAW].

Organizowanie, szkolenie i wyposażanie oddziałów Wojska Polskiego było procesem długim i trudnym. Pierwsze pułki zaczęto formować już na przełomie października i listopada 1918 roku w Galicji oraz na terenie części byłego Królestwa Polskiego okupowanej przez Austro-Węgry. Początkowo w ich skład wchodzili głównie ochotnicy, w 1919 r. pojawił się żołnierz z poboru, a w 1920 r. w obliczu zagrożenia państwa sięgnięto ponownie po ochotników.

Dla usprawnienia prowadzenia spraw mobilizacyjnych oraz organizowania Zjednoczonej Armii Polskiej w dniu 3 grudnia 1918 roku utworzono na terenie województwa krakowskiego Komendy Okręgów Poborowych: Podhale, Wadowice, Tarnów (komendant płk Mieczysław Kuliński). Jednostki formowano głównie na bazie tych, które funkcjonowały przed wojną. W garnizonie tarnowskim były to 57 pułk piechoty [dalej: pp.], 32  Pułk Piechoty Obrony Krajowej [dalej: Obr. Kraj.] oraz 2 pułk ułanów [dalej: p.uł.], przy czym największa liczba żołnierzy z powiatu tarnowskiego służyła w tym pierwszym, który na początku listopada 1918 r. 57 pp stacjonował na froncie włoskim w San Giusto. Wtedy też wydzielono z niego oficerów i szeregowych obcej narodowości, a 13 listopada oddział złożony z 28 oficerów i 200 szeregowych pod dowództwem kapitana Menderera, 13 listopada 1918 r. wrócił do Tarnowa, gdzie znajdował się już batalion zapasowy zorganizowany wcześniej w Przerowie. 

Punkt werbunkowy [TI 1920, nr 29 ].

 

W dn. 29 listopada 1918 r. z dowództwa 57 pp rozesłano do starostw (z których rekrutowali się żołnierze pułku) pismo z rozkazem naczelnego dowódcy wojsk polskich J. Piłsudskiego. Informowano w nim, że „mają się wszyscy do 57 pp przynależni żołnierze do 36 roku życia bezzwłocznie zgłosić do komendy tego pułku znajdującej się w Tarnowie w koszarach Piłsudskiego”.

Jako pierwszy został jednak zorganizowany w Szczucinie przez kapitana Andrzeja Waisa III batalion, który pod jego dowództwem już 15 XII 1918 r. odszedł na front ukraiński. Wais pochodził z Jarosławia. W 1900 r. wstąpił do Szkoły Kadetów Piechoty we Lwowie, a potem służył w c.k. armii. Wiosną 1914 r., poprosił o dymisję a w lipcu zgłosił akces do Drużyn Bartoszowych we Lwowie. Miesiąc później jako porucznik wstąpił do Legionu Wschodniego, z którym dotarł do Mszany Dolnej, a po jego rozwiązaniu do Legionu Zachodniego, jako adiutant I batalionu 3 pp Legionów Polskich [dalej: Leg. Pol.] J. Hallera. W marcu 1915 r. już jako kapitan, odkomenderowany do Budapesztu celem m.in. utworzenia tam batalionu uzupełniającego dla własnego pułku. W dn. 30 XI 1915 r. z powodu choroby serca zwolniony ze służby przeniósł się do Szczucina, gdzie zamieszkał u swojej siostry. Tutaj też na bazie podobnych mu byłych legionistów i żołnierzy armii regularnej oraz chętnej młodzieży zorganizował miejscową Polską Organizację Wojskową [POW].

Była to tajna organizacja zbrojna tworzona w Królestwie Polskim od sierpnia 1914 r. z inicjatywy J.  Piłsudskiego w oparciu o członków Związku Walki Czynnej i Polskich Drużyn Strzeleckich. Za cel stawiała sobie walkę o niepodległość Polski i przygotowanie kadr dla jej przyszłej armii. Prowadziła szkolenia wojskowe oraz działania wywiadowcze i dywersyjne. Po rewolucji lutowej w Rosji najgroźniejszym przeciwnikiem w walce o niepodległość Polski stały się dla POW państwa centralne. Pomimo unikania konfliktów z okupacyjnymi władzami austriackimi i niemieckimi w szeregach POW dochodziło do licznych aresztowań, a organizacja ponownie musiała zejść do podziemia. Wobec represji stosowanych przez państwa centralne organizacja rozpoczęła latem 1918 r. intensywne działania dywersyjne, które polegały nie tylko na uszkodzeniach mostów, torów kolejowych czy linii telefonicznych, ale miały również charakter akcji zbrojnych przeciwko funkcjonariuszom policji, konfidentom oraz wojskowym patrolom na terenach okupowanych.

