Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Oczywista Nieoczywistość

Tak najkrócej można by opisać najnowszą wystawę niezwykłych graficznych fotografii oryginalnego tarnowskiego twórcy Tomasza Sobczaka, jaką od wczoraj, czwartek 9 stycznia 2020, można oglądać w prowadzonej przez Fundację Bema20 Galerii. Wernisaż wystawy TARNÓW NIEOCZYWISTY zgromadził liczne grono koneserów sztuki wysokiej, przyjaciół i znajomych artysty. W zebranych na gorąco opiniach można było usłyszeć, że Tomasz Sobczak to nietuzinkowy artysta. Ciągłe poszukujący nowych form i metod przekazu obrazu rzeczywistości. Wielka klasa fotografa i jednocześnie grafika komputerowego. Pokazane na wystawie prace wykraczają poza pojmowanie i robienie tradycyjnej fotografii. Ujęty w nich Tarnów nieoczywisty, staje się refleksją nad jego oczywistością. Zmusza do dogłębnej analizy wiedzy o mieście, ukrytej w ostrych kolorach i kształtach obrazów. To zupełnie inne spojrzenie na nasze miasto. Na miejsca powszechnie znane, uczęszczane, a jednak oglądając wystawę wcale nie jest to takie oczywiste. Warto zatem,  odwiedzić tę interesującą wystawę, by sprawdzić i przekonać się czy w tej Sobczakowej NIEOCZYWISTOŚCI, można odnaleźć OCZYWISTOŚĆ.

Czytaj więcej...

Tomek Habiniak (1965-2020)

W tym roku skończyłby 55 lat. Miał wielkie serce i mocną głowę oraz równie wielki talent. Był znakomitym rysownikiem i grafikiem ale przede wszystkim karykaturzystą. Jednym z ostatnich, co tak kreską wodził, a raczej uwodził liczną rzeszę odbiorców swoich prac. W Tarnowie był w swojej maestrii bezkonkurencyjny ale przez swoje rodzinne miasto bezapelacyjnie odrzucony i wręcz urzędowo bojkotowany. Wystarczy powiedzieć, że nigdy nie miał w Tarnowie swojej wystawy, a przecież stworzył kilkaset oryginalnych prac plastycznych. Przez lata 2005 - 2015 Habi był dobrym duchem tarnowskiej bohemy, kolorowym ptakiem lokalnej cyganerii. Nie ukończył żadnej szkoły plastycznej, był absolwentem I LO, imał się różnych zajęć, m.in. był zaopatrzeniowcem w teatrze, prowadził własną agencję reklamową, był barmanem. Miał niesłychaną łatwość tworzenia. Był utalentowanym ilustratorem i grafikiem komputerowym - przez lata co tydzień publikował swoje satyryczne rysunki m.in. w "Echu Tarnowa", projektował strony internetowe i portale. To dzięki niemu powstał m.in. nasz portal i pierwsze tomiki moich wierszy (3 z 9). Pamiętam jego wakacyjne wypady do Krynicy, gdzie przez letnie miesiące, niczym Nikofor, przesiadywał na krynickim deptaku sprzedając swoje rysunki i portretując chętnych kuracjuszy i turystów. Był wielkim czcicielem Bachusa, nic też dziwnego, że chętnie bywał barmanem w knajpkach na Rynku i wokół Starówki. Bardzo lubili go podobni do niego "popaprańcy", z wielką wyrozumiałością wysłuchiwał ich zwierzeń, polewał i rozgrzeszał... Umiał słuchać ale też był niezrównanym gawędziarzem i facecjonistą. Mimo pozornej szorstkości był bardzo wrażliwy - prawdziwy "brat łata". Żył szybko, bezkompromisowo, nie dbał o siebie i swoje zdrowie. Nigdy nie założył rodziny - był samotnym wilkiem i autsajderem  z wyboru. Był wolny ale nieuleczalnie chory na sztukę, co zaowocowało trwałym defektem jego serca. I to ono zatrzymało się w niedzielę 5 stycznia w szpitalu, gdzie trafił w wigilię 24 grudnia i skąd już nie wrócił do bloku przy ulicy Lwowskiej gdzie mieszkał wraz z matką. Niedawno odszedł jego brat, a teraz w rozpaczy pozostawił siostrę i siostrzeńców, którzy go uwielbiali... oraz garstkę przyjaciół. Jutro o 12 na cmentarzu w Klikowej spotykamy się na pogrzebie Tomka. Spocznie niedaleko od grobu Jurka Reutera -  również artysty wyklętego, znanego tarnowskiego prozaika i publicysty,  mojego przyjaciela. Coraz nas mniej...

Czytaj więcej...

