Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Urodziny

To już 688 lat liczy sobie nasz Tarnów, powołany do administracyjnego bytu 7 marca 1330 roku dekretem króla Władysława Łokietka. Z tej okazji we środę 7 marca odbyła się w Kinie Marzenie "Gala urodzinowa" uświetniona występem artystów krakowskiej Piwnicy pod Baranami, m.in. Leszka Wójtowicza, Tadeusza Kwinty, Kamila Klimczaka, Rafała Jędrzejczyka, Aleksandrę Maurer, Dorotę Ślęzak, Macieja Półtoraka i Agatę Ślazyk. Zaś w sobotę 10 marca Bractwo Historyczne „Wataha Rycerska” organizuje, historyczne urodziny Miasta. O godz.9 będzie msza św. w Katedrze w intencji Tarnowa oraz króla Władysława Łokietka i pierwszego właścieciela grodu Spycimira Herbu Leliwa. O godz. 11.00 nastąpi przekazanie edyktu pod pomnikiem Łokietka, a następnie przemarsz rycerzy na rynek w towarzystwie wystrzałów, bębnów oraz piszczałek. Po oficjalnym powitaniu, które zaplanowano na godz. 12.00, zostaną zaprezentowane pokazy bitew, utarczek, interaktywne zabawy i gry z nagrodami. Około godz. 13.00 nastąpi przemarsz pod pomnik generała Józefa Bema i Starą Łaźnię, gdzie na uczestników obchodów urodzin będzie czekał poczęstunek (gorąca herbata i bigos rycerski). Trochę tylko żal, że magistrat zrezygnował z tradycyjnego spotkania przedszkolaków na Rynku, ale za to jeszcze w tym roku powstanie zapowiadany od dawna nowy zaułek ul. Wałowej 25 odsłaniający słynną Basteję. Historia połączy się z nowoczesnością. W podziemiach pod placem będzie Multimedialne Centrum Artystyczne. Urody miastu ma dodać także gruntownie zrewitalizowane miejsce poniżej resztek murów miejskich przy ul. Bernardyńskiej, gdzie powstaną m.in. dwie fontanny...

 

A tak niewiele brakowało, aby urodziny Tarnowa obchodzone były w innym terminie. Otóż, na skutek błędu gramatycznego, popełnionego przez sekretarza królewskiego, przez wiele lat lokację Tarnowa umiejscawiano w zupełnie innym czasie i dopiero wnikliwe badania historyków wykazały ów niefortunny lapsus i wskazały na 7 marca 1330 roku, jako właściwą datę lokacji Tarnowa. Aliści, jak ostatnio ujawnił znany tarnowski Cicerone Antoni Sypek, znakomity historyk i społecznik, sprawa nie jest ostatecznie zamknięta. Otóż, młody historyk dr Łukasz Kossacki-Lytwyn kilka lat temu obronił pracę doktorską o Tarnowie w XVI-XVII. W rewelacyjnej pracy udowodnił, że data 1330 r. nie jest datą najważniejsza w historii miasta. Za datę urodzinową należy uznać rok 1328! - WTEDY W KANCELARII KRÓLEWSKIEJ, SPYTKO Z MELSZTYNA OTRZYMUJE DNIA 24 KWIETNIA 1328 ROKU PRZYWILEJ, KTÓRY BĘDZIE MIAŁ PODSTAWOWE ZNACZENIA DLA USTROJU PRAWNEGO PRZEDMIEŚĆ. TO TEN AKT, A NIE PRZYWILEJ LOKACYJNY Z 1330 ROKU, JEST Z PERSPEKTYWY PRZEDMIEŚĆ NAJWAŻNIEJSZY. BŁĘDNE JEGO TŁUMACZENIE PODANE W NAJSTARSZEJ MONOGRAFII MIASTA LEGŁO U PODSTAW ZŁEJ INTERPRETACJI PROCESU LOKACYJNEGO PRZEZ PÓŹNIEJSZYCH HISTORYKÓW.