Jedną z takich akcji było przykładowo, trwałe uszkodzenie telegraficznej sieci rządowej w dn. 30 VI 1918 r. w Delastowicach. Samo jej wykrycie przez tamtejszego wachmistrza żandarmerii Antoniego Ryszkiewicza spowodowało, że ze względu na młody wygląd postanowiono jako sprawcę podsunąć ur. w 1900 r. Antoniego Łopatę, s. Józefa i Zofii i podano niewłaściwy wiek (13 lat), gdyż nieletnim nie groziło aresztowanie. Taką wersję potwierdził też świadek Franciszek Sokół z Delastowic, który „przyznał, że widział, jak Łopata krytycznego dnia na słup telegraficzny kamieniem rzucał i rozbił izolator”. Jak pisał w raporcie wachmistrz Ryszkiewicz, „oskarżony przyznał, że rzucał kamieniami na słup telegraficzny i rozbił izolator, jednak na swe uniewinnienie nic pozytywnego zapodać nie mógł. Czy oskarżony działał to ze złości nie zdołano stwierdzić”7.

O tym, że całe wydarzenie potraktowano bardzo poważnie, świadczy pismo Sądu Powiatowego w Dąbrowie z dn. 28 VI 1918 r., skierowane do Urzędu Parafialnego w Szczucinie o potwierdzenie niepełnoletniości oskarżonego, na które w zastępstwie proboszcza odpowiedział w dn. 1 VII ks. Andrzej Juszczyk, być może także członek POW. Na marginesie warto wspomnieć, że wymieniony Łopata, już dwa lata później zaciągnął się do wojska i brał udział w wojnie z bolszewikami w oddziale sztabowym 9 Pułku Ułanów Małopolskich, a po wojnie służył w tarnowskim 5 pułku strzelców konnych [dalej: p. strz. Kon.].

Ochotnicy na ćwiczeniach [TI 1920, nr 32].

 

Kpt Wais przy współpracy szer. Władysław Filipskiego z Dąbrowicy (parafia Szczucin) organizował w powiecie dąbrowskim oddziały zbrojne POW. 31 X 1918 r. on i jego podopieczni w Szczucinie, Dąbrowie i Żabnie rozbrajali żołnierzy armii austriackiej. Dzień później  część z nich w sile 150 ludzi wysłał do Krakowa, gdzie za sprawą Antoniego Stawarza (ur. w 1889 r. w Tuchowie) formowany był 8 pp, a sam Stawarz w nocy i rankiem 31 X zajął koszary w Podgórzu, a następnie podporządkował się (podobnie jak Wais) ppłk. B. Roi, który rozpoczął działania w Krakowie z polecenia utworzonej 28 X Polskiej Komisji Likwidacyjnej [PKL].

Na rozkaz Stawarza oddziały, którymi dysponował, przeszły pod komendą ppor. Stanisława Pustelnika (56 pp) i ppor. Ignacego Śnigowskiego (57 pp) z Podgórza do centrum Krakowa i przejęły posterunki wojskowe po kapitulacji austriackich władz wojskowych, m.in. odwach przy wieży ratuszowej na Rynku Głównym. Tak więc władzę w Krakowie przejmowali żołnierze, chłopi z okolic Tarnowa służący w 57 pp. Resztę ludzi wysłał Wais do Tarnowa celem zasilenia 57 pp. Nie było to zadanie łatwe, gdyż żołnierze zgłaszający się do znanego legionisty nie chcieli nawet słyszeć o wejściu w skład poaustriackiej jednostki. Nastroje znacząco zmienił rozwój sytuacji we Lwowie i kpt.. Wais ruszył tam z odsieczą na czele własnego sformowanego pod Szczucinem ochotniczego oddziału (100 żołnierzy).
 
