Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Urodziny Tarnowa

Dokładnie 689 lat temu, 7 marca 1330 r. kancelaria królewska króla Władysława Łokietka wystawiła Spicymirowi, wojewodzie krakowskiemu, dokument, na mocy którego mógł lokować miasto Tarnów. Miasto założono na wzgórzu dominującym nad najbliższą okolicą (226 m n.p.m.). Średniowieczny układ starego Tarnowa zachował się do dzisiejszych czasów. Nic też dziwnego, że obchody tego ważnego dla miasta wydarzenia rozpoczynają się 7 marca i potrwają do 10. Najpierw we czwartek w tarnowskim teatrze zaplanowano spektakl teatralny „Starsi Panowie znów”. Część obchodów dedykowana najmłodszym tarnowianom odbyła się w piątek 8 marca. – Do udziału w dziesiątej już edycji słodkich urodzin miasta zaprosiliśmy dzieci z wszystkich tarnowskich przedszkoli publicznych i niepublicznych – mówi Maria Zawada-Bilik, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej. Przedszkolaki wyruszyły ok. godz. 11.45 spod pomnika Łokietka. Następnie historyczny orszak, któremu przewodziły postaci związane z lokacją miasta, a więc Spycymir Leliwita i król Władysław Łokietek, przejechał na rynek. Tam najmłodsi tarnowianie złożyli miastu życzenia i tradycyjnie już wypuścili do nieba niebiesko-żółte balony z helem. Nie zabrakło również słodkich atrybutów związanych ze słodkimi urodzinami miasta. W tym roku były to czekoladowe muffinki, które otrzymał każdy przedszkolak. W sobotę, 9 marca o godz. 17 odbędzie się wielka biesiada rycerska na tarnowskim Rynku. Zaś na niedzielę zaplanowano tam turniej rycerski połączony z jarmarkiem średniowiecznym. Będzie też tort urodzinowy, gry i zabawy. A tak niewiele brakowało, aby urodziny Tarnowa obchodzone były w innym terminie…

Otóż, na skutek błędu gramatycznego, popełnionego przez sekretarza królewskiego, przez wiele lat lokację Tarnowa umiejscawiano w zupełnie innym czasie i dopiero wnikliwe badania historyków wykazały ów niefortunny lapsus i wskazały na 7 marca 1330 roku, jako właściwą datę lokacji Tarnowa. Aliści, jak ostatnio ujawnił znany tarnowski Cicerone Antoni Sypek, znakomity historyk i społecznik, sprawa nie jest ostatecznie zamknięta. Otóż, młody historyk dr Łukasz Kossacki-Lytwyn kilka lat temu obronił pracę doktorską o Tarnowie w XVI-XVII. W rewelacyjnej pracy udowodnił, że data 1330 r. nie jest datą najważniejsza w historii miasta. Za datę urodzinową należy uznać rok 1328! - WTEDY W KANCELARII KRÓLEWSKIEJ, SPYTKO Z MELSZTYNA OTRZYMUJE DNIA 24 KWIETNIA 1328 ROKU PRZYWILEJ, KTÓRY BĘDZIE MIAŁ PODSTAWOWE ZNACZENIA DLA USTROJU PRAWNEGO PRZEDMIEŚĆ. TO TEN AKT, A NIE PRZYWILEJ LOKACYJNY Z 1330 ROKU, JEST Z PERSPEKTYWY PRZEDMIEŚĆ NAJWAŻNIEJSZY. BŁĘDNE JEGO TŁUMACZENIE PODANE W NAJSTARSZEJ MONOGRAFII MIASTA LEGŁO U PODSTAW ZŁEJ INTERPRETACJI PROCESU LOKACYJNEGO PRZEZ PÓŹNIEJSZYCH HISTORYKÓW.

