Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Zapomniana rocznica

130 lat temu, 30 grudnia 1888 r., urodził się Eugeniusz Kwiatkowski – polski chemik, wicepremier, minister przemysłu i handlu (1926–1930), minister skarbu (1935–1939) II Rzeczypospolitej, człowiek, który zbudował Gdynię i miał wizję gospodarczego zjednoczenia Polski przez stworzenie Centralnego Okręgu Przemysłowego. W latach 1931–1935 był dyrektorem naczelnym Państwowych Fabryk Związków Azotowych w Chorzowie i Mościcach - to był złoty okres w historii późniejszych Zakładów Azotowych w Mościcach, znanych szeroko w świecie "Azotów" z jaskółką w herbie. Decyzję o budowie pierwszej fabryki podjęto w 1927 na wniosek Ignacego Mościckiego. Wchodzący w skład wsi Świerczków i Dąbrówka Infułacka teren o powierzchni 670 ha, zakupiony od księcia Romana Władysława Sanguszki za 210 tys. dolarów amerykańskich wykorzystano pod budowę fabryki wraz z osiedlem mieszkaniowym. 29 czerwca 1929 nadano mu nazwę Mościce. Oficjalne otwarcie Państwowej Fabryki Związków Azotowych nastąpiło w styczniu 1930. Pierwszym jej dyrektorem technicznym został inż. Romuald Wowkonowicz (1929-1933). W 1933 fabryka została połączona z fabryką w Chorzowie, tworząc jedną z największych inwestycji lat dwudziestych w Polsce. Fabryka prowadziła własne gospodarstwo rolne posiadające własny warzywnik o powierzchni 6 hektarów oraz poletka doświadczalne. Fabrykę zwiedzały wycieczki z całej Polski, a specjalnie dla nich zostały przygotowane edukacyjne ulotki. Organizowano też odczyty wśród rolników. Fabryka produkowała i sprzedawała m.in.: siarczan amonu, azotniak, supertomasynę, kwas azotowy, wodór sprężony, tlen sprężony, kwas solny, czy saletrę amonową. W II poł. lat 30. XX wieku zatrudniała ponad 3200 pracowników. Wchodziła w skład Centralnego Okręgu Przemysłowego. Eksportowała do 60 krajów, głównie: Anglii, Danii, USA, Argentyny, Finlandii, Rumunii, Holandii i Wenezueli.

Czytaj więcej...

Wigilia w okopach

Kolęda zabrzmiała z obu stron frontu, bo wszędzie byli Polacy.

Łowczówek to wieś w powiecie tarnowskim. Tu w dniach 22-25 grudnia 1914 roku I Brygada Legionów stoczyła bój z Rosjanami. Brygada obstawiała trudny odcinek frontu rosyjsko-austriackiego. Pod Tarnowem Rosjanie przełamali front. Polacy kontratakowali, walcząc z doborową dywizją rosyjską. Odparli 16 ataków, wzięli do niewoli 600 żołnierzy wroga, utrzymali pozycję. Dowodził nimi ppkł. Kazimierz Sosnkowski. To była jedna z tych bitew, które budowały piękną legendę polskiej Niepodległości, o życiu rzuconym "na stos". Przed wojną miała swoją tablicę przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Po wojnie wróciła na swoje miejsce dopiero 11 listopada 1990! Na cmentarzu legionistów w Łowczówku jest m.in. mogiła z roku 1985 roku - zmarłego na emigracji w Londynie gen. bryg. Gustawa Łowczowskiego (1897-1984), w czasie II wojny światowej dowódcy 3 Brygady Strzelców Karpackich. Swój szlak żołnierski rozpoczynał jako 17-latek pod Łowczówkiem i tu chciał być pochowany...

Czytaj więcej...

Święta według Sypka

Przedstawiamy kolejną część niezwykłych wspomnień Antoniego Sypka. Niezrównanego gawędziarza i popularyzatora historii naszego galicyjskiego miasteczka, ale też wielkiego filantropa i społecznika, historycznego pisarza i animatora kultury. Tym razem lekkim, jak zwykle u tego autora, piórem opisuje na Facebooku około świąteczny Tarnów z pierwszych lat dwudziestego wieku. Przywołuje smaki i zapachy tamtych wigilii z karpiami  księcia Sanguszki ze stawów w Wierzchosławicach w roli głównej, atmosferę bali sylwestrowych w Kasynie Sali Lustrzanej z obowiązującymi wówczas krynolinami wykluczającymi szybki seks… . Wspomina smutne święta z 1915 roku, biedne i głodne, pod zaborami. Przypomina bohaterskie postaci tamtych czasów: Tadeusza Tertila, burmistrza Tarnowa z czasów okupacji rosyjskiej 1914/1915 i Bolesława Łazarskiego. wybitnego matematyka i okultystę, taternika który pierwszy sfotografował Tatry, a także kamieniarza artystę Pawła Musiała, wykonawcę setek pięknych grobowców na Starym Cmentarzu. Mistrz Sypek kończy swoją bożonarodzeniową opowieść w nowo zbudowanym kościele XX Misjonarzy przy ul. Krakowskiej, ówczesną dumę Strusiniaków, gdzie przez całą podstawówkę byłem ministrantem. To tam była najpiękniejsza wówczas szopka w Tarnowie, bogatsza nawet od tej u ojców Bernardynów ale to temat na odrębny artykuł…

Czytaj więcej...

A mury runą, runą, runą...

Tylko kiedy i czy naprawdę…?

To już 37. rocznica  wprowadzenia stanu wojennego. Trwał 586 dni. 13. XII.1981 zamknięto granice i lotniska, redakcje i rozgłośnie, zawieszono działalność związków, organizacji i stowarzyszeń, wprowadzono godzinę milicyjną  oraz zakaz opuszczania miejsca zamieszkania, wprowadzono przepustki, nie działały telefony, internowano, aresztowano, skazano cały naród, byli zabici i ranni. Zgasła jutrzenka swobody. Polski orzeł znowu znalazł się w klatce.  Niestety, jest tam nadal. Tyle, że wtedy była sowiecka - teraz jest brukselska… .  I nie zmienią tego msze i marsze, pikiety i koncerty. Tyle już było zrywów przegranych, szans zmarnowanych, grzechów zaniechań. Dobrze się nam żyje w zniewoleniu i zakłamaniu, konformizmie i koniunkturalizmie, boimy się zmian, brakuje nam odwagi i determinacji. Bóg – Honor – Ojczyzna ciągle w odwrocie. Prawica wprawdzie wygrywa ale przegrywa Kościół więc jutrzenka łatwo może zmienić się w łunę… . A Polacy ciągle czekają, żeby Polska znów była Polska! Dlatego trzeba stale przypominać tamtą grudniową Apokalipsę. Ku przestrodze ale i ku pokrzepieniu serc. Więc zapalmy symboliczne światła wolności w oknach naszych domów dziś, w czwartkowy wieczór 13 grudnia o godz. 19.30, kontynuując wolnościową tradycję zapoczątkowaną przez naszego papieża świętego Jana Pawła II w Watykanie i prezydenta  USA Ronalda Reagana w Białym Domu.   

Czytaj więcej...

 Hollywood testosterone doctors . san-antonio best hgh doctor . jacksonville.gethcginjections.com