Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Boży wariat

Taki tytuł nosi najnowszy film poświęcony osobie i dziełu niezwykłego dominikanina ojca Jana Góry. Sobotnia (21.XII.) premiera tego dokumentu, która miała miejsce w południe na antenie TVP 1,  nie była przypadkowa, bowiem tego właśnie dnia minęła kolejna, 4 rocznica odejścia do Domu Ojca charyzmatycznego zakonnika, który zmarł w poniedziałek 21 grudnia 2015 r.o godz. 19.33 w macierzystym klasztorze dominikanów w Poznaniu. Podczas mszy św. którą odprawiał w kaplicy „U Pana Boga za piecem”.  Zdjęcia do filmu zaczęto kręcić na początku lipca ubiegłego roku. Sporą część ujęć kręcono w okolicach Zakliczyna i Paleśnicy, gdzie proboszczem był wujek o. Jana Góry oraz na Jamnej. Tamtejszy ośrodek duszpasterski to - obok spotkań młodzieży na Lednicy - największe dzieło życia dominikanina. Autorem scenariusza oraz reżyserem filmu była Athena Sawidis. Współpracował z nią Krzysztof Grabowski, znany między innymi z produkcji „Ojca Mateusza”, serialu „Wojna i pokój” oraz filmu o Janie Pawle II, w którym główną rolę zagrał Jon Voight. Film zostanie powtórzony w wigilię 24 grudnia o godz. 19.15 w TVP Kultura. Zapraszamy! Naprawdę warto, bo to produkcja absolutnie wyjątkowa, szczególnie dla tarnowian, z których wielu znało osobiście ojca Jana, bywając regularnie na Jamnej, a i On „Boży wariat” często zaglądał do Tarnowa.

„Boży wariat” nie jest jedyną produkcją telewizyjną poświęconą legendarnemu  ojcowi Janowi Górze. Jeszcze za życia, w 2007 roku, był on bohaterem fabularyzowanego spektaklu Teatru Telewizji, zatytułowanego „Góra Góry”. W rolę zakonnika wcielił się wówczas Krzysztof Globisz a w obsadzie znaleźli się między innymi Anna Cieślak, Karolina Gorczyca, Edward Linde-Lubaszenko oraz tarnowska aktorka Matylda Baczyńska.

Film, którego  producentem jest ATM Grupa S.A. a koproducentem jest Telewizja Polska S.A. kosztował prawie 600 tys. zł. Otrzymał dofinansowanie z Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej oraz z województwa małopolskiego, miasto i gmina Zakliczyn oraz powiat tarnowski. O. Jan Góra był honorowym obywatelem Zakliczyna. Tytuł ten otrzymał w 1997 roku. Identyczne wyróżnienie w 2009 przyznał mu powiat tarnowski.

Dominikanin, doktor teologii, duszpasterz akademicki w Poznaniu, rekolekcjonista, prozaik, twórca i animator ośrodków duszpasterskich na Jamnej, w Hermanicach i nad Lednicą, organizator corocznych spotkań młodych Lednica 2000, pod Bramą – Rybą (Bramą III Tysiąclecia), twórca Domu Jana Pawła II nad Lednicą - urodził się 8 lutego 1948 roku w Prudniku koło Opola.

W 1966 roku wstąpił do zakonu dominikanów, w latach 1967-1974, studiował w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Ojców Dominikanów w Krakowie, gdzie w 1972 roku złożył śluby wieczyste, a w 1974 roku przyjął święceni kapłańskie. W 1976 roku obronił pracę magisterską na wydziale Teologicznym ATK w Warszawie, a w 1981 roku na tym samym wydziale uzyskał tytuł doktora teologii. W latach 1977-1987 był duszpasterzem młodzieży szkół średnich w Poznaniu, a od 1987 roku duszpasterzem akademickim w Poznaniu.

W tym samym roku zaczął organizować coroczne letnie młodzieżowe kolokwia w Ustroniu-Hermaniach, w 1991 roku był współorganizatorem VI Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze. Od 1992 roku tworzył także Dom Świętego Jacka – ośrodek duszpasterski na górze Jamna niedaleko Tarnowa.

Patronką sanktuarium na Jamnej, które początki datują się od 1992 roku, jest Matka Boża Niezawodnej Nadziei. Jej wizerunek, ukoronował na Placu Świętego Piotra Jan Paweł II. A kościół, który stoi na jamneńskim wzgórzu jest pamiątką „nalotu papieża – Polaka” w 1999 roku. Wówczas nad ośrodkiem akademickim, zwanym „Respublica Dominicana” kilkakrotnie przeleciał papieski helikopter, z którego pokładu zrzucono różańce.