W zbiorach Powiatowego Centrum Edukacji i Kształcenia Zawodowego [PCEiKZ] w Szczucinie, znajduje się zaświadczenie wydane 6 VI 1939 r. w Grudziądzu, które świadczy o udziale w tym przedsięwzięciu wymienionego wyżej szer. W. Filipskiego, s. Michała, ur. 19 IV 1901 r. Ówczesny dowódca III batalionu 16 pp Andrzej Wais poświadcza, że ten „zgłosił się w pierwszych dniach listopada 1918 roku jako ochotnik do przeze mnie na odsiecz Lwowa, Przemyśla i Kresów Wschodnich formowanego batalionu ochotniczego – późniejszego III/16 pp. Wymieniony brał udział we wszystkich walkach Batalionu na froncie ukraińskim w czasie od 15 grudnia 1918 do 10 lipca 1919 r. pod moim dowództwem i jest upoważniony do uzyskania odznaki honorowej Orlęta i Gwiazda Przemyśla. Stwierdzam również, że Filipiki Władysław służył w 11-tej komp. tegoż Baonu w stopniu szeregowca i że obowiązki swoje wypełniał należycie, jak na uczciwego żołnierza przystało […] przed 1 XI 1918 roku, był mi pomocnym w akcji werbunkowej”.

Przedstawiony powyżej dokument, jest o tyle dla nas ważny, że źródła podają różne daty wymarszu batalionu z Tarnowa (podawane są daty 17, 18, i 18 grudnia). Być może wychodził on etapami w miarę osiągania zdolności bojowej przez poszczególne kompanie. Tymczasem jak już wspomniano, w dn. 1 XI ppłk Roja mianował dowódcą organizowanego wtedy 8 pp. Antoniego Stawarza. Na urzędach gminny pojawiło się podpisane przez niego ogłoszenie, by żołnierze stawiali się do punktu werbunkowego w Krakowie. W skład jednostki wszedł przybyły do Krakowa 13 pp, ale Stawarz nie objął dowództwa, ponieważ skierowany został na własną prośbę do Lwowa, gdzie brał udział w walkach z Ukraińcami. Być może udało się z nim tam owych 150 ochotników, których Wais wysłał wcześniej do Krakowa10.

  

Odznaki za ochotniczy udział w walkach z Ukraińcami w 1918 i 1919 r.

                 „Orlęta”

Gwiazda Przemyśla"

Gdy oddziały Waisa i Stawarza odeszły na Ukrainę, w Tarnowie trwały dalsze prace nad zreorganizowaniem pułku. Nieocenione zasługi w tym zakresie położył pierwszy dowódca 57 pp Ziemi Tarnowskiej płk Maksymilian Hoborski oraz jego zastępca mjr Władysław Langner. Ten ostatni następnie dowodził batalionem w 5 pp Leg., a później w 1 pp. Leg. W czerwcu 1920 roku już jako podpułkownik, objął dowództwo 167 pp. W czasie wojny polsko-bolszewickiej walczył na froncie litewsko-białoruskim i na Łotwie. Wyróżnił się podczas zdobywania Wilna w kwietniu 1919 roku.  Ich dzieło kontynuowali z poświęceniem płk Aleksander Boruszczak i adiutant pułku kpt. Jan Palewicz.

Do Tarnowa zaczynali napływać ochotnicy i postępowała intensywna praca organizacyjna. Zmieniono także nazwę pułku, najpierw na 13, później na 16 pp. Ziemi Tarnowskiej. W organizacji pułku aktywny udział brał kpt. Tadeusz Klimecki (ur. 23 XI 1895 r. w Tarnowie), który przez cztery dni (od 31 lipca do 4 sierpnia 1920 r.) pełnił funkcję dowódcy, a z 16 pp związani byli także10: Tadeusz Gubowski (ur. 9 XI 1897 r. w Tarnowie), d-ca plut. w II baonie na odcinku cieszyńskim, następnie adiutant baonu zapasowego, ciężko ranny w 1920 r. pod Mińskiem Mazowieckim, Stefan Markowski (ur. 2 IX 1894 w Lubczy Szczepanowskiej), d-ca plut. żand. następnie w dowództwie GO gen. Jędrzejewskiego, Jan Cichowski (ur. 8 VI 1897 w Dąbrówce Tuchowskiej), w 1918 r. przydzielony do baonu zapas., ranny w walkach, Salomon Brand (ur. 31 VII 1898 w Tarnowie), w 1919 r. przydzielony do pułku jako lekarz, uczestnik walk o Śląsk Cieszyński oraz wojny 1919-1920, Stanisław Szablowski (ur. 8 X 1899 r. w Tarnowie), Stanisław Goździewski (ur. 31 III 1886 r. w Drohobyczu), naczelny lekarz pułku, Henryk Sucharski (ur. 1898 r. w Gręboszowie), absolwent II Gimnazjum w Tarnowie, brał udział w walkach na Śląsku Cieszyńskim i w wojnie polsko-bolszewickiej, Stanisław Kras (ur. 13 IX 1890 w Chojniku), Stanisław Świerczek, Andrzej Wójcik, Piotr Wyligala oraz wielu innych mieszkańców powiatu tarnowskiego i sąsiednich12.

