Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Pamiętajcie o ogrodach

z których wszyscy wyszliśmy...

Ta piękna pieśń Jonasza Kofty, którą mogliśmy usłyszeć wczoraj, 1 października 2018 r., w wykonaniu zespołu ‚Szpetni”, czyli Dawida Mika – wokal i Filipa Kota – fortepian, podczas absolutnie wyjątkowego wernisażu prac malarskich Marty Odbierzychleb „Bliskie obrazy”, jaki odbył się w Pałacyku BWA w Parku Strzeleckim -  najlepiej oddaje istotę i przesłanie oryginalnej twórczości tarnowskiej artystki. O randze wydarzenia najlepiej świadczą niespotykane w tym miejscu tłumy wernisażowych gości, którzy tłoczyli się w holu BWA, na schodach i  ciasnej antresoli na piętrze, rodzaju „przystawki” dla głównej sali wystawienniczej. Odbywają się tam kameralne wernisaże dla kilkudziesięciu gości, nierzadko uzupełniające wystawy na sali na dole. Ciekawe dlaczego tam właśnie zlokalizowano tak niezwykłą wystawę, którą przyszło obejrzeć grubo ponad sto osób. To ewidentny błąd organizatorów, których zaskoczyło zainteresowanie twórczością M. Odbierzychleb, w praktyce uniemożliwiając właściwy odbiór dzieł zgromadzonych na wystawie. Artystki wszechstronnej, malującej urokliwe pejzaże i starannie przemyślane kompozycje kwiatowe, portrety, a ostatnio piszącej także ikony…  I to one wzbudzały największe emocje zgromadzonych. A sama artystka, niezwykle wzruszona serdeczną obecnością tak wielu fanów jej twórczości, dziękowała, uśmiechała się skromnie i zapraszała do oglądania swoich prac. A było, co oglądać, kontemplować i podziwiać...

Na obecnej wystawie zostały po raz pierwszy zaprezentowane ikony, którymi artystka zajmuje się od kilku lat. – Ikony są mi bardzo bliskie – mówiła RDN Marta Odbierzychleb. – To jest zupełnie co innego niż olej, to jest zupełnie inna technika. Mam nadzieję, że też w tym kierunku się rozwinę jeszcze. Tu jest także duchowość, zresztą bardzo mi bliska, bo zawsze wiara była mi bliska. Dlatego też próba ukazania, bo tak to nazwę, oblicza Boga, czy Maryi czy świętych jest takim wezwaniem i zarazem człowiek czuje się pokorny przy tym – przyznaje artystka. – Przy malowaniu ikon uczę się cierpliwości.  Ja to robię z przyjemnością i cieszę się się, że czasem ktoś chce ikonę powiesić sobie w swoim domu – dodaje.

Marta Odbierzychleb jest absolwentką wychowania plastycznego w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie oraz Podyplomowego Studium na Uniwersytecie im. Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Głównym przedmiotem jej twórczych zainteresowań są pejzaże, kompozycje kwiatowe, portrety oraz ikony. Pracuje i mieszka w Tarnowie, gdzie przez wiele lat była nauczycielką plastyki, m.in. w Szkole Podstawowej  Nr 18 na Osiedlu Klikowskim. Prowadzi również maleńką pracownię, do której zaglądają młodzi adepci plastyki (co roku wyjeżdża  z nimi na wakacyjne plenery) – dochowała się już wcale licznej gromadki swoich uczniów. Na swoim artystycznym koncie ma udział w ponad sześćdziesięciu wystawach w Polsce, USA i na Słowacji. Jest członkiem Polish Art Club i grupy plastycznej ARTPO w Chicago. Jej prace znajdują się m.in. we Francji, Australii i Stanach Zjednoczonych. Artystka jest laureatką wielu konkursów organizowanych zarówno w kraju, jak i za granicą, m.in. kilkakrotnie nagradzana na Międzynarodowych Biennale Twórczości Nauczycieli i wyróżniona przez Polish Museum of America w 2005 roku.

Pani Marta głównie uprawia realistyczne malarstwo pejzażowe i portretowe,  lubi malować też kwiaty, które z pasją hoduje na swojej działce. Oglądając jej prace, chociażby w nauczycielskiej „Palecie”, gdzie nie dawno miała kolejną swoją wystawę, nie sposób nie odnieść wrażenia, że pasjonuje ją kolor, który wyraża nastrój i określa ekspresję jej „malarskich ogrodów”. Najczęściej stosowanymi przez nią technikami są: akwarela, pastel, olej, malarstwo na szkle i techniki mieszane.

- Malarstwo to piękna przygoda na całe życie! Pani Marta wypełniając misję pedagoga, potrafiła swą miłością do twórczości zarazić wielu młodych ludzi, nad którymi to roztaczała artystyczną opiekę nie tylko w ramach prowadzonych przez siebie zajęć szkolnych ale również poza nimi. Artystka ta odegrała ważną rolę w początkowym okresie kształtowania mojej wrażliwości artystycznej. Świadoma potencjału ucznia troszczyła się o wybory i decyzje mogące mieć wpływ na jego przyszły rozwój. Będąc pod wpływem autorytetu Pani Marty, zapragnąłem kształcić się w ZSP Tarnów, później kontynuowałem edukację na ASP w Krakowie, a dziś nie wyobrażam sobie życia bez szeroko pojętej twórczości! Gdy myślę o początkach mojej przygody ze sztuką to zdaję sobie sprawę jak wiele zawdzięczam Pani Marcie Odbierzychleb, dziękuję – napisał o autorce Mateusz Kijak, malarz, rzeźbiarz, twórca teledysków.

