Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Baza

Tak brzmi nazwa mocno undergroundowej i niezależnej galerii, szczególnie popularnej wśród młodej tarnowskiej bohemy artystycznej, mającej swoją siedzibę przy Rynku 15. Aktualnie obejrzeć tam można malarskie miniatury autorstwa Pawła Martynowa. Wernisaż wystawy odbył się w niedzielny wieczór (5 września). Na wystawie eksponowanych jest 38 miniatur malarskich powstałych w ciągu ostatniego roku. Prace, których wielkość waha się od 7x8 cm (Szuwary) do 17x23 cm (Brama Starego Cmentarza), powstały niejako na marginesie twórczości wielkoformatowej ich autora, młodszego brata znanego malarza i projektanta wnętrz Jerzego Martynowa. Są także echem inspiracji mistrzowskimi miniaturami Jana Stanisławskiego. Wydarzenie miało także akcent muzyczny, na scenie improwizowało spontaniczne trio bazowe w składzie: Darek Marcinek, Michał Martynów i Przemek Wózek.

Czytaj więcej...

Jacek Wróbel

Malarz wizji w magii liczby 21

To już 10 lat, jak nie ma wśród nas Jacka, jednego z nie wielu artystów prawdziwych, totalnych i  wolnych, jacy kiedykolwiek chodzili po tarnowskim bruku. Na niebieski plener odszedł  zaledwie w wieku 51 lat. To kolejny obok Lenartowicza, Głuszaka, Rybowicza, Reutera, Andusiewiczai i Habiniaka artystów wyklętych i odrzuconych.  I to pomimo odnoszonych sukcesów… Odszedł zdecydowanie za wcześnie, niespodziewanie…  Jacek Wróbel urodził się 21 sierpnia 1960 roku w Tarnowie i tu zmarł 21 kwietnia 2011 roku. I dokładnie w dniu jego 61. urodzin  Muzeum Historii Tarnowa i Regionu - Oddział Muzeum Okręgowego zaprosiło na retrospektywna wystawę twórczości tego oryginalnego malarza. W naszym mieście ukończył Państwowe Zawodowe Studium Plastyczne Konserwacji Dzieł Sztuki, malował i rysował, a jego dzieła pokazywane były na licznych wystawach w kraju i za granicą , m.in. w Belgii, Francji, Niemczech i Anglii. Jacek Wróbel nazywany był malarzem wizji, jego płótna są uduchowione i przeniknięte psychiczną atmosferą wewnętrznego przeżycia.  Sam przyznawał się do inspiracji utworami muzycznymi Tomasza Budzyńskiego i zespołu Armia, na jego pracach często dostrzec można było ukryte twarze, niedopowiedziane zjawiska. Tytuły jego dzieł to m. in. "Adwent I", "Z twarzą na wschód" czy "Pieśń pasterska". Miał żonę i dwie córki. Prywatnie był wielkim fanem żużla. Pozostał w mojej pamięci i wierszach, jak idzie utykając przez tarnowski Rynek z nieodłączną skórzaną torbą na ramieniu...

Czytaj więcej...

Tarnowskie murale wizytówką miasta

Sztuka uliczna w ostatnich latach stale zyskuje na popularności, a malunki tworzone w przestrzeni publicznej urastają do rangi dzieł artystycznych. Pojawiają się nowe realizacje, które z dawnym postrzeganiem tego typu aktywności, często związanej z aktami wandalizmu, nie mają nic wspólnego. Samo określenie "sztuka uliczna" jest bardzo ogólnym pojęciem. Skupia w sobie wiele interesujących elementów i form, takich jak np. graffiti, tagi czy murale. Murale najprościej można zdefiniować jako grafikę wielkiego formatu na ścianach budynków. Mural jest rodzajem malatury, jego historia sięga aż do czasów prehistorycznych. To dekoracyjne malarstwo ścienne, bardzo często monumentalne. Również w Tarnowie pojawia się coraz więcej tego typu dekoracji i co warte podkreślenia, na bardzo wysokim poziomie.  W zależności od tego, co twórca chce przekazać, malowidła mogą pełnić jedynie funkcję ozdobną, mieć na celu impresję odbiorcy lub zareklamowanie jakiegoś produktu, co jest charakterystyczne dla elementów wizualnych umieszczonych w przestrzeni miejskiej.

Czytaj więcej...

