Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Sankowscy w Hortarze

To kolejna, acz po dłuższej przerwie, rodzinna wystawa w  prestiżowej Galerii „Hortar”, jedynej profesjonalnej prywatnej galerii sztuki państwa Kopczyńskich, znanych tarnowskich przedsiębiorców i filantropów. Tym razem swoje prace zaprezentowali tam, zarekomendowani przez uznany autorytet w świecie sztuki, prof. T. Borutę, nauczyciele akademiccy z Uniwersytetu Rzeszowskiego – Dorota Jajko-Sankowska, jej mąż Jarosław Sankowski oraz ich 15. Córka Monika, uczennica 1 klasy gimnazjum w Brzozowie. Pomimo, że porusza się na wózku inwalidzkim, jeździ konno, pływa i kręci filmy. To rodzinne malowanie budzi szacunek swoją dyscypliną formalną i konsekwentną odmiennością. Barwne, impresyjne plamy pani dr hab. Doroty i kubistyczne, architektoniczne bryły pana dr hab. Jarosława, których artystyczną kwintesencją są malarskie rozedrgane wprawki ich utalentowanej córki Moniki – są akademickim przykładem abstrakcyjnej narracji ukazującej zależności między pustką a obecności. Trochę szkoda, że czwartkowy wernisaż, 21 kwietnia, zgromadził tak małe grono osób. Być może dlatego, że „tradycyjnie” we czwartki i piątki kumuluje się większość imprez kulturalnych w mieście, być może zawiniła promocja wystawy, a właściwie jej brak.    

 

Dr  hab. Dorota Jajko - Sankowska

Urodzona  1968 roku w Brzozowie. Absolwentka PLSP w Miejscu Piastowym. Studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Dyplom z wyróżnieniem w 1993 roku w zakresie grafiki warsztatowej w pracowni serigrafii prof. Bogdana Przybylińskiego, oraz aneks malarski w pracowni prof. Wojciecha Sadleya. W latach 1994 – 2004 pracuje jako asystent, potem jako adiunkt w Instytucie Wychowania Plastycznego Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie, Pracownia Rysunku i Malarstwa. Kwalifikacje I stopnia w dziedzinie sztuki, specjalność: malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu uzyskuje w 1999 roku. Kwalifikacje II stopnia uzyskuje w 2009 roku na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W latach 1996-99 pełni funkcję Prezesa Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków w Olsztynie. Obecnie zatrudniona na stanowisku prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego na Wydziale Sztuki w Zakładzie Rysunku. Autorka 16 wystaw indywidualnych, udział w wystawach zbiorowych. Uprawia malarstwo, rysunek.

Moje zainteresowanie malarskie idzie w kierunku wzbogacenia koloru o wartości strukturalne, budowane zarówno teksturą farby jak i linią - czasem gwałtowną – gdzie rysunek istnieje na równych prawach z plamą barwną. Rysowanie farbą czy sztyftem pastelowym obecne jest również we wcześniejszych poszukiwaniach w oleju i pasteli, gdzie harmonia elementów struktury obrazu wynikała z doświadczeń pejzażowych.

A tak Ewa Urbańska pisze o malarstwie Doroty Jajko-Sankowskiej:- To trudne malarstwo o dużym rozmachu i intensywności, realizowane w dużych formatach przyciąga i intryguje. Sięga granicy pierwotnego znaku, śladu narzędzia, posądzenia o "dziecinne niechlujstwo". Sytuuje się na nieokreślonej Ziemi Niczyjej, strefie pośredniej między rysunkiem, grafiką i czystym malarstwem. Niepokoi ostrym, pozbawionym smaczków warsztatu stylem, ale i ogromnym, wewnętrznym napięciem. (...) Malarstwo Doroty Jajko-Sankowskiej, trudne w swej prostocie, złudnej łatwości "bazgrania" po płótnie i papierze jest odzwierciedleniem świata wewnętrznego zbudowanego z emocji, dramatu, intensywności odczuwania życia. Jest wyrazem temperamentu, w którym gwałtowność, może nawet chęć krzyku zostaje ujęta w karby kompozycji, przekształcona w obraz o porażającej prostocie. (...) To wielka sztuka tak ograniczać warsztat malarski by widza drażniła i szokowała oszczędność środków. Zmuszała go do zadawania pytań, o istotę malarstwa, o jego sprowadzenie do tego czym było na początku - pierwszą kreska, pierwszą plamą .

