Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

TEATRALNE LATO NA WIELKIM EKRANIE

W kinie „Sokół” zakończył się właśnie sezon transmisji i retransmisji przedstawień operowych. Niedawno pożegnaliśmy, pisze Katarzyna Cetera – na szczęście tylko na kilka miesięcy – rosyjski balet transmitowany na kinowe ekrany wprost z najznakomitszej sceny baletowej świata – z Teatru Bolszoj. Jeszcze przez pewien czas pozostaną z nami atrakcyjne spektakle teatralne w retransmisjach z paryskiej Comédie-Française czy londyńskiego National Theatre – ale już tylko w Krakowie. Dąbrowski Dom Kultury wznowi transmisje jesienią: 30 września zobaczymy powtórkę CARMEN z Metropolitan Opera. Projekcje na żywo rozpoczną się w październiku: najpierw, 14 października, zobaczymy CZARODZIEJSKI FLET z Nowego Jorku, a tydzień później KORSARZA – prawdziwą ucztę dla oka oraz gratkę dla wielbicieli dziewiętnastowiecznego baletu rosyjskiego, okraszoną efektownymi scenami zbiorowymi. Atrakcji będzie – jak zawsze tutaj – mnóstwo, a spotkania ze sztuka baletową i operową – będą odbywały się przy ciastku, kawie czy lampce wina podczas antraktu.

Dąbrowski Dom Kultury za zakończenie sezonu zaprezentował nam transmisję opery Richarda Straussa KAWALER Z RÓŻĄ. Tym spektaklem znakomita Renée Fleming, zwana pierwszym sopranem USA, pożegnała się z operową sceną. W scenicznej adaptacji dzieła opartego na libretcie Hugo von Hofmannsthala wzięła udział Elīna Garanča – znakomita łotewska mezzosopranistka, pod której wrażeniem pozostaję do dziś. Dwa tygodnie później mieliśmy niepowtarzalną okazję obejrzeć retransmisję ROMEA I JULII Charlesa Gounoda – operowej adaptacji dzieła Williama Shakespeare’a – z  udziałem fenomenalnej Diany Damrau w roli Julii i świetnego Vittorio Grigolo jako Romea. Produkcję wyreżyserował Bartlett Sher, a Orkiestrę Metropolitan Opera poprowadził tym razem geniusz – Gianandrea Noseda. Historia dwojga kochanków z Werony od dawna inspiruje twórców baletów i oper, ale dzieło Gounoda jest bardziej francuskie niż włoskie czy angielskie. Spośród wykonawców należy zauważyć nie tylko odtwórców głównych partii – Elliota Madore jako Merkucja, znanego miłośnikom transmisji operowych z Nowego Jorku Michaiła Pietrenko w roli ojca Laurentego, ale także Virginie Verrez, która zaśpiewała partię Stefano, młodziutkiego pazia Romea – to równie mocne akcenty tego przedstawienia. Do Dąbrowy Tarnowskiej z pewnością wrócimy po wakacjach – jednak propozycji na lato musimy szukać gdzie indziej.

Produkcje londyńskiego National Theatre będzie można w Krakowie oglądać podczas wakacji. Zarówno Kino Kijów i krakowskie Multikino zapraszają na HEDDĘ GABLER w reżyserii Ivo van Hove, z udziałem Ruth Wilson w roli tytułowej. Latem możemy zobaczyć też obie części ANIOŁÓW W AMERYCE – sztukę tyle kontrowersyjną, co bardzo znaną: Tony Kushner otrzymał za nią nagrodę Pulitzera, a także dwie nagrody Tony, dwie Drama Desk Awards, The Evening Standard Award i wiele innych. Na podstawie sztuki powstała również opera skomponowana przez Petera Eötvösa i sześcioodcinkowy serial wyreżyserowany przez Mike’a Nicholsa.

Londyński akcent w tym roku zostanie wzbogacony tym razem także o propozycję przeznaczoną dla najmłodszych widzów – będzie to retransmisja spektaklu PIOTRUŚ PAN – dzieło, które powstało na podstawie sztuki sir Jamesa Matthew Barrie’go – słynnego powieściopisarza i dramaturga. Ten szkocki baronet w 1904 roku wystawił sztukę PETER PAN (Piotruś Pan, czyli o chłopcu, który nie chciał dorosnąć), a w 1911 na jej kanwie napisał powieść pod tytułem PETER PAN AND WENDY, w Polsce znaną jako PRZYGODY PIOTRUSIA PANA. Spektakl powstał w koprodukcji National Theatre i Bristol Old Vic. Wyreżyserowała go Sally Cookson, której inscenizację JANE EYRE oglądaliśmy w cyklu National Theatre Live.

