Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Zapomniana mozaika

Ostatnio głośno się zrobiło wokół tarnowskiego teatru, i to nie z powodów artystycznych a raczej architektonicznych. Dokładnie chodzi o oryginalną mozaikę ceramiczną zdobiącą ongiś fronton budynku teatru, ten z poprzedniej, przed remontowej epoki, kiedy to sceną przy ulicy Mickiewicza zawiadywał (1972 – 1988) charyzmatyczny dyrektor Ryszard Smożewski. To on, tuż po swoim przyjściu do Tarnowa w roku 1972 zainicjował pierwszy kapitalny remont całego teatru, łącznie z elewacją, którą ozdobiły dwie monumentalne mozaiki - zaprojektowane  i wykonane w słynnej wówczas w kraju i zagranicą spółdzielni ceramicznej "Kamionka" w Łysej Górze k/Brzeska. To było ponad 40 lat temu. Zmieniali się dyrektorzy teatru i prezesi "Kamionki", aż w końcu ta ostatnia upadła, a teatr przechodził kolejne remonty. Przed ostatnią przebudową, unikalną mozaikę zdemontowano i złożono w magazynie Pałacu Młodzieży. A ponieważ tam też jej nie chcą więc powstał problem, co z tym niewątpliwym, nawet jeśli niekompletnym (na szczęście są zdjęcia), dziełem sztuki zrobić. Ostatnio na antenie Radia Kraków z ciekawym pomysłem wystąpiła dyrektor BWA Ewa Łączyńska-Widz aliści w miejskiej kasie brak środków na jego realizację. Wobec tego może by zorganizować publiczną kwestę, co sądząc po rekordowej zbiórce tarnowskich fanów WOŚP mogłoby się udać. A gdyby tak pomyśleć o jej ponownym wyeksponowaniu w odbudowywanym właśnie Amfiteatrze przy ul. Kopernika?

W Łysej Górze, małej miejscowości położonej między Krakowem a Tarnowem, od roku 1947 działała Spółdzielnia Wyrobów Ceramicznych „Kamionka” – matka wielu monumentalnych okładzin ceramicznych na fasadach i we wnętrzach budynków polskich miast. Spółdzielnię założył lokalny działacz ludowy Franciszek Mleczko, który chciał w ten sposób stworzyć nowe miejsca pracy dla okolicznej ludności. Z jego inicjatywy w Łysej Górze powstało też technikum ceramiczne, którego absolwenci często zaczynali pracę w „Kamionce”. Nazwa spółdzielni pochodzi od pobliskiej góry, której złoża gliny wykorzystywane były do wypalania ceramiki. „Kamionka” wyprodukowała ponad tysiąc ceramicznych wzorów. Zasługą Franciszka Mleczki było sprowadzenie do miejscowości artysty ceramika Bolesława Książka i powierzenie mu kierowania wytwórnią.

To właśnie, w „Kamionce” w latach 1959-1968 miał miejsce spektakularny „eksperyment łysogórski” – próby tworzenia ceramiki monumentalnej i architektonicznej, które były ewenementem na skalę całego kraju. Współpraca Książka z malarzem Krzysztofem Heniszem, rzeźbiarzem Zygmuntem Madejskim doprowadziła do opracowania technologii wypału wielkoformatowych płyt ceramicznych, którymi ozdabiano zarówno wnętrza jak i zewnętrza budynków.

Obecnie w byłym technikum ceramicznym funkcjonuje świecąca pustkami szkoła hotelarska, a zamknięta na początku lat 90. „Kamionka” popada w ruinę, choć w jej wnętrzach czas jakby się zatrzymał: taśmy produkcyjne, wzorcownia i magazyny wciąż pełne są rozmaitych form ceramicznych.

Przed dwoma laty, w dniach 27 czerwca - 23 sierpień 2015 roku, w Biurze Wystaw Artystycznych w Tarnowie czynna była wystawa pt. "Łysogórski eksperyment. Ceramika artystyczna".

