Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Pegazem po Tarnowie 596 /Zaduszki 1

Czyli Wypominki Antoniego Sypka

Rozpoczynamy cykl o grobach Starego Cmentarza w Tarnowie. Jak zwykle będziemy kwestować 1 i 2 XI, a Wy jak Wasi dziadowie, będziecie odwiedzać Stary Cmentarz, chociaż często nikogo na nim nie macie. To tradycja tarnowska, tradycja polska, sięgająca niepamiętnych czasów. A więc dziś o pięknej księżniczce Helenie Sanguszkównej (1836-1891). Uważana za najpiękniejsza kobietę w Europie swoich czasów. O jej rękę starały się głowy królewskie. Była córka Władysława Sanguszki i Izabeli z Lubomirskich. Na drugim zdjęciu księżna Izabela z dwiema córkami, starszą Jadzią i młodszą Heleną. Niefortunny romans ze swoim szwagrem księciem Adamem Sapiehą z Krasiczyna, zmarnował Helenie życie. Urodziła dwoje dzieci, które wychowała w Krasiczynie, wraz ze swoją gromadką, siostra Jadwiga Sapiehowa. To był wielki skandal w całej Galicji, skrzętnie ukrywany prze rodzinę. Usnęła się posągowa Helena z życia publicznego. Wraz z matką opiekował się sierotami z ochronki na Strusinie, przeniesionej później tam, gdzie dziś radio RDN na ulicy Bema. Mieszkała w Gumniskach i w swoim pałacyku w Krakowie, samotna i coraz bardziej zgorzkniała, Kościoły krakowskie gościły na całkiem rannych nabożeństwach piękną kobietę w głębokiej żałobie i woalce zakrywającej twarz. Nikt nie domyślał się, że to dziedziczka ogromnej fortuny i kobieta o niepospolitej niegdyś urodzie, którą zachwycała na dworach królewskich w Wiedniu, Londynie, Brukseli. Zmarła w 1891 r. i pochowana w kaplicy xx Sanguszków na Starym Cmentarzu, w podziemiach. Kiedy będziecie tradycyjnie w Dzień Wszystkich Świętych odwiedzać otwartą kaplicę dobrodziejów Tarnowa, wspomnijcie w modlitwach piękną i nieszczęśliwą księżniczkę Helenę.