Kpt A. Lipiński [siedzi w środku na kamieniu] ze swoimi żołnierzami z 57 pp. na froncie włoskim [Zb.K.]

Prawie nieznana jest sylwetka Adama Lipińskiego, który położył wielkie zasługi, zarówno w organizowaniu batalionu Waisa, jak i w późniejszej reorganizacji 57 pp. Urodził się 27 sierpnia 1882 r. w miejscowości Stara Ukta w ówczesnych Prusach Wschodnich jako drugie dziecko Anastazego i Moniki z d. Złonczewskiej. W 1904 r. jego ojciec otrzymał obywatelstwo austriackie (16 VI złożył przysięgę przed starostą tarnowskim) i rozpoczął pracę w c.k. Urzędzie Podatkowym w Tarnowie. Tu Adam w 1906 r. uzyskał maturę, a rok później  ukończył Szkołę Kadetów c.k. Armii w Łobzowie k. Krakowa, a następnie szkołę oficerską i rozpoczął służbę w 57 pp.

W 1914 r. został wraz z II batalionem skierowany na front włoski, gdzie dowodził 5 kompanią. Pod koniec wojny w 1918 r. ożenił się z młodziutką Antoniną Bombicką (1889-1989), byłą uczennicą Prywatnego Liceum i Gimnazjum Realnego P.P. Urszulanek w Tarnowie, wychowanicą i protegowaną księżnej Eleonory Lubomirskiej z Przeworska i po powrocie pułku zamieszkał w Szczucinie, gdzie teść był administratorem  majątku. Tu właśnie wraz z A. Waisem zajął się mobilizacją miejscowej młodzieży chłopskiej do III batalionu 16 pp, a  przynajmniej kilku powróciło wraz z nim z Włoch13.

W 1923 r. już major z-ca dowódcy 55 pp z Leszna, pisał w reklamacji odnośnie do przyznanego mu starszeństwa do Ministerstwa Spraw Wojskowych: „Ukończyłem obecnie 40 lat życia, a co za tym idzie posiadam potrzebne doświadczenie życiowe a będąc od lat 17 tu oficerem zawodowym także i doświadczenie fachowe. Ukończyłem gimnazjum w Tarnowie i szkołę kadecką z Łobzowie pod Krakowem. Byłem długi czas na wszystkich frontach austriackich, byłem trzykrotnie ranny, posiadam dziesięć odznaczeń i dekoracji. W armii Polskiej pracowałem z dobrym wynikiem koło organizacji 16 pp. Byłem siedem miesięcy na froncie bolszewickiem. Podczas odwrotu z nad Berezyny dostałem się chory na tyfus do niewoli, gdzie spędziłem 14 miesięcy w najokropniejszych stosunkach, z czego osiem miesięcy w ciężkim więzieniu w Smoleńsku i w Orle za publiczne wystąpienie przeciwko komisarzowi bolszewickiemu katującemu jeńców polskich. Za swoją skuteczną pracę organizacyjną byłem w roku 1919 podany do posłusznego awansu, za dzielność na froncie byłem dwukrotnie podawany do dekoracji. Awansu i dekoracji nie otrzymałem”14.

Należy dodać, że w czasie pobytu A. Lipińskiego w Szczucinie i Tarnowie, jego szwagier syn administratora dóbr szczucińskich Hugon Bombicki, były uczeń II Gimnazjum w Tarnowie, uciekł z domu i zaciągnął się do 4 p. Ułanów Zaniemeńskich, który już od stycznia 1919 r. brał udział w działaniach bojowych wojny polsko-ukraińskiej w rejonie Lwowa. Poległ w dniach 3-8 V 1919 r.15.

