Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Czarno-białe kino nieme i jego nowe życie w Tarnowie

Zdawać by się mogło, że w dzisiejszej kinematografii królują efekty specjalne, krew i nagość, a bez tych elementów, mieszanych w różnych proporcjach, nie może współcześnie powstać żaden film. Nic bardziej mylnego! W ramach Stowarzyszenia Nie Teraz doprowadzono do finału Projekt TodMachine, którego autorami są Bogusław Kornaś, współpracujący z Teatrem Nie Teraz fotografik, filmowiec i dokumentalista oraz aktor TNT Grzegorz Stokłosa. „To wyjątkowa propozycja powrotu do kina niemego, do jakże ekskluzywnej czerni i bieli, do niespokojnego ducha niemieckiego ekspresjonizmu lat dwudziestych ubiegłego wieku, ale również do twórczych polskich osiągnieć pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości” – przekonują twórcy niezwykłego filmu. Czarno-biały film powstawa Udział w projekcie, oprócz aktorów, wzięli również wolontariusze. W sumie ponad 150 osób. Wszystko po to, by pokazać nam w niepowtarzalny i wręcz nieznany wielu widzom sposób interesującą historię z wątkiem wojennym, miłosnym i kryminalnym w tle oraz wymykającą się ludziom spod kontroli maszyną.

Czytaj więcej...

Żył, aby robić filmy

Pogrzeb zmarłego w niedzielę 9 października  Andrzeja Wajdy - jednego z najwybitniejszych polskich reżyserów i ludzi kultury, odbył się dziś w środę, 19 października, na cmentarzu Salwatorskim w Krakowie. Uroczystości pogrzebowe poprzedziła msza św. w kościele  Ojców Dominikanów, podczas której wystawiono urnę z prochami reżysera. - Jego śmierć uzmysławia nam, że odszedł człowiek, po którym wyrwa nigdy nie zostanie zasypana. Żegnamy artystę na miarę Mickiewicza i Słowackiego, Chopina i Malczewskiego, Gombrowicza i Miłosza (...). I kto nam będzie teraz o nas opowiadał? Panie Andrzeju, kto? Razem z Wajdą odchodzi do przeszłości nasze "my", nasza nieinfantylna i niemegalomańska opowieść o sobie, mistrzowski obraz, w którym mogliśmy siebie poznawać i siebie kochać, coś, co nas tworzyło i łączyło. Odchodzimy, odchodzimy. Lato się w nas przełamało - mówił podczas odprawionej dzień wcześniej w Warszawie mszy ksiądz Andrzej Luter. Mistrz był kilkakrotnie w  Tarnowie, m.in. na Tarnowskiej Nagrodzie Filmowej oraz na zaproszenie, także już ś.p. Bogusława Wojtowicza w planowanym Młynie Sztuki /dawniej Szncera/.  Polskie kino bez Andrzeja Wajdy nie będzie już takie jak wcześniej...

Czytaj więcej...

Katolickie kino niszowe w mieście Leliwy

Reminiscencje z włoskiego filmu "Jak Bóg da" granego we wrześniu w „Millenium” czyli ateistyczna wizja katolicyzmu - pióra tarnowskiej poetki Justyny Babiarz. Filmowa kreacja pokazuje w jaki sposób katolicyzm widzą ateiści. Ilustruje ona między innymi grupę nazywaną we Włoszech bananowymi radykałami, którzy częstokroć z radością, przyjęliby wiadomość o tym, że ich syn jest homoseksualistą, ponieważ mogliby udowodnić otoczeniu, że są tolerancyjni. Zmartwiliby się natomiast bardzo nowiną o jego kapłańskim powołaniu i nie okazaliby w takiej sytuacji nawet cienia entuzjazmu. Reasumując – zaprezentowana w filmie współczesna, coraz częściej ateistyczna, zamożna klasa w ojczyźnie E. Falconiego woli, żeby ich potomek był gejem niż księdzem. Włochy są krajem o tradycji katolickiej, ale współcześnie zalewanym falą areligijności. Produkcja spotkała się z ciepłym przyjęciem w wielu krajach, również zupełnie różnych kulturowo od Italii czy Polski.

Czytaj więcej...

O tym i owym 228

228 – polichromie izuloryczne

O tym i owym 228 czyli odkrycie na cmentarzu

Podczas zakończonego w ostatnich tygodniach remontu wnętrza zabytkowej kaplicy Radzikowskich na tarnowskim Starym Cmentarzu odkryto dziewiętnastowieczne polichromie iluzoryczne, ukryte pod późniejszymi, liczącymi kilkadziesiąt lat warstwami tynku. Teraz malowidła – zrekonstruowane  i wyeksponowane – zdobią ściany i sufit kaplicy. Będzie można je zobaczyć 1. listopada.

- Kaplica zostanie wówczas otwarta dla wszystkich, którzy zechcą ją obejrzeć po remoncie – zapowiada Maria Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Cmentarzy w Tarnowie, i dodaje, że zakończenie  prac bardzo ją cieszy. Ta kaplica to nasz największy architektoniczny skarb  – mówi dyrektor.

Polichromie iluzoryczne tworzono techniką, która daje patrzącemu na malowidła wrażenie trójwymiaru, efektu 3D. Te odkryte w kaplicy cmentarnej Radzikowskich przedstawiają elementy architektoniczne. Polichromie zostały poddane między innymi analizie rentgenowskiej, która pomogła w ich zrekonstruowaniu. Podczas remontu wnętrza kaplicy odnowiono również piękny, trójkątny nagrobek, poświęcony Józefie Radzikowskiej i tablicę epitafijną. W kaplicy ułożono nową, granitową posadzkę i wykonano ozdobne witrażowe przeszklenie. Wcześniej, w 2015 roku, wyremontowane zostały dach i elewacja kaplicy, zaizolowano także fundamenty budowli.

Kaplica Radzikowskich pod wezwaniem św. Józefa na Starym Cmentarzu w Tarnowie jest jedną z najstarszych kaplic cmentarnych w Polsce. Została ufundowana przez Ignacego Radzikowskiego, komisarza dóbr hrabstw tarnowskiego w służbie Hieronima Sanguszki, jako kaplica grobowa dla jego rodziny. Za datę rozpoczęcia budowy kaplicy przyjmuje się 1805 rok, w którym w wieku 22 lat zmarła żona Radzikowskiego, Józefa. Kaplica jest również miejscem spoczynku tarnowskich duchownych – wśród nich biskupa tarnowskiego Alojzego Józefa Pukalskiego i Stanisława  Bulandy, wikariusza generalnego, dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie.

W 2016 roku zakończył się również drugi etap przebudowy kaplicy na cmentarzu komunalnym w Krzyżu. Wykonano nową konstrukcję ściany frontowej, zostały ocieplone ściany boczne i stropy. Odrestaurowane zostało wnętrze kaplicy, a  ściana frontowa zyskała nową elewację.  Jak informuje Miejski Zarząd Cmentarzy – koszty prac, wykonanych ze środków własnych MZC w 2016 roku wyniosły około 360 tysięcy złotych.