W imię Pańskie Amen. 
Tak należy w łaskawej starać się troskliwości o powiększenie pomyślności naszych poddanych, ażebyśmy o korzyści i dobro tych, których do łożenia miłych nam usług rychłych mieć chcemy, skutecznie także dbali, zaczem My Władysław, z Bożej łaski król Polski, pan Krakowa, Sandomierza, Łęczycy, Kujaw i innych ziem, wszem wobec i na przyszłość, do których wiadomości treść tego dojdzie, niniejszem wiadomo czynimy i dowodnie uznajemy, że mając na baczeniu liczne usługi i zasługi szlachetnego męża komesa Spicymira, wojewody naszego krakowskiego, tak pożyteczne, jak nieprzerwane, a które i w przyszłości za łaską Pańską łożyć będzie, dziedzictwo jego, Tarnowem pospolicie zwane, z tegoż przyległościami czyli przysiółkami i wsiami, w jego obwodzie czyli okręgu znajdującemi się, z prawa polskiego na prawo teutońskie miasta naszego Krakowa przenosimy, dając mu zupełną i wolną moc miasto tamże założyć z władzą sądową w takim dniu, jaki sobie w tygodniu na sądy obierze.
Aby zaś tem łatwiej i bezpieczniej ludzie do tego miasta zwołani i zaproszeni zgromadzić się mogli i aby rozleglejsze wolności i większą praw swoich mieli w niem pewność, wójta i mieszkańców miejsca czyli miejsc wspomnianych z pod wszelkiej wojewodów, sędziów, podsędków czyli urzędników jakichkolwiek usuwamy, wolnymi czynimy i wyzwalamy z pod wszelkiej władzy.
Przeto wójt i obywatele miejsc wspomnianych w sprawach większych i mniejszych, sprawy niemniej gardłowe, kryminalne i cywilne, sądzić będą i rozpoznawać skaleczenia, krwi rozlanie i inne sprawy, jakiebądź są i jakkolwiek się nazywają, karę zaś lub kary wespół z panem czyli dziedzicem wymierzone, osądzeni przyjmą.
Oprócz tego we wszystkich szczególnych prawach, podatkach czyli daninach, powszechnych i szczególnych prawach miast, tu w ogóle zawartych, prawa i zwyczajów miasta Krakowa używać będą.
Zawołani wszelako przed obliczność Naszą listem i pieczęcią Naszą zatwierdzonym odpowiedzieć nie inaczej, tylko na mocy swego wyżej wyrażonego prawa obowiązanymi będą i aby to, co się wyżej powiedziało, wieczystą miało trwałość, zatwierdzone być ma. Na świadectwo tegoż i ku jasności rzeczy dokładniejszej ten przywilej sporządzić i zawieszeniem pieczęci naszej kazaliśmy umocować.
Działo się w Krakowie, roku Pańskiego 1330 dnia 7. marca, w przytomności świadków: komesa Nawoja, kasztelana; komesa Mszczuja, sędziego; Mikołaja Bogoryi, podkomorzego krakowskiego; Sandona, sędziego sandomierskiego; Jaśka, kasztelana sandomierskiego i pana Jarosława, archidyakona krakowskiego. Wydano przez pana Zbigniewa, kanclerza naszego i proboszcza krakowskiego.”

(Tłumaczenie aktu lokacyjnego z książki "Dzieje Miasta Tarnowa" dr. J. Leniek, Fr. Herzig, ks. Fr. Leśniak, Tarnów 1911 r. )

Badania archeologiczne ostatnich dwudziestu kilku lat, potwierdziły istnienie potężnego grodu, jednego z największych w średniowiecznej Polsce, usytuowanego wokół dzisiejszej Góry świętego Marcina i na polach wsi Zawada, grodu który obejmował swoimi wałami teren około 10 hektarów. Odkryto 34 budynki mieszkalne i kilkadziesiąt jam o różnym kształcie i przeznaczeniu - początkowo grodzisko Wiślan, a potem, około X wieku, należący do monarchii Piastów potężny gród z wałami i murami obronnymi. Jak zwał się ten gród nie wiadomo, albowiem wczesnośredniowieczne wykopaliska archeologiczne na ziemiach polskich są nieme i na ogół nie znajduje się podczas ich prowadzenia prawie żadnych zabytków pisanych - za wyjątkiem napisów na monetach. 

 

Pierwsze pisane świadectwo o istnieniu wsi Tarnów pochodzi z czasów panowania Łokietka (1308 – 1309)  i opisuje cud dokonany przez świętą Kingę na kobiecie pochodzącej z Tarnowa. Są to czasy początku procesu jednoczenia ziem polskich po dzielnicowym rozbiciu. Łokietek, szukając oparcia w Małopolsce, dokonuje wielu zmian wśród swoich możnowładców. Przedstawiciele starych rodów rycerskich są odsuwani, lub sami odchodzą od sprawowanych urzędów ziemskich, godności wojewodów i kasztelanów, do władzy zaś są dopuszczani „nowi ludzie”, pod warunkiem, że będą wierni księciu. Takim nowym człowiekiem był zapewne rycerz Spycimir. O jego przodkach, poza wątpliwymi hipotezami, nie wiadomo nic.„Leliwici tarnowscy byli bardzo blisko spokrewnieni z Bobolami, pieczętującymi się tym samym herbem i sprawującymi wspólnie prawo patronatu tych samych kościołów (Wszystkich Świętych w Krakowie, kościół parafialny we wsi Piasek Wielki w powiecie wiślickim). 
Przezwisko "Bobola" znowu tłumaczy się świetnie w języku górnołużyckim jako "Brzuchacz". W okolicach Budziszyna na Górnych Łużycach w połowie XVI w. zamieszkiwała rodzina von Bobolitz, pieczętująca się naszą Leliwą. Tych poszlak jest naprawdę sporo. 
I być może w Długoszowym przekazie, iż Leliwici przybyli do Polski z obcych stron ("szlachetny ród Leliwitów wywodzący się znad Renu i z krwi niemieckiej") tkwi jakieś źdźbło prawdy. 