Urodzinowy HORTAR

Wielcy Nieobecni to tytuł ostatniej w tym roku wystawy zorganizowanej przez Galerię Sztuki HORTAR i Muzeum Okręgowe, której wernisaż odbył się wczoraj, we środę 18 grudnia gromadząc reprezentacyjne grono twórców i koneserów sztuki. Znakomita wystawa prezentująca wybrane prace nieżyjących już artystów związanych z Tarnowem, świetnie wieńcząca obchodzony przez cały 2019 rok jubileusz 15 lecia tej prestiżowej galerii, będący także Rokiem Tarnowa i Tarnowian w tejże placówce. I dobrze się stało, że tarnowscy muzealnicy włączyli się w domknięty właśnie jubileusz HORTARU, wypożyczając ze swojej bogatej kolekcji kilkadziesiąt wybranych obrazów artystów, których prace są rzadko pokazywane, a niekiedy w ogóle zapomniane. W sumie ekspozycja obejmuje prace 38 twórców, m.in.: Joanny Srebro-Drobieckiej, Anatola Drwala, Józefa Dutkiewicza, Juliana Grabowskiego, Jana Głuszaka, Mieczysława Górowskiego, Tadeusza Kantora, Stanisława Potempy, Antoniego Reisinga, Józefa Szuszkiewicza, Stanisława Westwalewicza... Wielu Wielkich Nieobecnych znałem osobiście, z wieloma połączyła mnie praca w tarnowskim teatrze. Kilku z nich: Wiesława Andrusiewicza, Andrzeja Lenartowicza i Jacka Wróbla wspominam poniżej. 

Czytaj więcej...

„Zatrzymane chwile ulotne”

To tytuł najnowszej wystawy w piwnicznej galerii Muzeum Okręgowego przy Rynku. Jej autorem jest znany tarnowski architekt i animator kultury, rysownik i grafik Andrzej Henryk Trybulski –  obchodzący w tym roku 50-lecie pracy twórczej i 75-lecie urodzin. Wernisaż wystawy, który odbył się w pierwszy grudniowy poniedziałek, zgromadził liczne grono przyjaciół artysty i koneserów dobrej sztuki. Ekspozycja obejmuje grafiki i rysunki nigdy dotąd nie pokazywane, powstałe w całym pięćdziesięcioletnim okresie twórczości autora. Ekspozycja obejmie wybór 125 postaci, z kilkuset zgromadzonych w archiwum prywatnym autora. W swoich oryginalnych pracach za pomocą oszczędnej techniki utrwala przemijający czas, zatrzymane piękno utraconego krajobrazu małych miasteczek o zabudowie drewnianej ale również twarze spotkanych na drogach życia osób. One to właśnie zajmują szczególne miejsce i zainteresowanie w twórczości mistrza. To ostatni wernisaż w tegorocznej edycji cyklu „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej”. Kuratorem wystawy jest Bożena Szczupak. Prace będzie można oglądać do 31 grudnia.

Czytaj więcej...

TARNÓW I OKOLICE: ARTFEST TEATRALNY

czyli
DWA WESELA
część druga

W Tarnowie ARTFEST trwa w najlepsze. Wszystkich imprez festiwalowych opisać nie sposób: wszędzie „coś” się dzieje – relacjonuje Katarzyna Cetera. Ledwie minął bogaty w wydarzenia weekend – a już we wtorek, 19 listopada na deski Centrum Sztuki Mościce powrócił po zaledwie miesięcznej nieobecności (tak, tak! - ten zespół widzieliśmy ostatnio podczas Sceny Otwartej) – Teatr ROZBARK z Bytomia. Widzowie nie zdążyli odsapnąć po tym szaleńczym, weselnym tańcu – bo w piątek, 22 listopada, powitali nas już w Mościcach aktorzy Teatru Witkacego w Zakopanem z Andrzejem Dziukiem na czele.

Czytaj więcej...

TARNOW I OKOLICE: ARFEST PO RAZ SZESNASTY

czyli
TARNOWSKIE ŚWIĘTO SZTUKI

część pierwsza

Pomysłodawca ArtFestu, nieżyjący od lat niemal dziewięciu Bogusław Wojtowicz nazywał ten festiwal po prostu "świętem sztuki", Jego formuła obowiązuje chyba do dziś, dywaguje Katarzyna Cetera – miała przypominać  jazzową improwizację: efektownie łączyć rozmaite dziedziny sztuki, m.in. poprzez uczestnictwo artystów pochodzących z różnych kręgów kulturowych, mogących realizować swoje własne, niesztampowe projekty. Organizatorzy przedsięwzięcia – począwszy od 2003 roku - kontynuują te założenia tworząc sposobność do bezpośredniego kontaktu z ludźmi sztuki. Umożliwiają widzom udział w wyjątkowych wystawach, spektaklach teatralnych, koncertach, wykładach, spotkaniach z artystami, happeningach, warsztatach, gwarantujących najwyższy poziom artystyczny.

Czytaj więcej...

 If you would like to learn get started in cryptocurrency more about . Click here to view the source of the post