      

Z kolei Agata Sulikowska-Dejena pisze: "Nawyki widza od wieków pozostają niezmienne. Stojąc przed obrazem instynktownie poszukujemy znajomych kształtów, próbujemy odnaleźć sugerowaną tytułem treść. Bywa, że zmuszeni jesteśmy porzucić nasze przyzwyczajenia, bo odkrywamy, że ważniejsze od rozumienia jest odczuwanie, uświadamiamy sobie, że skrajnie ekspresyjna forma dzieła narzuca nam inny rodzaj kontaktu. Miejsce, sytuacja, postać lub rzecz to nie tylko kształty, kolory, faktury, ale również gmatwanina uczuć przez nie wywołanych. Cząstki elementarne obrazu, czyli linie, plamy, płaszczyzny, gdy przypisane są przedmiotowi opisują jego fizyczną strukturę, oderwane od niego często potrafią powiedzieć o wiele więcej – potrafią oddać jego najgłębszy charakter, temperaturę i dynamikę emocji towarzyszących spotkaniu z nim, odsłonić prawdziwą „naturę rzeczy”. Tak właśnie jest w twórczości Doroty Jajko-Sankowskiej. Tematy czerpane z najbliższego, codziennego otoczenia ulegają tak głębokiemu malarskiemu przetworzeniu, że pozostają z nich tylko „powidoki” ulotnych odczuć związanych z kształtami rzeczywistości. Każdy obraz artystki rządzi się własną, oryginalną dynamiką. Płynące z podświadomości impulsy budują kompozycje raz duszne od natłoku gęsto kładzionych linii, innym razem pełne przestrzeni, światła i powietrza. Choć jest to własny, bardzo osobisty kod zapisu, a abstrakcyjna forma wydaje się być trudną w odbiorze, to warto pamiętać, że tak, jak spontaniczne i intuicyjne jest powstawanie obrazów, taki też powinien być ich odbiór przez widza."

Dr hab. Jarosław Sankowski

Urodzony w 1962 roku w Bydgoszczy. Po pięcioletniej nauce w bydgoskim Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych, rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku. W 1987 roku otrzymał Dyplom w pracowni prof. Jerzego Zabłockiego z zakresu malarstwa i grafiki. Uprawia malarstwo, rysunek, grafikę projektową, obecnie związany jako pedagog z Wydziałem Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. W malarstwie i w rysunku autor cykli o tematyce architektonicznej oraz cykli odnoszących się do ilustracji praw fizyki. Dąży do architektonicznego ujednolicenia w strukturze obrazu i bada funkcję informacyjną przedmiotu w obrazie. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków. Uprawia malarstwo, rysunek, grafikę projektową, projektowanie witrażu.

W 2007 uzyskał doktorat w dziedzinie artystycznej – sztuki plastyczne w dyscyplinie artystycznej – sztuki piękne na ASP we Wrocławiu. W 20114 uzyskał stopień doktora habilitowanego w dziedzinie artystycznej – sztuki plastyczne w dyscyplinie artystycznej – sztuki piękne na ASP w Katowicach.

W malarstwie i w rysunku autor cykli o tematyce architektonicznej, gdzie impulsem są obserwacje prowadzone we wnętrzach i otwartej przestrzeni miejskiej, oraz analizowanie rycin i projektów architektonicznych o renesansowym i XVIII wiecznym rodowodzie. Także autor cyklu odnoszącego się do praw fizyki, które stają się terenem badania możliwości informacyjnych obrazu.

 Autor 25 wystaw indywidualnych oraz uczestnik kilkudziesięciu wystaw zbiorowych w kraju i za granicą. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków.

 

Obrazy architektoniczne w malarstwie Jarosława Sankowskiego stanowią etap, jednocześnie rezultat poszukiwań malarskich z ostatnich dwudziestu lat. Głównym motywem są tu elementy architektury, nawiązujące z jednej strony do klasyki, z drugiej są próbą kreowania „miejsca zabudowanego” w znaczeniu architektonicznym i czysto malarskim. Wyzwolenie architektury z funkcji wspomagającego tła i architektoniczna autonomia, jest jednym z moich podstawowych celów malarskich.

Fascynacja Jarosława Sankowskiego budynkami sięga dzieciństwa, gdzie ogromne wrażenie robiły na nim okazałe gmachy urzędów, kościołów, dworców kolejowych a także nastrój i charakter rodzinnego domu. Skłonności do budowania obrazu za pomocą brył, płaszczyzn, kierunków, oraz powierzchni, kierują zainteresowanie w stronę architektury, która staje się cechą formy malarskiej, wskazówką do porządkowania, a także tematem.