Podwójne ślady

czyli
wystawa tarnowskich artystów w Rzeszowie

W dawnej rzeszowskiej synagodze,  gdzie obecnie mieści się tamtejsze BWA, we czwartek 5 sierpnia odbył się dubeltowy wernisaż Joanny Babuli - „Ślady nieobecności” i Piotra Kukli - „Ślady obecności”. Niejako równolegle prace tarnowian oglądać można także w naszym Pałacyku Strzeleckim na wystawie „VIII Salon BWA Tarnów 2021”. Urodzona w Tarnowie mgr inż. geofizyk środowiska (AGH) i mgr sztuki (ASP Kraków) Joanna to przede wszystkim znana ilustratorka książek dla dzieci ale także oryginalna artystka uprawiająca malarstwo z pogranicza abstrakcji geometrycznej i grafiki. Piotr  „Qkla” z wykształcenia rzeźbiarz i nauczyciel (Instytut Sztuki krakowskiej Akademii Pedagogicznej), wypracował własną formułę wypowiedzi artystycznej tworząc tak zwane „obiekty sztukopodobne”. Jego twórczość jest trudna do zdefiniowania, albowiem działa pod wieloma pseudonimami w krańcowo różnych dziedzinach. Zajmując się  w BWA organizacją wystaw innych, sam wystawia rzadko aliści jego wernisaże, będące nierzadko happeningami, z reguły są znaczącymi wydarzeniami. Mocno zakręcona, by nie rzec gombrowiczowska i naznaczona Mrożkiem twórczość obojga artystów to metafizyczna wędrówka „od sceny do myśli, od myśli do sceny, a dalej przez kształty, kolory, formaty, by na końcu dotrzeć do zastanowienia często dalece odległego od inspiracji”.

Czytaj więcej...

Multimedialny kiosk ruchu za 3 miliony

Pech czy partactwo?

Multimedialne Centrum Artystyczne, konspiracyjnie otwarte w sobotę 31 lipca ale jeszcze nie czynne (!) zamiast cieszyć oko spacerujących ulicą Wałową mieszkańców doprowadza ich do irytacji. Sam jego wygląd budzi spore kontrowersje, o czym szeroko piszą lokalne media społecznościowe. Zamiast lekkiej konstrukcji ze stali i ze szkła – co pierwotnie planowano – mamy plac zalany tonami betonu. A stojący pawilon nazywany jest potocznie „największą budą z kebabami w mieście”. – To, co zrobiono przy skwerze Spycimira to zbrodnia architektoniczna. Ten beton w zestawieniu z renesansową półbasztą pasuje tu jak pięść do nosa – mówi Paweł Wantuch. I aż dziw bierze, że artysta tej klasy co Piotr Barszczowsk zgodził się swoimi wybitnymi neowitrażowymi  pracami legitymizować tę pseudo artystyczno-architektoniczną hucpę, a BWA przejmuje pieczę nad tą nową, z przeproszeniem, placówką kulturalną w mieście.

Czytaj więcej...

Ślady stóp

„Na początku mojej pracy jest zawsze wzruszenie...”

Dzisiaj, we wtorek 27 lipca, na cmentarzu Rakowickim w Krakowie odbył się pogrzeb zmarłego 17 lipca 2021 roku w wieku 81 lat, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy prof. Stanisława Rodzińskiego - profesora i rektora krakowskiej ASP, mocno zaprzyjaźnionego z Tarnowem, gdzie bywał i wystawiał swoje znakomite prace m.in.  w Galerii Hortar. Urodzony w roku 1940, prof. Stanisław Rodziński, przez całe życie związany był z Krakowem. Tu w 1963 roku ukończył studia na Wydziale Malarstwa ASP, uzyskując dyplom w pracowni prof. Emila Krchy. W latach 1993-1996 był dziekanem Wydziału Malarstwa, a od 1996 do 2002 rektorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Współpracował też z Uniwersytetem Jagiellońskim i Papieską Akademią Teologiczną w Krakowie."W swojej twórczości podejmował najważniejsze tematy dotyczące kwestii ostatecznych i wartości w życiu człowieka" - czytamy w pożegnaniu opublikowanym przez ASP. Sam malarz o swoich pracach mówił, że są rodzajem prywatnej modlitwy, w której spotykała się metafizyka, poszukiwanie prawdy i artystyczny kunszt. Z wielu ulubionych motywów w twórczości prof. Stanisława Rodzińskiego był często malowany pejzaż w półmroku, gdzie na horyzoncie widniał biały dom, jakby prześwit "tamtego świata", jakby ostateczny cel naszej ziemskiej wędrówki... Poniżej publikujemy kompilację tekstów poświęconych profesorowi Rodzińskiemu, ukazujących się na łamach tkk z okazji jego artystycznych pobytów w Tarnowie.
                                                                                                                                                                       

Czytaj więcej...

 If you would like to learn get started in cryptocurrency more about