The Old Vic Theatre za rok będzie obchodził dwusetne urodziny. W tym roku przedstawił miłośnikom teatru sztukę Toma Stopparda GUILDENSTERN I ROSENKRANTZ NIE ŻYJĄ, którą obejrzałam w krakowskim Multikinie przeżywając hamletyczne rozterki po nieudanej tarnowskiej inscenizacji. W adaptacji genialnego scenariusza Toma Stopparda zobaczyliśmy Daniela Radcliffe’a i Joshuę McGuire’a. Tekst dramatu został napisany w latach sześćdziesiątych XX w., a w 1990 roku autor zrealizował i wyreżyserował film pod tym samym tytułem (główna nagroda na Festiwalu Filmowym w Wenecji). Gary Oldman i Tim Roth grali w tym filmie główne role. Nowa inscenizacja Davida Leveaux powstała w 50. rocznicę pierwszego wystawienia spektaklu, który wydobył nazwisko młodego wówczas Toma Stopparda na światło dzienne. Specyficzna to wizja utworu Szekspira. Na pierwszym planie znajdujemy bohaterów drugoplanowych – jeśli nie epizodycznych. Gdyby nie fakt, że znamy ich losy, moglibyśmy przypuszczać, że to dwaj weseli, roztrzepani chłopcy – świetnie się bawią w orła i reszkę czy w pytania, nie mogą sobie przypomnieć, w jaki sposób znaleźli się w drodze do Elsynoru, bohaterowie (w tym Hamlet i Gertruda) mylą ich imiona. Jeśli jednak przypomnimy sobie losy bohaterów – to bez trudu dojdziemy do wniosku, że mamy oto do czynienia z bohaterami tragicznymi w klasycznym sensie: żaden z nich nie wybiera swojego losu: posłano po nich z Elsynoru – to jedyne, co pamiętają. Hamlet staje się nagle bohaterem drugoplanowym – ale też oprawcą, bo to za jego sprawą zginą wysłani do Anglii. Pierwszoplanowi bohaterowie dramatu Szekspira mówią oryginalnym tekstem utworu (tu w tłumaczeniu Leona Ulricha i Józefa Paszkowskiego). Niepoślednią rolę odegrają w spektaklu aktorzy wędrownego teatru: Jesteśmy aktorami, jesteśmy przeciwieństwem ludzi – stwierdzą od początku.

Wyjazd do Krakowa na retransmisje londyńskich spektakli to jednak raczej propozycja przeznaczona dla tych miłośników teatru, którzy nie wyjeżdżają z miasta i mogą sobie na nią pozwolić. Wycieczka do Krakowa może się okazać dość kosztowna: bilet do kina kosztuje ok. 38 zł – niemałe są tez koszty dojazdu do kina dla dorosłej osoby. O tym, ze nawet w czasie wakacji warto sobie zrobić taki prezent, nie muszę chyba jednak Czytelników przekonywać. Latem zobaczymy żywiołową i radosną komedię WIECZÓR TRZECH KRÓLI, którą Simon Godwin reżyseruje głównie dla Tamsin Greig. National Theatre proponuje również spektakl OPĘTANIE transmitowany z Barbican Theatre w Londynie. Jude Law na podstawie powieści Jamesa M. Caina przygotował dla tej sceny adaptację filmu Luchino Viscontiego „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy” z 1943 roku. Na kinowe ekrany trafi też klasyka – KTO SIĘ BOI WIRGINII WOLF?. W nowej inscenizacji sztuki Edwarda Albee wyreżyserowanej przez Jamesa Macdonalda zobaczymy między innymi Imeldę Staunton. Spektakl będzie transmitowanego do kin z Teatru im. Harolda Pintera w Londynie. SALOME – kolejna propozycja na lato to wyreżyserowana przez Yaël Farber sztuka Oskara Wilde’a. W ujęciu uznanej reżyserki dramat ten to nie tylko krwawa i okrutna historia miłosnej obsesji, ale także studium wpływu kobiet na historię poprzez władzę nad pożądaniem i ciałem, nad mężczyznami, władcami i przywódcami politycznymi i religijnymi – czytamy na stronie dystrybutora.

Ścieżka francuska, czyli retransmisje spektakli paryskiej Comédie-Française nie będzie latem tak licznie reprezentowana: spośród tegorocznych propozycji został nam do obejrzenia jedynie CYRANO DE BERGERAC. Spektakl trafi do krakowskiego Kina „Kijów” już 4 lipca – w dniu święta narodowego Francji. Reżyseruje Denis Podalydès, aktor i reżyser Comédie-Française. Spektakl trwa ponad trzy godziny i dziesięć lat temu zdobył sześć Nagród Moliera.

Jeśli zatem planujemy wakacje na „rodos” albo „w pracy”, oferta teatralna krakowskich kin z pewnością uatrakcyjni nam niedogodności związane z letnią przerwą w emisji spektakli operowych i baletowych w Dąbrowie Tarnowskiej. Jednak plany na jesień już są. Projekcje w kinie „Sokół” będą się odbywały raz lub dwa razy w miesiącu, a do czerwca 2018 roku będziemy mogli zobaczyć zarówno SEMIRAMIDĘ Gioacchino Rossiniego, CYGANERIĘ Giacomo Pucciniego w reżyserii Franco Zefirellego (główne partie zaśpiewają Sona Yonczeva, Susanna Phillips, Michael Fabiano, Lucas Meachem i Aleksej Ławrow) z Metropolitan Opera, ale także baletową wersję ROMEA I JULII Sergiusza Prokofiewa, PŁOMIEŃ PARYŻA Borysa Asafiewa, słynną GISELLE czy równie atrakcyjną DAMĘ KAMELIOWĄ do muzyki Fryderyka Chopina – prosto z moskiewskiego Teatru Bolszoj. A Dąbrowski Dom Kultury powita nas w swoich progach bardzo serdecznie – co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.

Katarzyna Cetera
W publikacji wykorzystano materiały zamieszczone na stronie www.nazywowkinach.pl oraz www.ddkdabrowa.pl

 https://blog.jiji.ng/2017/07/game-thrones-just-tv-show/