 

W starannie wydanym katalogu wystawy przeczytać można jeszcze:

- Moja historia z panią Martą zaczęła się kilka lat temu. Dzięki tak inspirującej artystce odkryłam swoją pasję, która do dziś towarzyszy mi w każdej wolnej chwili. Tak, jak wielu swoich uczniów prowadziła mnie przez ścieżki malarstwa wkładając w to całe serce
i zaangażowanie. Pokazała mi liczne techniki, dzięki którym w swoich pracach uwiecznia otaczające nas  piękno. Przejawia się ono nie tylko w malarstwie, ale w każdym aspekcie jej życia
– Katarzyna Janczak, studentka Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.

- Dzięki zaangażowaniu pani Marty w naszą edukację byłyśmy w stanie rozwinąć się artystycznie. Gdyby nie Ona, nie odnalazłybyśmy naszej pasji – malowania. Jesteśmy wdzięczne za każdą poświęconą nam godzinę w szkole, czy też na plenerze. Mamy nadzieję, że nie zmarnujemy tego, co nam przekazała i będziemy z tego korzystać jak najdłużej. - Justyna i Anna Stępień, uczennice II LO w Tarnowie. 

Artystka szczególną uwagę przykłada do wyboru przedmiotu swoich malarskich działań – interesująco dywaguje we wstępie do katalogu Anna Filar – a czynnikiem rozstrzygającym dla jej metodyki staje się emocjonalna więź łącząca ją z obiektem je twórczych poczynań. Filozofia, którą kieruje się Marta Odbierzychleb, sprowadza się właśnie do bliskości z obrazem i tym, co na nim zostaje. Pejzaże, ikony, portrety oraz tak znamienne dla jej twórczości kompozycje kwiatowe – każdy z obrazów niesie ze sobą kompilację wspomnień oraz doświadczeń. Z kolei natura tych emocji zostaje ukryta, między innymi w doborze kolorystyki, czy też medium, w którym zostały wykonane.

Nie można pominąć również portretów artystki, które najczęściej przedstawiają osoby bliskie, bądź dla bliskich malowane. Ujawniającą się pewnego rodzaju selekcję przeprowadzaną przez malarkę, dyktuje możliwość nawiązania osobistej relacji z modelem. Związane jest to z chęcią podjęcia się szczerej próby ukazania rysu charakterologicznego osoby portretowanej. Wyjątkiem stają się tutaj obrazy z wizerunkiem papieża, którego Marta Odbierzychleb nie miała okazji poznać.

Wspólnie, wszystkie przedmioty jej twórczych dociekań, tworzą spójne pendant, którego mianownikiem stają się „bliskie obrazy”.

A historia papieskiej wystawy artystki  zaczęła się jesienią 2013 roku, kiedy to Biblioteka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła  II w Krakowie zaproponowała pani Marcie namalowanie kilku portretów błogosławionego Jana Pawła II. Obrazy te były eksponowane od 24 lutego 2014 r. przed kanonizacją Jana Pawła  przy okazji wystawy zbiorów biblioteki uniwersyteckiej poświęconej życiu bł. Jana Pawła II. W tym samym miejscu wcześniej, bo w lipcu i sierpniu artystka miałam tam wystawę malarską o innej tematyce.
„Na wystawę namalowałam 7 portretów olejnych – mówiła podczas tarnowskiego wernisażu M. Odbierzychleb - jeden z nich -,,Odchodzący” został umieszczony na plakacie promującym wystawę.  Później, w kwietniu byłam zaproszona do udziału w Komisji ogólnopolskiego  konkursu o Janie Pawle II organizowanego przez Bibliotekę Uniwersytetu Papieskiego. Tuż po krakowskiej wystawie  zaczęłam przygotowywać się  do wystawy w tarnowskim KIK w związku z tygodniem kultury chrześcijańskiej.  Pokazywane na niej portrety, które były eksponowane w Krakowie (kilka dzięki uprzejmości nowych właścicieli) oraz nowe,  głównie rysunki  w sepii oraz pastele i techniki mieszane. Portrety które dane mi było namalować mają odniesienie do różnego wieku Ojca Świętego, z których najbliższy jest mi wizerunek Jana Pawła cierpiącego, zatroskanego ,wspartego na Krzyżu -  powierzającego losy Świata Chrystusowi.”

Przy tej okazji warto przypomnieć, że w 2003 roku jej uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 18 wykonali przepiękne prace o Janie Pawle II prezentowane na wystawie  w Kościele Miłosierdzia Bożego przy rondzie przy ul. Klikowskiej. Tam zobaczył je niżej podpisany, będący wówczas  dziennikarzem tygodnika ,,Echo Tarnowa”  i zaproponował opiekunce grupy M. Odbierzychleb żeby wykonać na ich bazie specjalny album dla naszego Ojca Świętego, czcząc w ten oryginalny sposób 25. rocznicę pontyfikatu naszego wielkiego rodaka.  Zajęłam się tym z wielką  radością – dopowiada malarka  i tak album powstał, a dzięki  życzliwości  wielu ludzi, w tym głównie  ks. biskupa Władysława Bobowskiego, udało się wyekspediować go do Watykanu, skąd na początkiem  2004 r. szkoła otrzymała z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej oficjalny list z podziękowaniem i błogosławieństwem Ojca Świętego dla całej społeczności uczniowskiej, grona nauczycielskiego i rodziców. Ja do dzisiaj osobiście czuję wielkie wsparcie Jana Pawła II… .

Tekst i zdjęcia – Ryszard Zaprzałka