Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

FILMOWY TARNÓW

czyli
33 TARNOWSKA NAGRODA FILMOWA
PRZEKROCZYŁA PÓŁMETEK

Dziś w kinie Marzenie dwa ostatnie filmy konkursowe – pisze w swojej kolejnej relacji Katarzyna Cetera – zobaczymy jeszcze SŁODKI KONIEC DNIA w reżyserii Jacka Borcucha a potem karkołomne a obiecujące 7 UCZUĆ Marka Koterskiego. Zostaną nam do obejrzenia filmy prezentowane w ramach cyklu „aneks”, koncerty, wreszcie gala finałowa… Tymczasem od soboty siedzimy w kinie i oglądamy polskie filmy - tak świętują prawdziwi tarnowscy kinomani.Część konkursowa w tym roku jest mocno rozbudowana – aż 12 projekcji konkursowych w ciągu sześciu dni to czasem nawet trzy filmy dziennie. Zaskoczeniem jest dla mnie jednak fakt, że widownia kina Marzenie nie pęka w szwach, nie obserwuję „dzikich tłumów” a przeciwnie – dużo widzę wolnych miejsc.

W poniedziałek zobaczyliśmy dwa filmy mroczne i kontrowersyjne. Najpierw KLER Wojciecha Smarzowskiego, na który apetyt w Tarnowie chyba już minął. Reżyser przyjechał do Tarnowa, ale nie spotkał godnego siebie dyskutanta nawet podczas spotkania z publicznością. Borys Lankosz, reżyser drugiego obrazu – CIEMNO, PRAWIE NOC (czy też, jak określił Jerzy Armata, „Ciemno, coraz ciemniej”) – w ogóle do Tarnowa nie przyjechał. Trudno powiedzieć, czy znaleźli się na widowni wielbiciele jego talentu.

We wtorek na wielkim ekranie obejrzeliśmy dwa filmy o miłości. Wrażliwe serca tarnowskiej publiczności podbiła najpierw CÓRKA TRENERA w reżyserii Mariusza Grzegorka a później także Julia Kijowska. NINA jest debiutem reżyserskim Olgi Chajdas, która po filmie spotkała się z widzami i długo zachwycała nas także anegdotami z planu.

Wczoraj – w piątym dniu festiwalu – wzruszyła nas Agnieszka Smoczyńska. Jej film pt. FUGA był dla niektórych – pamiętających choćby CÓRKI DANCINGU – naprawdę wielkim zaskoczeniem, podobnie zresztą jak UŁASKAWIENIE Jana Jakuba Kolskiego. Najsłabszym ogniwem – przepraszam: filmem - tego dnia był chyba WILKOŁAK Adriana Panka. Ten polsko-niemiecko-holenderski dramat psychologiczny i horror równocześnie zachwycił mnie muzyką i opracowaniem dźwięku – obraz zupełnie do mnie nie przemawia.

Po dzisiejszych pokazach konkursowych pozostanie nam zastanowić się, który film będzie naszym faworytem do grand prix. Mamy jeszcze do obejrzenia – w ramach aneksu: JESZCZE DZIEŃ ŻYCIA w reżyserii Damiana Nenowa, MONUMENT Jagody Szelc, OVER THE LIMIT Marty Prus oraz NIEBIESKIE CHACHARY Cezarego Grzesiuka. Rozstrzygnięcie konkursu już w sobotę. Galę finałową uświetni koncert jednego z najgłośniejszych duetów ostatnich lat – przed tarnowską publicznością wystąpi SMOLIK // KEV FOX. Zapowiada się ciekawie: W wersji koncertowej te misternie skonstruowane, pełne melancholii melodie Smolika, niepowtarzalny, hipnotyzujący, silny wokal Keva przeciwstawiony minimalistycznemu brzmieniu gitary i tak charakterystycznemu brzmieniu instrumentów wszelkich nabierają kompletnie nowej energii i z pewnością zabiorą słuchaczy w niezwykłą podróż… Warto się zatem wybrać.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia - Paweł Topolski (www.tarnow.pl)