Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Listy od Nikodema

Koniec roku w naturalny sposób skłania do podsumowań i remanentów, także tych dziennikarskich. Porządkując swoje archiwum natrafiłem na unikalne, nigdzie nie publikowane listy nieżyjącego już Antoniego Sypka - wybitnego tarnowskiego historyka i pisarza, filantropa i animatora kultury,  pisane do mnie w formie literackich "drobiazgów". Ta wyrafinowana intelektualnie, wycyzelowana stylistycznie korespondencja trwała czas jakiś aż do samoistnego ustania. Mój znakomity interlokutor i wieloletni przyjaciel ukrywał się pod pseudonimem Nikodema i niech tak pozostanie. Poniżej publikuję fragmenty kilku z nich, pomijając nazbyt osobiste osobiste wątki i oceny, dotyczące m.in. osób publicznych działających kiedyś i teraz w naszym galicyjskim miasteczku...  

Czytaj więcej...

Kolęda zabrzmiała z obu stron frontu,

bo wszędzie byli Polacy.

106 lat temu, w dniach 22-25 grudnia 1914 roku, pod Łowczówkiem w okolicach Tarnowa Legiony Polskie stoczyły swój najbardziej krwawy bój. Legioniści za cenę 128 zabitych i 342 rannych uniemożliwili Rosjanom przełamanie frontu, przyczyniając się do jego utrzymania przez wojska austro-węgierskie do czasu rozpoczęcia ofensywy gorlickiej wiosną 1915 roku. Była to największa i najkrwawsza bitwa I Brygady od początku wojny. Po czterech miesiącach prawie nieustannych walk, marszów i kontrmarszów, bitew i potyczek, powstańcze siły polskie wzrosły do siedmiu pełnych batalionów z własną kawalerią i artylerią, kompanią saperów, z doskonałą służba sanitarną (Legiony miały największy procent lekarzy ze wszystkich wojsk walczących w I wojnie światowej).

Czytaj więcej...

Święta według Sypka

Przedstawiamy kolejną część niezwykłych wspomnień, nieodżałowanej pamięci Antoniego Sypka. Niezrównanego gawędziarza i popularyzatora historii naszego galicyjskiego miasteczka, ale też wielkiego filantropa i społecznika, historycznego pisarza i animatora kultury. Tym razem lekkim, jak zwykle u tego autora, piórem opisuje na Facebooku około świąteczny Tarnów z pierwszych lat dwudziestego wieku. Przywołuje smaki i zapachy tamtych wigilii z karpiami księcia Sanguszki ze stawów w Wierzchosławicach w roli głównej, atmosferę bali sylwestrowych w Kasynie Sali Lustrzanej z obowiązującymi wówczas krynolinami wykluczającymi szybki seks… . Wspomina smutne święta z 1915 roku, biedne i głodne, pod zaborami. Przypomina bohaterskie postaci tamtych czasów: Tadeusza Tertila, burmistrza Tarnowa z czasów okupacji rosyjskiej 1914/1915 i Bolesława Łazarskiego. wybitnego matematyka i okultystę, taternika który pierwszy sfotografował Tatry, a także kamieniarza artystę Pawła Musiała, wykonawcę setek pięknych grobowców na Starym Cmentarzu. Mistrz Sypek kończy swoją bożonarodzeniową opowieść w nowo zbudowanym kościele XX Misjonarzy przy ul. Krakowskiej, ówczesną dumę Strusinaków, gdzie przez całą podstawówkę byłem ministrantem. To tam była najpiękniejsza wówczas szopka w Tarnowie, bogatsza nawet od tej u ojców Bernardynów...

 

Czytaj więcej...

A mury runą, runą, runą…

Tylko kiedy i czy naprawdę…?

To już 39. rocznica  wprowadzenia stanu wojennego, który trwał 586 dni, od 13 grudnia 1981 r. do 22 lipca 1983 r.. Stan nadzwyczajny, wprowadzony niezgodnie z konstytucją przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego na czele z gen. Wojciechem Jaruzelskim, doprowadził do internowania ponad 10 tys. działaczy opozycji antykomunistycznej. Tysiące kolejnych było inwigilowanych i zastraszanych. Blisko 100 osób straciło życie. Ofiarami brutalnych represji było m.in. 9 górników z kopalni „Wujek”, którzy zginęli podczas pacyfikacji strajku 16 grudnia 1981 r. 13. XII.1981 zamknięto granice i lotniska, redakcje i rozgłośnie, zawieszono działalność związków, organizacji i stowarzyszeń, wprowadzono godzinę milicyjną  oraz zakaz opuszczania miejsca zamieszkania, wprowadzono przepustki, nie działały telefony, internowano, aresztowano, skazano cały naród, byli zabici i ranni. Zgasła jutrzenka swobody. Polski orzeł znowu znalazł się w klatce.  Niestety, jest tam nadal. Tyle, że wtedy była sowiecka - teraz jest brukselska… .  I nie zmienią tego msze i marsze, pikiety i koncerty. Tyle już było zrywów przegranych, szans zmarnowanych, grzechów zaniechań. Dobrze się nam żyje w zniewoleniu i zakłamaniu, konformizmie i koniunkturalizmie, boimy się zmian, brakuje nam odwagi i determinacji. Bóg – Honor – Ojczyzna ciągle w odwrocie. Prawica wprawdzie wygrywa ale przegrywa Kościół więc jutrzenka łatwo może zmienić się w łunę… . A Polacy ciągle czekają, żeby Polska znów była Polska! Dlatego trzeba stale przypominać tamtą grudniową Apokalipsę. Ku przestrodze ale i ku pokrzepieniu serc. Więc zapalmy symboliczne światła wolności w oknach naszych domów dziś, w niedzielny wieczór 13 grudnia o godz. 19.30, kontynuując wolnościową tradycję zapoczątkowaną przez naszego papieża świętego Jana Pawła II w Watykanie i prezydenta  USA Ronalda Reagana w Białym Domu. Ps.6 grudnia 2002 roku Sejm RP przez aklamację uchwalił dzień 13 grudnia Dniem Pamięci Ofiar Stanu Wojennego. A jak było w Tarnowie...?

Czytaj więcej...

 of this list