W imię Pańskie Amen. 
Tak należy w łaskawej starać się troskliwości o powiększenie pomyślności naszych poddanych, ażebyśmy o korzyści i dobro tych, których do łożenia miłych nam usług rychłych mieć chcemy, skutecznie także dbali, zaczem My Władysław, z Bożej łaski król Polski, pan Krakowa, Sandomierza, Łęczycy, Kujaw i innych ziem, wszem wobec i na przyszłość, do których wiadomości treść tego dojdzie, niniejszem wiadomo czynimy i dowodnie uznajemy, że mając na baczeniu liczne usługi i zasługi szlachetnego męża komesa Spicymira, wojewody naszego krakowskiego, tak pożyteczne, jak nieprzerwane, a które i w przyszłości za łaską Pańską łożyć będzie, dziedzictwo jego, Tarnowem pospolicie zwane, z tegoż przyległościami czyli przysiółkami i wsiami, w jego obwodzie czyli okręgu znajdującemi się, z prawa polskiego na prawo teutońskie miasta naszego Krakowa przenosimy, dając mu zupełną i wolną moc miasto tamże założyć z władzą sądową w takim dniu, jaki sobie w tygodniu na sądy obierze.
Aby zaś tem łatwiej i bezpieczniej ludzie do tego miasta zwołani i zaproszeni zgromadzić się mogli i aby rozleglejsze wolności i większą praw swoich mieli w niem pewność, wójta i mieszkańców miejsca czyli miejsc wspomnianych z pod wszelkiej wojewodów, sędziów, podsędków czyli urzędników jakichkolwiek usuwamy, wolnymi czynimy i wyzwalamy z pod wszelkiej władzy.
Przeto wójt i obywatele miejsc wspomnianych w sprawach większych i mniejszych, sprawy niemniej gardłowe, kryminalne i cywilne, sądzić będą i rozpoznawać skaleczenia, krwi rozlanie i inne sprawy, jakiebądź są i jakkolwiek się nazywają, karę zaś lub kary wespół z panem czyli dziedzicem wymierzone, osądzeni przyjmą.
Oprócz tego we wszystkich szczególnych prawach, podatkach czyli daninach, powszechnych i szczególnych prawach miast, tu w ogóle zawartych, prawa i zwyczajów miasta Krakowa używać będą.
Zawołani wszelako przed obliczność Naszą listem i pieczęcią Naszą zatwierdzonym odpowiedzieć nie inaczej, tylko na mocy swego wyżej wyrażonego prawa obowiązanymi będą i aby to, co się wyżej powiedziało, wieczystą miało trwałość, zatwierdzone być ma. Na świadectwo tegoż i ku jasności rzeczy dokładniejszej ten przywilej sporządzić i zawieszeniem pieczęci naszej kazaliśmy umocować.
Działo się w Krakowie, roku Pańskiego 1330 dnia 7. marca, w przytomności świadków: komesa Nawoja, kasztelana; komesa Mszczuja, sędziego; Mikołaja Bogoryi, podkomorzego krakowskiego; Sandona, sędziego sandomierskiego; Jaśka, kasztelana sandomierskiego i pana Jarosława, archidyakona krakowskiego. Wydano przez pana Zbigniewa, kanclerza naszego i proboszcza krakowskiego.”

(Tłumaczenie aktu lokacyjnego z książki "Dzieje Miasta Tarnowa" dr. J. Leniek, Fr. Herzig, ks. Fr. Leśniak, Tarnów 1911 r.)

Badania archeologiczne ostatnich dwudziestu kilku lat, potwierdziły istnienie potężnego grodu, jednego z największych w średniowiecznej Polsce, usytuowanego wokół dzisiejszej Góry świętego Marcina i na polach wsi Zawada, grodu który obejmował swoimi wałami teren około 10 hektarów. Odkryto 34 budynki mieszkalne i kilkadziesiąt jam o różnym kształcie i przeznaczeniu - początkowo grodzisko Wiślan, a potem, około X wieku, należący do monarchii Piastów potężny gród z wałami i murami obronnymi. Jak zwał się ten gród nie wiadomo, albowiem wczesnośredniowieczne wykopaliska archeologiczne na ziemiach polskich są nieme i na ogół nie znajduje się podczas ich prowadzenia prawie żadnych zabytków pisanych - za wyjątkiem napisów na monetach. 

Pierwsze pisane świadectwo o istnieniu wsi Tarnów pochodzi z czasów panowania Łokietka (1308 – 1309)  i opisuje cud dokonany przez świętą Kingę na kobiecie pochodzącej z Tarnowa. Są to czasy początku procesu jednoczenia ziem polskich po dzielnicowym rozbiciu. Łokietek, szukając oparcia w Małopolsce, dokonuje wielu zmian wśród swoich możnowładców. Przedstawiciele starych rodów rycerskich są odsuwani, lub sami odchodzą od sprawowanych urzędów ziemskich, godności wojewodów i kasztelanów, do władzy zaś są dopuszczani „nowi ludzie”, pod warunkiem, że będą wierni księciu. Takim nowym człowiekiem był zapewne rycerz Spycimir. O jego przodkach, poza wątpliwymi hipotezami, nie wiadomo nic.„Leliwici tarnowscy byli bardzo blisko spokrewnieni z Bobolami, pieczętującymi się tym samym herbem i sprawującymi wspólnie prawo patronatu tych samych kościołów (Wszystkich Świętych w Krakowie, kościół parafialny we wsi Piasek Wielki w powiecie wiślickim). 
Przezwisko "Bobola" znowu tłumaczy się świetnie w języku górnołużyckim jako "Brzuchacz". W okolicach Budziszyna na Górnych Łużycach w połowie XVI w. zamieszkiwała rodzina von Bobolitz, pieczętująca się naszą Leliwą. Tych poszlak jest naprawdę sporo. 
I być może w Długoszowym przekazie, iż Leliwici przybyli do Polski z obcych stron ("szlachetny ród Leliwitów wywodzący się znad Renu i z krwi niemieckiej") tkwi jakieś źdźbło prawdy. 