Spycimir w czasach panowania Władysława Łokietka bardzo szybko wspina się po szczeblach urzędniczej drabiny. W 1312 r. jest zaledwie łowczym krakowskim. W ciągu 8. lat, do 1320., zdążył sprawować urzędy: kasztelana sądeckiego, wiślickiego i wojewody krakowskiego. Liczy zaś sobie ok. 30 lat. Jest człowiekiem obdarzonym ogromną przenikliwością. Doskonale rozumie zachodzące wtedy zmiany w polityce zagranicznej i gospodarce kraju. Drogą do kariery, oprócz wiernej służby księciu a później królowi, jest też wchodzenie w koligacje rodzinne z możnymi rodami małopolskimi. 
Jego pierwszą żoną była nieznana nam z imienia córka Pakosława z Mstyczowa herbu Lis, sędziego krakowskiego, drugą Stanisława z rodu Bogoriów, siostra arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława. Zapewne poparciu potężnego rodu Bogoriów zawdzięczał Spycimir znaczną część swojej politycznej kariery. 
Jego dobra dziedziczne (czy kupione) w powiecie wiślickim przedstawiają się w początkach służby publicznej dość skromnie. Są to zapewne 2 wioski całe i 3 części: Zagajów, Gadawa; części w Dębianach, Piasku Małym i Piasku Dużym.” – Pisze w swoim opracowaniu „Tarnów – narodziny miasta” kustosz Muzeum Okręgowego w Tarnowie Kazimierz Bańburski.

Dokument lokacyjny miasta Tarnowa, w przeciwieństwie do wielu tego typu dokumentów, przechował się w całości i znajduje się obecnie w Bibliotece xx. Czartoryskich w Krakowie. Prawdopodobnie został skradziony w XIX wieku z tarnowskiego magistratu i sprzedany. Nie obyło się również bez problemów przy odczytywaniu daty wystawienia tego aktu. Na skutek błędu gramatycznego, popełnionego przez sekretarza królewskiego, przez wiele lat lokację Tarnowa umiejscawiano w zupełnie innym czasie i dopiero wnikliwe badania historyków wykazały ów niefortunny lapsus i wskazały na 7 marca 1330 roku.

Dokument nadania praw miejskich Tarnowowi – na prawie niemieckim - określał władzę sądową wójtowsko – ławniczą samorządową i był wzorowany na prawie królewskim stołecznego miasta Krakowa. Wszelkie łaski spadły na wojewodę krakowskiego Spycimira, co było efektem wielkich zasług świadczonych królowi i wynosiło Spycimira do kolejnej godności. Lokacja nie odnosiła się tylko do miasta Tarnów, ale również do wsi i przysiółków znajdujących się w całym obwodzie. Miasto miało być lokowane na terenie istniejącego osadnictwa, a nie na surowym stanie grodu, jak to się przypuszcza w części najnowszej literatury. Wśród świadków figurują dwaj rodowcy żony Spycimira: Mikołaj Bogoria, podkomorzy krakowski i Jarosław archidiakon krakowski, późniejszy arcybiskup. 

Okres lokacji i pierwsze lata miasta nie są opisane, nie wiadomo kto był pierwszym wójtem dziedzicznym i nie znany jest skład sądu wójtowsko – ławniczego, czy też rady miejskiej. Najwcześniejszy zapis pochodzi z 1362 roku i podaje wyrok sądowy z dnia 27 lutego, przysądzający bliższość do młyna pod Tarnowem dziedzicowi miasta Rafałowi – synowi Spycimira - z Tarnowa.

Ulokowanie Tarnowa na zbiegu rzek Biała i Dunajec nie było dziełem przypadku, lecz zaplanowanym z rozmysłem przedsięwzięciem. Szlak komunikacyjny z Krakowa na Ruś, oraz szlak kupiecki wzdłuż dolin Białej i Dunajca, aż na Węgry, zapewniały szybki rozwój miasta.  

Z późniejszych opisów dowiadujemy się, że w połowie XIV wieku funkcjonowały w mieście dwie parafie, Tarnów nazywany był Nowym Tarnowem, a w 1356 r. Tarnów Nowe Miasto. W dniu 27 marca 1352 r. zmarł Spycimir i dziedzicem Tarnowa został jego młodszy syn Rafał, protoplasta rodu Tarnowskich. 

Z zapisu z 1363 roku wynika, że kościół parafialny w Tarnowie nosił wezwanie Narodzenia Najświętszej Marii Panny, a świątynia z cegły została wzniesiona w latach 80-tych. Być może w tym czasie został wzniesiony pierwszy gotycki ratusz na rynku, o którego wyglądzie nic konkretnego nie wiadomo. Miasto otoczone było fosą i wałami. W dniu 17 kwietnia 1400 roku biskup krakowski Piotr Wysz, na prośbę Jana z Tarnowa, podniósł kościół parafialny do godności kolegiaty.
W połowie XV w. w Tarnowie pojawili się pierwsi Żydzi, a rzemiosło skupia się w cechy. W siłę rośnie kupiectwo, a miasto staje się w pełni zorganizowane.

Przygotował - Ryszard Zaprzałka