Wystawa była szeroką prezentacją fenomenu ceramiki architektonicznej tworzonej w małopolskiej wsi Łysa Góra, gdzie działała Spółdzielnia „Kamionka” założona w 1947 roku. Po raz pierwszy ceramika z Łysej Góry znalazła się w architekturze w 1952 roku — ściany barów w warszawskiej Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej (MDM) pokryte zostały około 12.000 kafelków o malowanych rożkiem dekoracjach.


W „Kamionce” produkowano także barwne płytki, które wykorzystywano do tworzenia mozaik. Przełomem był rok 1960, kiedy rozpoczęto wyrób płyt okładzinowych. Zaprezentowano je na wystawie „Ceramiczny eksperyment” na dziedzińcu Pałacu pod Blachą w Warszawie 55 lat temu. Twórcami ceramicznych obrazów byli Bolesław Książek oraz plastycy warszawscy — Krzysztof Henisz i Zygmunt Madejski. Wystawa wzbudziła olbrzymie zainteresowanie. Wkrótce do Łysej Góry zaczęli przyjeżdżać artyści, którzy otrzymali zlecenie na wykonanie konkretnych kompozycji architektonicznych. W latach 60. XX wieku wykonywano około 6.000 m2 płyt rocznie, a dekoracje z nich utworzone można było zobaczyć w wielu miejscach Polski i świata.

W Tarnowie, obok teatralnej mozaiki można jeszcze spotkać ceramiczne mozaiki układane z łysogórskiego materiału, jak i realizacje z płyt okładzinowych. Ozdabiano nimi elewacje i wnętrza budynków publicznych, sakralnych (m.in. Kaplica Domu Zakonnego Księży Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego) i domów prywatnych.

I nadal otwartym pozostaje pytanie: Czy w Tarnowie znajdzie się odpowiednie miejsce, by zaprezentować unikatową mozaikę, która przez blisko 40 lat zdobiła elewację tarnowskiego Teatru?

W Tarnowie nie ma miejsca na zagospodarowanie ozdobnej ceramiki, która przez niemal 50 lat zdobiła elewację budynku tarnowskiego Teatru. Zdemontowane elementy kamionki z Łysej Góry, od dwóch lat znajdują się w magazynie zarządzanym przez tarnowski Pałac Młodzieży. Nikt nie może zobaczyć ceramiki, która była projektowana specjalnie dla Tarnowa. Przez ostatnie 4 lata - od kiedy mozaika została zdemontowana - nie udało się znaleźć dla niej nowego miejsca. Wiele wskazuje na to, że ta sytuacja się nie zmieni, bo jak przyznaje rzecznik tarnowskiego magistratu Daniela Motak, urzędnicy nie mają pomysłu na jej zagospodarowanie.

"Kiedyś była opcja, by ceramikę zaprezentować na ścianie hali sportowej przy ulicy Gumniskiej w Tarnowie. Z halą ta mozaika nie korespondowała i dlatego nie została tam umieszczona. W tym momencie nie ma koncepcji, pomysłu i odpowiedniej ściany w Tarnowie, by umieścić na niej taką mozaikę" - przekonuje Daniela Motak.

Z drugiej strony Ewa Łaczyńska Widz z tarnowskiego Biura Wystaw Artystycznych przekonuje, że w Tarnowie jest wiele miejsc, w których można zaprezentować tę wyjątkową ceramikę. "Ta wyjątkowa ceramika powinna cieszyć oko mieszkańców i turystów. Można zrobić specjalną aranżację na przykład w tylnej części parkingu przy BWA. Tam odbywają się koncerty. W centrum miasta też jest wiele miejsc, w których można zbudować specjalną ścianę i tam umieścić mozaikę" - podkreśla Ewa Łączyńska Widz.

Dodajmy, że koszt realizacji takiej ściany to około 40 tysięcy złotych. Na razie jednak nie ma planów finansowych, ani w tarnowskim magistracie, ani w BWA, by taki obiekt zbudować.

Źródło: Radio Kraków - Marcin Golec.

Ryszard Zaprzałka