 

Spycimir w czasach panowania Władysława Łokietka bardzo szybko wspina się po szczeblach urzędniczej drabiny. W 1312 r. jest zaledwie łowczym krakowskim. W ciągu 8. lat, do 1320., zdążył sprawować urzędy: kasztelana sądeckiego, wiślickiego i wojewody krakowskiego. Liczy zaś sobie ok. 30 lat. Jest człowiekiem obdarzonym ogromną przenikliwością. Doskonale rozumie zachodzące wtedy zmiany w polityce zagranicznej i gospodarce kraju. Drogą do kariery, oprócz wiernej służby księciu a później królowi, jest też wchodzenie w koligacje rodzinne z możnymi rodami małopolskimi. 
Jego pierwszą żoną była nieznana nam z imienia córka Pakosława z Mstyczowa herbu Lis, sędziego krakowskiego, drugą Stanisława z rodu Bogoriów, siostra arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława. Zapewne poparciu potężnego rodu Bogoriów zawdzięczał Spycimir znaczną część swojej politycznej kariery. 
Jego dobra dziedziczne (czy kupione) w powiecie wiślickim przedstawiają się w początkach służby publicznej dość skromnie. Są to zapewne 2 wioski całe i 3 części: Zagajów, Gadawa; części w Dębianach, Piasku Małym i Piasku Dużym.” – Pisze w swoim opracowaniu „Tarnów – narodziny miasta” kustosz Muzeum Okręgowego w Tarnowie Kazimierz Bańburski.

Dokument lokacyjny miasta Tarnowa, w przeciwieństwie do wielu tego typu dokumentów, przechował się w całości i znajduje się obecnie w Bibliotece xx. Czartoryskich w Krakowie. Prawdopodobnie został skradziony w XIX wieku z tarnowskiego magistratu i sprzedany. Nie obyło się również bez problemów przy odczytywaniu daty wystawienia tego aktu. Na skutek błędu gramatycznego, popełnionego przez sekretarza królewskiego, przez wiele lat lokację Tarnowa umiejscawiano w zupełnie innym czasie i dopiero wnikliwe badania historyków wykazały ów niefortunny lapsus i wskazały na 7 marca 1330 roku.

Dokument nadania praw miejskich Tarnowowi – na prawie niemieckim - określał władzę sądową wójtowsko – ławniczą samorządową i był wzorowany na prawie królewskim stołecznego miasta Krakowa. Wszelkie łaski spadły na wojewodę krakowskiego Spycimira, co było efektem wielkich zasług świadczonych królowi i wynosiło Spycimira do kolejnej godności. Lokacja nie odnosiła się tylko do miasta Tarnów, ale również do wsi i przysiółków znajdujących się w całym obwodzie. Miasto miało być lokowane na terenie istniejącego osadnictwa, a nie na surowym stanie grodu, jak to się przypuszcza w części najnowszej literatury. Wśród świadków figurują dwaj rodowcy żony Spycimira: Mikołaj Bogoria, podkomorzy krakowski i Jarosław archidiakon krakowski, późniejszy arcybiskup. 

Okres lokacji i pierwsze lata miasta nie są opisane, nie wiadomo kto był pierwszym wójtem dziedzicznym i nie znany jest skład sądu wójtowsko – ławniczego, czy też rady miejskiej. Najwcześniejszy zapis pochodzi z 1362 roku i podaje wyrok sądowy z dnia 27 lutego, przysądzający bliższość do młyna pod Tarnowem dziedzicowi miasta Rafałowi – synowi Spycimira - z Tarnowa.

Ulokowanie Tarnowa na zbiegu rzek Biała i Dunajec nie było dziełem przypadku, lecz zaplanowanym z rozmysłem przedsięwzięciem. Szlak komunikacyjny z Krakowa na Ruś, oraz szlak kupiecki wzdłuż dolin Białej i Dunajca, aż na Węgry, zapewniały szybki rozwój miasta.  

Z późniejszych opisów dowiadujemy się, że w połowie XIV wieku funkcjonowały w mieście dwie parafie, Tarnów nazywany był Nowym Tarnowem, a w 1356 r. Tarnów Nowe Miasto. W dniu 27 marca 1352 r. zmarł Spycimir i dziedzicem Tarnowa został jego młodszy syn Rafał, protoplasta rodu Tarnowskich. 

Z zapisu z 1363 roku wynika, że kościół parafialny w Tarnowie nosił wezwanie Narodzenia Najświętszej Marii Panny, a świątynia z cegły została wzniesiona w latach 80-tych. Być może w tym czasie został wzniesiony pierwszy gotycki ratusz na rynku, o którego wyglądzie nic konkretnego nie wiadomo. Miasto otoczone było fosą i wałami. W dniu 17 kwietnia 1400 roku biskup krakowski Piotr Wysz, na prośbę Jana z Tarnowa, podniósł kościół parafialny do godności kolegiaty.
W połowie XV w. w Tarnowie pojawili się pierwsi Żydzi, a rzemiosło skupia się w cechy. W siłę rośnie kupiectwo, a miasto staje się w pełni zorganizowane.

Przygotował - Ryszard Zaprzałka

Zdjęcia - Artur Gawle i Paweł Topolski (www.tarnow.pl )