Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Nowa twarz Matyldy

czyli kwarantannowy blues

Nasz Teatr od 12 marca stał się miejscem niedostępnym dla widzów i publiczności. Trwająca sytuacja epidemiczna uniemożliwia prezentację spektakli przygotowanych przez zespół. Tę metafizyczną pustkę doskonale wypełnia najnowsza propozycja tarnowskiego teatru, pierwsza tego typu artystyczna inicjatywa w Tarnowie. Otóż, tym razem to nie była premiera teatralna tylko wirtualny wernisaż malarstwa, debiutującej w nowej roli czołowej aktorki Solskiego Matyldy Baczyńskiej, która w teatralnym foyer rozwiesiła dwadzieścia osiem swoich obrazów. Wydarzenie miało miejsce we czwartek 30 kwietnia o godz.17 i było transmitowane on-line na teatralnych kanałach YouTube i Facebook. Wirtualna nie była tylko autorka tych "strasznych bajek" i mrocznych "obrazów do słuchania", znana aktorka i tancerka, wokalistka i fotografik, a także... bokserka i utalentowana malarka. I to ona w bardzo malarskiej, autorskiej sukni "bez tytułu", jak na gospodynię projektu przystało, oprowadzała swoich wirtualnych gości, interesująco opowiadając o swoich rodem ze świata Boscha, Dali i Ociepki szczuro i słonio ludziach oraz romantycznych damach i...kurach ogłaszając konkurs na tytuły swoich bezimiennych obrazów, na koniec zapraszając do serdecznej licytacji jednej z prac na rzecz chorej na raka Kini z rodzinnego Włocławska.    

Matylda Baczyńska (ur. 2 marca 1984 we Włocławku) jest absolwentką I LO im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku. W 2007 ukończyła PWST w Krakowie, a w 2008 ukończyła studia na wydziale aktorstwa dramatycznego na tej uczelni. Jej spektakle dyplonowe to "Klątwa" w reż. A. Polony oraz "Warsztat Marat/Sade" w reż. K. Lupy. Swój warsztat aktorski doskonaliła pod okiem, m.in. J. Treli, J.Peszka, P. Miśkiewicza. Cztery lata po ukończeniu studiów związała się z tarnowską sceną, gościnnie można ją było zobaczyć w Teatrze Słowackiego i Ludowym w Krakowie. W teatrze telewizji zagrała w spektaklach "Powidoki" (reż. M.Wojtyszko), "Góra Góry" (reż. P. Woldan). Na trzecim roku studiów zagrała Marynię Dąbrowską w filmie "Korowód" w reż. J. Stuhra. Inne filmy z jej udziałem to, m.in.: "Święty interes" u boku Piotra Adamczyka czy "Cisza". Znana z seriali "Plebania" oraz 'Ludzie chudego". Epizodycznie pojawiła się w "Julii" (serial TVN), 'Ojciec Mateusz" (serial TVP). Prowadzi warsztaty teatralne oraz taneczne dla dzieci i dorosłych. W 2012 roku otrzymała nagrodę "Nadzieja Roku" przyznawaną przez Radę Miasta Tarnowa, w 2013 roku otrzymała nagrodę Nardellego za rolę Iriny w spektaklu "Trzy siostry", otrzymała wyróżnienie aktorskie na Festiwalu Talia 2013 za rolę Catherine Givings w spektaklu "W pokoju obok", a w 2015 roku w konkursie 'Klasyka Żywa" wyróżniona za monodram 'Król". 29 czerwca 2018 roku aktorka otrzymała indywidualną nagrodę aktorską 24. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej za rolę w spektaklu „Ikebana” na podstawie tekstu Marcina Skóry w reżyserii Bohdana Graczyka i Dariusza Starczewskiego.

 

"Malarstwo jest ciszą myśli i muzyką wzroku" Orhan Pamuk

Zawsze czułam potrzebę malowania. Nie tego co widzę, ale tego co czuję. Przez 30 lat wystarczało mi, że od czasu do czasu namaluję coś na spódnicy czy na koszulce, ale przyszedł taki wieczór kiedy poczułam że to mi już nie wystarcza. Wtedy zamalowałam pierwszą ścianę. Plakatówkami z pobliskiego sklepu. To był długi i trudny proces. Mimo, że efekt końcowy mocno odbiegał od moich oczekiwań - byłam szczęśliwa.

Zachłysnęłam się tym szczęściem i... malowałam dalej. W końcu jednak okazało się, że ani w moim obecnym mieszkaniu, ani w rodzinnym domu nie pozostała ani jedna czysta ściana. Wtedy dopiero wpadłam na pomysł, by malować obrazy, które można ze ściany zdjąć. Wtedy też zaczęłam się uczyć czym jest perspektywa, światłocień, koło barw i inne takie cuda.

Zaczęłam też ćwiczyć rękę i oko. Dalej to robię. Dalej się uczę i nie zamierzam przestać. Często kiedy przyznam się komuś, że maluje słyszę: "O! Super! A co malujesz?" Kiedyś odpowiadałam po prostu "Ściany!" albo "Koszulki" i jeszcze byłam dumna z siebie że tak dowcipnie unikam trudnego pytania. Bo to jest trudne pytanie i zazwyczaj nie umiem na nie odpowiedzieć. Teraz spróbuję.

Co jest na moich obrazach? Historie, które kiedyś wymyśliłam, których nie zapomniałam i które mi leżą na sercu, czasem sny, które mnie uwierają w rzeczywistość a czasem strachy które duszą mi duszę. Mam ogromną nadzieję, że w którymś z obrazów zobaczą Państwo coś, co Państwa zaciekawi lub poruszy.

Bardzo bym tego chciała. Nie ukrywam, że ta wystawa jest dla mnie ogromnym przeżyciem. Cieszę się i boję jednocześnie. Cieszę się, że będą Państwo mogli zobaczyć moje prace, a boję się... tego samego. Ale bardziej się cieszę. Dużo bardziej. (Matylda Baczyńska)

Ryszard Zaprzałka

zdjęcia - Paweł Topolski (www.tarnow.pl)