Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Spowiednik świętych

 Aktualnie w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie, staraniem jego dyrektora ks. dr Piotra Paska, oglądać można interesującą wystawę „O. Józef Andrasz SJ (1891-1963). Orędownik poświęcenia narodu polskiego Sercu Bożemu”.  Jej wernisaż odbył się w poniedziałek 12 października, a wystawę, z przerwą na pandemię, będzie można oglądać do 20 stycznia. Wystawę zorganizowano aby przybliżyć osobę o. Andrasza – syna sądeckiej ziemi, cenionego, rekolekcjonistę spowiednika, kierownika duchowego wielu osób, które prowadziły głębokie życie duchowe. Wśród nich są m.in. św. Faustyna Kowalska, bł. Aniela Salawa, bł. Maria Klemensa (Helena) Staszewska od Jezusa Ukrzyżowanego OSU, służebnica Boża Paula Zofia Tajber ZDCH – założycielka Zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusa Pana i mistyczka, oraz s. Kaliksta Piekarczyk ZMBM.  Na wystawie większość rękopisów, wydawnictw, obrazów, związanych z ojcem Andraszem prezentowana jest po raz pierwszy. Planowana jest też  konferencja tematyczna.

Rok 2020 to 100 lecie Cudu nad Wisłą. To wtedy Polska została poświęcona Sercu Bożemu. Akt Intronizacji NSPJ powtórzono po starannych przygotowaniach na święto Chrystusa Króla 28 października 1951 roku. W obu przypadkach były to Akty po których następował zwrot w historii Polski. Bolszewicy nie zdobyli Warszawy w roku 1920 a po Akcie z 1951 nastąpiła ,,odwilż” w terrorze komunistycznym związana ze śmiercią Stalina.

Józef Andrasz przyszedł na świat 16 października 1891 roku w Wielopolu k. Nowego Sącza. W jego domu panowała atmosfera na wskroś patriotyczna i religijna. Miał dziewięcioro rodzeństwa. Jeden z jego braci zginął w obronie Lwowa, drugi w Legionach Piłsudskiego.

- W rodzinie żyje wspomnienie, jak mały Józio uczęszczał z mamą na roraty do jezuickiego kościoła Ducha Świętego w Nowym Sączu. Podczas jednego z nabożeństw (a było to na początku XX wieku) rozbłysło po raz pierwszy światło elektryczne. Zrobiło to niesamowite wrażenie na chłopcu. Bardziej przyciągały go iluminacje niż nabożne śpiewy - mówi z uśmiechem doktor Ryszard Rudziński, siostrzeniec ojca Andrasza.

Wychowywał się przy jezuitach. Ukończył gimnazjum w Nowym Sączu, gdzie w Sodalicji Mariańskiej zetknął się ze swoim przyszłym autorytetem - ojcem Gawlińskim, kapelanem więziennym. W nowicjacie przyjaźnił się także z późniejszym prowincjałem jezuitów, profesorem Gregorianum, Edmundem Elterem. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił, mając piętnaście lat.

Święcenia kapłańskie przyjął 19 marca 1919 roku w kościele św. Barbary z rąk biskupa Anatola Nowaka. Władał greką, łaciną oraz językami francuskim i niemieckim, dlatego przełożeni skierowali go do kolegium w Krakowie, gdzie pracował jako tłumacz. Redagując serię Biblioteka Życia Wewnętrznego, przełożył wiele światowych pozycji z dziedziny mistyki i ascetyki.

Na początku drogi kapłańskiej trafił z posługą do będącej u schyłku życia Anieli Salawy. Mieszkała ona w pobliżu kolegium ojców jezuitów z Kopernika, w suterenie kamienicy Radziwiłłowskiej 20. "Schludnie tam było, ale ubogo i mroczno. Umilały piwniczkę obrazy święte i kwiaty oraz ołtarzyk, na którym kapłan składał Najświętszy Sakrament" - wspomina o. Andrasz. Było to na dziesięć lat przed poznaniem Siostry Faustyny. Najbardziej znany jest jako ten, który rozpoznał znaczenie jej nadzwyczajnej misji. Owa święta traktowała go szczególnie i aż 59 razy wspomniała o nim w Dzienniczku.

Józef Andrasz rozpoczął stałe nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach w marcu 1943 roku. Wystawił wtedy obraz Jezusa Miłosiernego, aby wierni mogli stale oddawać cześć Chrystusowi. Osobiście nadzorował prace malarza Hyły. Na prośbę Episkopatu Polski Watykan zabronił na kilkadziesiąt lat kultu Bożego Miłosierdzia, jednak kardynał Karol Wojtyła doprowadził do zmiany tej decyzji wiosną 1978 roku.

     

Przed wybuchem wojny jezuita gorąco zabiegał u kolejnych prymasów o poświęcenie całej Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Kardynał Wyszyński wraz z duchowieństwem dokonał tego aktu intronizacji 21 października 1951 roku - w święto Chrystusa Króla.

W nowosądeckim kościele, w którym o. Andrasz odprawiał swoją mszę prymicyjną, zostanie umieszczona tablica pamiątkowa. Uroczystość odbędzie się 18 października. Jego kult jest wciąż żywy i już wkrótce może zostać wszczęty proces beatyfikacyjny tego niezwykłego kapłana.

- O. Andrasz był spowiednikiem nie tylko s. Faustyny, ale i krakowskich mistyczek. Wśród nich była sługa Boża matka Paula Zofia Tajber, założycielka Zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusa Pana. Z jej inspiracji powstał również obraz namalowany przez Adolfa Hyłę, ukazujący duszę Jezusa. Dzieło to możemy zobaczyć również na naszej wystawie - dodaje ks. Pasek. A także inne obrazy  przedstawiające Najświętsze Serce Pana Jezusa oraz Boże Miłosierdzie autorstwa Adolfa Hyły, powstałe z inspiracji o. Andrasza na podstawie wizji św. s. Faustyny.

Wśród eksponatów można zobaczyć także osobiste rzeczy o. Andrasza, a najbardziej intrygującą jest laska. - Pod koniec życia o. Andrasz skarżył się na bóle kręgosłupa i laska pomagała mu w poruszaniu się. Starsi bracia ze zgromadzenia pamiętają, że kiedy służyli o. Andraszowi do Mszy św., laska musiała być zwrócona w kierunku ołtarza - wspominał związaną z nią anegdotę o. Wiesław Faron, rektor kolegium jezuitów i kustosz sanktuarium w Starej Wsi.

O. Andrasz był znany także jako autor książek i tłumacz dzieł mistycznych. - Jako pierwszy napisał biografię św. s. Faustyny, przetłumaczoną potem na wiele języków. Polakom przybliżał arcydzieła literatury mistycznej. Krzewił przede wszystkim nabożeństwo do Serca Pana Jezusa i Bożego Miłosierdzia - podkreśla ks. Pasek.  

Korzystałem m.in. z www.gosc.pl (zdjęcia)

Ryszard Zaprzałka