Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Marszałek przyjechał do Tarnowa świętować Niepodległość

11 listopada w Tarnowie - przyjdź i świętuj 101. rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości!

W Tarnowie jednym z głównych punktów tegorocznych obchodów Święta Niepodległości będzie odsłonięcie pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego przed budynkiem delegatury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przy al. Solidarności. Zainauguruje je uroczysta msza św., odprawiona o godz. 10 w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Tarnowie-Mościcach. Po jej zakończeniu, o godz. 11.10, na terenie przed cmentarzem w Tarnowie-Mościcach zaplanowano rekonstrukcję historyczną „Do wolności”. Obchody w Mościcach, na które zaprasza Rada Osiedla nr 8 „Mościce”, zakończą zaplanowane na godz. 12 uroczystości przed Grobem–Mauzoleum na tamtejszym cmentarzu. Druga część obchodów Narodowego Święta Niepodległości rozpocznie się o godz. 15 mszą św. odprawioną w Bazylice Katedralnej w intencji ojczyzny. O godz. 16 będzie miała miejsce oficjalna uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Następnie przed budynkiem delegatury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przy al. Solidarności nastąpi odsłonięcie pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ostatnim akcentem tarnowskich obchodów 101. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości będzie wspólne śpiewanie na schodach przed budynkiem Teatru im. Ludwika Solskiego pieśni niepodległościowych, żołnierskich i patriotycznych, czyli „Solski Patriotycznie”. Wydarzenie to rozpocznie się o godz. 17. Na wszystkich chcących w ten sposób uczcić odzyskanie niepodległości czekać będą śpiewniki przygotowane przez Urząd Miasta Tarnowa, a w śpiewanie włączą się aktorzy Solskiego.

Czytaj więcej...

W przeddzień Święta Niepodległości

Zawsze, gdy płomień wiary w Polsce palił się intensywnie nasza Ojczyzna święciła sukcesy. Natomiast wtedy, gdy płomień wiary w Polsce przygasał, kraj miał kłopoty i chylił się ku upadkowi. Czy to możliwe, by był to wyłącznie zbieg okoliczności? Historia Polski – jeśli spojrzeć na nią z perspektywy wiary, pobożności i moralności, zamiast zwyczajowej optyki politycznej, militarnej, społecznej czy gospodarczej – to okres nieprzerwanych wzlotów i upadków. Epoki religijnego zapału poprzedzały sukcesy oraz współistniały z nimi. Z kolei przed i w trakcie chwil narodowych słabości i problemów dostrzec można odwrót od gorliwej wiary oraz sukcesy antykatolickich prądów ideowych. Do którego etapu naszych narodowych dziejów jest w 101. rocznicę odzyskania niepodległości Polakom bliżej – do zastępów świętych czy do grzeszników?

Czytaj więcej...

„O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”

To końcowe zdane słynnego „Traktatu logiczno-filozoficznego” autorstwa Ludwiga Wittgensteina austriackiego Żyda, żołnierza, kolegi szkolnego Adolfa Hitlera i zdeklarowanego homoseksualisty oraz nauczyciela sadysty, ale przede wszystkim jednego z najwybitniejszych filozofów XX wieku. Nie byłoby tego dzieła z wszystkimi późniejszymi jego konsekwencjami gdyby nie przypadek, który miał miejsce w sierpniu 1914 roku właśnie w Tarnowie, gdzie przy Placu Kazimierza mieściła się zanana księgarnia Zygmunta Jelenia. Otóż, 105 lat temu podczas spaceru po tarnowskiej starówce zajrzał tam młody żołnierz Ludwik Wittgenstein i zakupił „Ewangelię w skrócie” Lwa Tołstoja, jedyną niemieckojęzyczną książkę, jaką znalazł w tym miejscu. W powszechnej opinii to ona spowodowała matematyczno-filozoficzną iluminację młodego uczonego zajmującego się dotąd przede wszystkim językiem i logiką - "ojca chrzestnego" neopozytywizmu, którego późniejsze prace stanowiły kluczowy wkład w badaniach nad pragmatyką. – To fascynujące, że zakup książki może stać się faktem historycznym o tak doniosłym znaczeniu, mówił prezydent Roman Ciepiela podczas odsłonięcia na Placu Kazimierza upamiętniającej tamten fakt tablicy pamiątkowej.  Odsłonięciu tablicy towarzyszył panel naukowy „Słowo o Wittgensteinie", muzycznie oprawiony ulubionymi utworami filozofa.   Szkoda tylko, że wydarzenie to zgromadziło w środowy wieczór 6 listopada tylko kilkadziesiąt osób. Pytanie o nieobecność tarnowskich polonistów i historyków oraz studentów, chociażby WSD czy PWSZ, wydaje się być czystą sofistyką. Czyżby tytułowe milczenie było najlepszą obroną przed prawdą...

Czytaj więcej...

Hołd Ruski

Przed nami Święto Wszystkich Zmarłych, Dzień Zaduszny, wypominki i wspominki więc może warto przy tej okazji przypomnieć o bezprecedensowym w historii Polski wydarzeniu, jakie miało miejsce 29 października 1611 roku w Warszawie. Dokładnie 408 lat temu car Rosji Wasyl IV Szujski wraz z braćmi złożył hołd królowi Zygmuntowi III Wazie. Po bitwie kłuszyńskiej bojarzy zdetronizowali Wasyla IV, a potem wydali go Polakom. Hetman Stanisław Żółkiewski przywiózł go wraz z braćmi Dymitrem i Iwanem do Polski. Po triumfalnym wjeździe Żółkiewskiego do Warszawy, znajdujący się w jego orszaku Szujscy złożyli hołd królowi Zygmuntowi IV. Jeńcy oddali głębokie pokłony siedzącemu na tronie władcy Polski, klękając oraz całując królewską dłoń. Resztę życia spędzili w Polsce. Warto o tym przypominać, bowiem o tym absolutnie wyjątkowym triumfie kolejny raz zdają się zapominać: prezydent RP, premier i ministrowie polskiego rządu, wojskowi, posłowie i senatorowie, duchowieństwo, a także dziennikarze. Ich wszystkich, podobnie jak mnie, nikt w szkole ani na studiach nie uczył o hołdzie ruskim. Ale to nie oznacza, że takiego faktu historycznego nie było. Był! Został tylko bardzo starannie wykreślony, w imię rosyjskiej, a nie polskiej racji stanu.  Czas najwyższy to zmienić, odkłamać i zacząć świętować...

Czytaj więcej...

 Hollywood testosterone doctors . san-antonio best hgh doctor . of this list