W tym samym czasie, gdy w Tarnowie tworzono 16 pp na bazie stacjonującego w Bochni zapasowego batalionu znanego nam 32 p Obr. Kraj., mjr Jerzy Dobrodzicki (późniejszy generał), zorganizował oddział, który w listopadzie przemianowany został na 2 pułk strzelców podhalańskich [2 psp]. Utworzony w dn. 9 XII I/2 psp już 4 dni później pod dowództwem por. Karola Matzenauera udał się na front ukraiński i przeszedł „chrzest bojowy” opodal wsi Krościenko nad Strwiążem, drugi batalion – utworzony w połowie grudnia w Bochni, po pobycie na Spiszu, w połowie stycznia 1919 roku udał się również skierowano na front ukraiński16.

W pierwszych latach II Rzeczypospolitej zaczęto też tworzyć w Tarnowie nowe formacje kawaleryjskie. Formowano je na bazie istniejących już koszar i obiektów wojskowych galicyjskiego 2 p. uł. W pierwszych dniach lipca 1919 r. został utworzony szwadron zapasowy 3 pułku dragonów, w którego skład weszli oficerowie i szeregowi przydzieleni z innych pułków oraz napływający ochotnicy.

Z dniem 1 listopada 1918 r. przyjęty został do WP i przydzielony do Komendy 2 p. uł. w Krakowie, najsłynniejszy kawalerzysta z powiatu tarnowskiego, wymieniany już płk Roman Żaba. Został pierwszym dowódcą i organizatorem oddziału, który w styczniu 1919 r. przemianowano na 2 Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich. Od lipca 1919 r. objął dowództwo 12 brygady piechoty, a już w listopadzie tr. 4 brygady kawalerii i walczył na froncie wschodnim z bolszewikami. W dn. 10 stycznia 1920 r. mianowany został Inspektorem Wyszkolenia Frontu Pomorskiego i komendantem Centrum Wyszkolenia Oficerów w Grudziądzu.

  

                Antoni Łopata [Zb. Pr.]                          Kpt. Antoni Stawarz [TSK]

 

Duża grupa „tarnowskich ułanów” (wraz z końmi i sprzętem) z byłego 2 p.uł. z mjr. Henrykiem Brzezowskim zasiliła szeregi tworzonego w Krakowie 1 pułku. Zgodnie z rozkazem Komendy Wojsk Polskich w Krakowie z 31 października 1918 roku otrzymał on nazwę 1 p.uł. z dodanym członem „Ziemi Krakowskiej” (późniejszego 8 p.uł.). Na początku grudnia przeniesiono go do koszar w Rakowicach. Jednocześnie w powiatach Małopolski Zachodniej rozpoczęto akcję ochotniczego werbunku byłych żołnierzy i wszystkich chętnych do służby. W połowie listopada dowódcą pułku został mianowany płk Roman Kawecki, który, przechodząc na wyższe stanowisko, zdał oddział ppłk Adamowi Kicińskiemu dnia 14 stycznia 1919 roku. Rozkazem z 30 grudnia 1918 roku został zmieniony nr Pułku na 8. Ostatecznie od kwietnia 1919 roku pełna nazwa oddziału brzmiała - 8 Pułk Ułanów Ks. Józefa Poniatowskiego.

Wszystkie organizujące się w Tarnowie oddziały wymagały szybkiego uzupełnienia, a najlepiej wyszkolonym żołnierzem. Pod koniec wojny do Tarnowa zaczęli powracać internowani legioniści, którzy zaczęli zasilać szeregi formujących się batalionów. Z pozostawionej dokumentacji Komisji Likwidacyjnej Naczelnego Komitetu Narodowego wiadomo, że od początków 1919 r. byli oni werbowani do różnych jednostek. Część z nich przeznaczono także do służby w garnizonie tarnowskim.

Komendantem Powiatowej Komendy Uzupełnień w Tarnowie od 31 XII 1918 r., był płk Czesław Szymiczek, który jednocześnie od dn. 1 VII 1919 r. sprawował funkcję dowódcy wojskowej załogi Tarnowa. W lecie 1920 r. stanowisko dowódcy kadry oficerskiej 16 pp sprawował płk. Steczkowski, komendantem garnizonu tarnowskiego był płk Kazimierz Trzciński, natomiast kapelanem wojskowym ks. Stanisław Król.

Trudno w jakiś uporządkowany sposób przedstawić udział wszystkich mieszkańców powiatu tarnowskiego w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Losy poszczególnych żołnierzy, podobnie jak i pułków, były bowiem bardzo skomplikowane.

Dr Krzysztof Struziak (skróty pochodzą od redakcji)