Ściany, detale architektoniczne i inne rekwizyty służą wydobyciu charakteru miejsca, kolor, faktura, światło, skala służą emocji. Cały czas rozwijam paletę środków malarskich od delikatnych pociągnięć pędzla, śladów ołówka czy kredki po gęste płaszczyzny farby grubo nakładanej na siebie, bądź wcieranej w papier.  Staram się unikać dosłowności, czy ilustracyjności przedstawienia wpisując motyw w abstrakcyjny układ form oparty na symetrycznym dopełnianiu stron, lub na przeciwstawianiu segmentów obrazu, czy zestawianiu części obrazu na zasadzie montażu malarskiego.

Miejsce – architektoniczne środowisko, identyfikuje się i inspiruje autora poprzez swoją wyjątkowość, jedyność. Celem starań malarskich Jarosława Sankowskiego jest wydobycie strukturalnych cech, lub pozorów trwałości na rzecz ukazania zależności między pustką a obecnością.

Jarosław Sankowski uprawia bardzo charakterystyczną odmianę figuracji. Głównymi motywami jego obrazów są obiekty architektoniczne, bądź ich fragmenty. W moim odczuciu na szczególną uwagę zasługują te utwory artysty, w których nawiązuje twórczy dialog z klasycznie definiowaną formą obiektów architektonicznych. Dotyczy to zarówno ich cech zewnętrznych (elewacji) jak i klasycznej stylistyki wnętrz. Wszakże „figuracja architektoniczna” J. Sankowskiego pozbawiona jest cech werystycznych; naśladowczych jest pełna uproszczeń stylistycznych, deformacji czy też absurdalnych - w pozytywnym tego pojęcia rozumieniu - perspektyw. Obrazy są malowane swobodnie z malarską swadą. Urzekają mnie szczególnie te kompozycje Sankowskiego, z których emanuje duch surrealizmu spowinowaconego duchowo z malarstwem de Chirico. Prof. zw. Tadeusz Gustaw Wiktor Rzeszów 2007 r.

 

Impulsem dla twórczości Sankowskiego są obserwacje prowadzone we wnętrzach i otwartej przestrzeni miejskiej oraz analizowanie rycin i projektów architektonicznych renesansowym i XVIII wiecznym rodowodzie. Szczególne miejsce w doborze motywów zajmują u Sankowskiego elewacje i perspektywy korytarzy i hal, których „trójwymiarowość” sprowadza do sekwencji nakładających się na siebie linii i plam.  

W swych kompozycjach nie „stawia” bezpośrednio na czynniki ekspresyjne i dramatyczne, za jakie uważamy kolor czy mocno rozbudowaną tkankę malarską. J. Sankowski rezygnuje z pełnych impetu „malarskich” pociągnięć na rzecz operowania jednolicie nałożonym kolorem, nadaje kompozycjom posmak dekoratorstwa, „poetykę’ projektu lub planszy informacyjnej.

W nieco oschłym, architektonicznym świecie obrazów J. Sankowskiego zostało jednak sporo miejsca na poezję, metafizykę, wewnętrzne znaczenie „płótna”. Jako dodatkową barwę sam twórca traktuje tytuły prac: „Houdini”, „Chromatoforium”, „Meteor”. Stają się one ekwiwalentem tego, co przekracza granicę obserwacji, nadaje rzeczywistości liryczny charakter, przekształca ją w sen o sterylnej architekturze bez ludzi. Malarstwo Jarosława Sankowskiego to zapis wielowymiarowego przeżywania przestrzeni, która nas otacza. Jego „mocno stąpający po ziemi” nadrealizm tkwi w odwróceniu percepcji przestrzeni, ciężaru i proporcji, jak wtedy gdy wykreślane przedmioty unoszą się w powietrzu, a spójna konstrukcja perspektywy zatraca naturalizm.

Nieco inżynierska poetyka budowania obrazu wiąże się u Sankowskiego z bardzo sensualnym i intuicyjnym podejściem do procesu malarskiego, które pozwala mu cenić wartości dotykowe farby, jej wewnętrzne światło, śliską lub szorstką strukturę.  Jest w jego twórczości miejsce na ponowne przemyślenie tradycji malarskiej i korzystanie ze współczesnego języka sztuki, w którym gest malarza, kolor, kształtowanie obrazu są autonomiczne wobec naśladownictwa natury…  Ewa Urbańska.

Tekst i zdjęcia – Ryszard Zaprzałka