Na pamiątkę tego wydarzenia o. Jan Góra utworzył specjalną izbę, w której gromadził pamiątki z licznych audiencji, których udzielił mu Jan Paweł II. Druga izba pamięci poświęcona jest urodzonemu w Tarnowie pisarzowi - Romanowi Brandstaetterowi, który był przyjacielem dominikanina.

Mało komu o tym mówił, dlatego niewiele osób wie, że po śmierci Jana Pawła II starał się w Klinice Gemelli o… nagranie dźwięku papieskiego serca. Sądził, że może zarejestrowały je urządzenia monitorujące. - Nagranie chcieliśmy odtworzyć na lednickiej pasterce. Przez lata nasze serca biły dla niego. Teraz my pragniemy wysłuchać głosu jego serca. Ale nie udało się. Odpowiedziano nam, że takiego nagrania nie ma - opowiadał.

W Domu Jana Pawła II, który stworzył na Lednicy, jest wiele papieskich pamiątek. Zwiedzający chodzą po tym samym, dębowym parkiecie, po którym stąpał kiedyś Karol Wojtyła. O. Góra dostał go od krakowskiej kurii, w czasie gdy przeprowadzano tam remont. Zdobył też fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas historycznej wizyty w polskim parlamencie w 1999 roku.

W lednickim muzeum są też kielich, mitra i ornat papieski, a także laska, z którą papież chodził po górach. Zobaczymy tam gumowe buty i wiosło - pamiątki ze spływów kajakowych z młodzieżą - oraz medale, różańce i czerwone buty papieża.

Gdy pytano ojca Górę, skąd to wszystko, śmiał się, że „okradał papieża z tych pamiątek przez lata”. - Najbardziej jednak okradałem Ojca Świętego z miłości. Te rzeczy materialne to tylko malutkie symbole - podsumowywał ten wątek o. Góra.

  

Twórca słynnych, czerwcowych spotkań młodzieży nad Jeziorem Lednickim sylwestra spędzał na górze Jamna, niedaleko Tarnowa. W stworzonym przez siebie w 1992 r. dominikańskim ośrodku duszpasterskim. Tam, wraz z młodzieżą kolędował, biesiadował, urządzał jasełka. Zawsze zapraszał jakiegoś gościa, np. profesora akademickiego, by wygłosił atrakcyjny wykład. Bo sylwester - według jego koncepcji - „ma być nie tylko biesiadowaniem, ale ma mieć także walory wychowawcze”.

W 1997 roku po raz pierwszy zaprosił młodzież na Lednicę koło Gniezna. Spotkania młodych pod Bramą III Tysiąclecia w kształcie ryby odbywają się co roku w pierwszą sobotę czerwca i gromadzą regularnie kilkadziesiąt tysięcy  uczestników.

Jan Góra był propagatorem idei Małych Ojczyzn, organizatorem konkursów literackich im. Romana Brandstaettera – jego nauczyciela i przyjaciela, współpracownikiem wielu pism i wydawnictw katolickich i kulturalnych, autorem kilkunastu książek i cyklów felietonów.

Ojciec Jan Góra w chwili śmierci miał 67 lat. W czasie śpiewu „Święty, święty” źle się poczuł. Odszedł od ołtarza i zasłabł. Wezwano pogotowie i reanimowano go przez dłuższy czas, jednak reanimacja się nie powiodła. Lekarze, podając przyczynę śmierci, wskazali na ustanie akcji serca i obrzęk płuc.

Odszedł charyzmatyczny duszpasterz młodzieży, twórca Lednicy i Jamnej k/Zakliczyna, gdzie stworzył znany w całej Polsce ośrodek duszpasterski, i gdzie niżej podpisany bywał regularnie szczycąc się przyjaźnią tego wybitnego kapłana i wychowawcy, wielkiego przyjaciela artystów i wszystkich pozytywnie zakręconych. Doktora świętej teologii, autora ponad 15 książek i słynnej pieśni - hymnu  „Abba, Ojcze!” . Nazywany „Owsiakiem w spódnicy” i „Wiolettą Willas polskiego kościoła”, był chyba jedynym po swoim przyjacielu papieżu św. Janie Pawle II zdolnym zgromadzić i skutecznie ewangelizować takie tłumy młodzieży ( w rekordowym roku na  Lednicy było ich ponad 120 tysięcy). Często bywał w Tarnowie głównie na zaproszenie starostwa powiatowego. Jeszcze w wakacje rozmawialiśmy podczas jamneńskiego odpustu, już wtedy widać było że coraz mu ciężej dźwigać swój krzyż… . Ale niestrudzenie głosił i świadczył, ewangelizował i organizował (był w tym prawdziwym mistrzem) mawiając, że jest „Przynętą Pana Boga”.

     

O. Jan Góra mawiał że chodząc ścieżkami Jana Pawła II, „ładuje akumulatory”.

Ryszard Zaprzałka